-
Postów
4 277 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Kontrast
-
anka szklanka, Pozostaje odstawienie leków. Przeczekanie efektu miodowego po lekach (rozbarwienie, rozemocjonowanie) i wtedy realna ocena sytuacji bo MAO to leki które powodują niepokój i rozładowanie tego niepokoju powoduje ulgę i to że czymś się zajmujemy obraca układem nagrody i tak się wychodzi z depry np jak się nie ma lęków. Jak się je ma to można się sprowadzić do swoistego bloku a i wewnętrzne dyskutowanie co ja teraz będę robił, problemy z pamięcią, powtarzanie sa skutkami ubocznymi i tu nie wyobrażam sobie to ogarniać jak ma się gonitwę myśli.
-
Widzisz, wiec defacto tamten okres był okresem cieplarnianym. Realizowanie się powinno trochę pomóc, wzmocnić i po jakimś czasie powinno ci być łatwiej z przejęciem kontroli i ogarnianiem samemu. Trudno to rozdzielić czy wzrosła bo pracujesz czy że lepiej się czujesz, więc i trudno rozdzielić co ci w tym czasie pomaga. Na pewno kastracja wskazuje, że lek pracuje ale sam pewnie wiesz, że jak lek działa to nie zawsze będzie oznaczać że ktoś będzie się dobrze czuł. Czasem po prostu nie będzie odczuwał tego jak źle się czuje. Podjęcie pracy to też nie decyzja leku tylko twoja próba zmiany. Poczekaj obserwuj.
-
Dlaczego mężczyźni coraz częściej bojkotują małżeństwo?
Kontrast odpowiedział(a) na temat w Socjologia
Bo kobieta to pomazaniec po facecie i zawsze ciągnie ja do pana a nie do kogoś na wzór siebie. -
bartek1, Ja stosuje MAO i znam je chyba lepiej z forum ale z tego co wyczytałem o tobie to ci raczej nie pomogą, bo jednak tez ,,podnoszą,, dopaminę i to ona powoduje owe myśli. Jak bierzesz ssri to po jakimś czasie mózg robię autoregulacje i próbuje do serotoniny podnieść dopaminę (taki skrót) i dlatego ci nie pomagają czy też pogarszają. Nie myślałeś o jakiś neroleptysiach w niskich dawkach lub odstawić leki na jakiś czas?
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Kontrast odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Rzuć go. Jak coś to próbuje cię wcisnąć do mej pierwszej trójki;0 -
Osznurowanie licznika i przyłącza.
-
Myślałem że Salii wróciła.
-
Dlaczego mężczyźni coraz częściej bojkotują małżeństwo?
Kontrast odpowiedział(a) na temat w Socjologia
carlosbueno, Kiedyś nie były tak rozwinięte wolne zawody, nie regularny czas pracy. Obecnie chłop na tacierzyński jeśli nie wywodzi się z jakiej prowincji nie jest tak pejoratywnie odbierany. Może na zasadzie jakiegoś małego egzotyku ale już nie, że to nie facet, jakaś ciota czy co. Zależy do czego ktoś to będzie odwoływał, bo dla mnie takie uważanie w związku i czekanie aż ,,ona mnie nie wy-chuja'' to jest jakiś koszmar i mijanie się z celem. Związek to taki obszar na którym się pracuje. Przestrzeń i trzeba dobrze wiedzieć kogo chce się tam wpuszcza. -
Dlaczego mężczyźni coraz częściej bojkotują małżeństwo?
Kontrast odpowiedział(a) na temat w Socjologia
C&S, Nie utrzymanka, po prostu facet ma mniej obowiązków niż kiedyś w cześć pomaga mu technologia a i kobieta może mu w jakiejś części pomóc bo nie jest to już tabu czy też źle widziane społecznie czy też powodujące ujmę na honorze. -
hit Moje własne Idaho
-
Dlaczego mężczyźni coraz częściej bojkotują małżeństwo?
Kontrast odpowiedział(a) na temat w Socjologia
Facetom jak nigdy opłaca się obecnie żenić. Kobiety wydrapały a raczej wydrapują/egzekwują sobie równe prawa przez co role społeczne obecnie się przenikają. Kobieta nie jest już wielofunkcyjnym obiektem seksualno-ozdobniczo-domowym ale potrafi zdjąć sowity ciężar ,,egzystencjalnego'';D ciężaru bycia FACETEM. Ludzie odchodzą od takich umów bo życie staje się coraz bardziej niestandardowe a instytucja małżeństwa w obecnej formie archaiczna i źle kojarzona. Ed. Ja bym powiedział, że opłaca się bardziej żenić niż kiedyś ale też istnieje większa pokusa by tego nie robić, niż kiedyś. -
Dlaczego mężczyźni coraz częściej bojkotują małżeństwo?
Kontrast odpowiedział(a) na temat w Socjologia
Faceci wszystko robią dla zysku?:) -
hit Oslo, 31 sierpnia
-
Cześć, od kiedy pracujesz, ze tak powiem żyjesz prawie normalnie? Kastracja, emocjonalność to na pozór zbędny balast. Właśnie owa emocjonalność to możliwość nacechowania czegoś wyjątkowością i taki czynnik sprawczy który jest niezbędny do ,,ja mogę sam'' Odkrycie owej wyjątkowości w samym sobie a to pomaga się pozbyć ,,wyjątkowości'' z zewnątrz.
-
Radość to może nie ale rozśmieszył mnie dziś ból dupy wątek;d
-
napiszwiadomosc, A kto ma na to odpisywać? Bo jak bym trafił na takiego typa jak np ja to długo bym nie popisał i pewno nie zwrócił się już po pomoc.
-
Nie ma takiej osoby bez ZABURZENIAMI EMOCJI,PSYCHIK która po zaserwowaniu stanu chemicznego mózgu schizofrenika by się nie wywaliła. Wiec nie jest to emocja psychika. Jak coś jest nie ukształtowane, to jak może mieć zły kształt?Zastanów się. Masz schizo?
-
ja12, ja z swojej strony polecam kino Rumuńskie. Filmy takie jak ,,4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni'',,Pozycja dziecka'' ,,Wtorek, po świętach'' czy też tegoroczny ,,Egzamin'' Bardzo naturalistyczne, pokazujące rozwarstwienie społeczeństwa, gdzie nierówności czynią biednych zależnych od bogatych. Do tego dar do rozliczania, historie rodzinne, nie tak krzykliwe jak w Greckim ,,Kle'' ale pokazujące te same dysfunkcje i grunt na jakim to się rodzi. Wtorek po świętach - Naturalistyczny obraz tworzenia się związku z konsekwencją kończenia innego. Trudno mu współczuć. Jeszcze trudniej go potępiać. Bez wodotrysków Rumuński TOP. Takie się filmy kiedyś oglądało a nie jakieś amerykańskie pedały chlip, chlip:(
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Kontrast odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Ej ale taka emocjonalność ma też dobre strony. Można sobie wyobrazić, ze jest się królową, kupić sobie psa i mu rozkazywać:) Podatność jest nawet dobra, gdy trafi się na dobry grunt, który pokaże nam jak stawiać granice. Ogólnie to ja bym się pozytywnie afirmował czy co. -
[videoyoutube=AervCbk3JSw][/videoyoutube]
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Kontrast odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
nakręcania się. -
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Kontrast odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
To jest jak z powtarzaniem. Jestem Piękna... Jestem Piękna... Jestem Piękna... Jestem Pijana... -
Najgorzej maja osoby które niepodejmujący rękawic i nierozsiewający kozackiego farmazony. Kozak farmazon istnieje potem jako ktoś kto chociaż chciałby, łapiąc na iluzje chcieć a być co nie bystrzejszych. Brak reakcji to brak szans, zalążka na jakakolwiek walkę. Ze strony jednostki to zdrowy realizm lub całkowity lęk ale ogół interpretuje to tak i nawet samice bardziej biją na symulantów, nawet gdy to zostało zweryfikowane i o tym wiedzą. Wiec kozaki-cipaki choć chyba tego nieświadomi mają trochę lepiej. Gorzej jak to wewnętrznie runie i dochodzi do konfrontacji ale to daleka droga, jak rozwój empatii w sprawcach przemocy. Dużo barier.
-
Chodziło o to ze silna osoba współczesna jest silniejsza od tej dwie dekady temu. Nie ze ogół. Tego się nie da raczej zmierzyć bo jak byś poszedł do kołcza czy statystyki Forbesa sprawdził to ludzi którzy osiągają sukces jest więcej. Klasa średnia została za to przekształcona/podzielona na warstwę która się do niej nie powinna doliczać i warstwę która aspiruje wyżej. Dawniej osób np uzależnionych było więcej, tylko to działa na zasadzie Afganistanu gdzie uzależnionych od heroiny jest 3 miliony i nikt z tego hałasu nie robi. W kraju rozwiniętym to by była katastrofa humanitarna i w ogóle koniec świata. Jak chorego nie uświadomisz, że jest chory, nie nadasz nazwy, to nie jest chory i stad takie pewne wrażenie. Iluzja że u nas gorzej, czy kiedyś lepiej. Inna perspektywa. Kiedyś (teraz tez ale rzadziej) jak ktoś się zapił to wpisywało się ,,śmierć w wyniku niewydolności wielonarządowej .....'' Teraz już tak po woli nie jest, jest świadomość co go zabiło, jest ta ,,kluskowatość, nerwica, depresja, alkoholizm''. Kiedyś jak stajenny po kolejnych stu batach na ryj poszedł w rzekę i oddal tam ostatni z puc dech to utonął;d Teraz jakby tak chłopa z wulkanizacji szef dres zlał, to by było tak, że zaszczuty. Dziewczyna by w telewizji mówiła,, mówił że szef pojebany'' że się bał, że chciał odejść ale na coś tam czekał. Psychicznie nie wytrzymał i poszedł do wody. Nie utonął. Na tym to polega, to ,,kiedy to ja pamiętam było lepiej''
-
Badania kosmonautów wskazują, że współczesny człowiek, jednostka dobrze rozwinięta jest silniejsza i bardziej odporna psychicznie o 2 punkty na 10 a jest to dużo. Porównaniem był okres połowy lat 90tych. W przeszłości od tego czasu nie było takich skoków, wiedz człowiek może być teraz silniejszy zarówno psychicznie jak i fizycznie. Mówi się tak dlatego, że kiedyś słabi mieli swoich panów, nie krzątali się tak niezgrabnie bez celu, nie byli widoczni. Nie było przyzwolenia na słabość ale to się za dekadę zmieni bo jest coraz więcej programów aktywowania wykluczonych w celu wzmocnienia pozycji naznaczonych. Człowiek z defektem jest feee, należy zabrać go z ulicy aby nikt go nie widział, nie zaraził się defetyzmem, zgrupować i izolować.