Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kontrast

Użytkownik
  • Postów

    4 277
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kontrast

  1. wiejskifilozof, To nie wyjście ale świadomość problemów i ograniczeń wtedy kiedy się chciało lub nie udało wyrwać z problemów czy deficytów/ograniczeń jest sporym dołożeniem do pieca.
  2. Kontrast

    optymizm, sens, chęci...

    Na pewno jakby te sensy były łatwe to byśmy przeczytali książkę a nie siedzieli po nocach na forum dla popierdolców A może pomyśleć o tym troche inaczej, ze to nie jest takie skomplikowane i przez swoja dostępność każdy może to mieć. Może sensem jest nie popadanie w bez sens, może to coś co mijamy codziennie rano ale niedostrzegany tego czekając na jakieś z nieba pierdolniecie, bo tak nas nastawia świat, że tego nie mamy bo to coś wyjątkowego a wyjątkowi jeszcze nie jesteśmy i nie wiadomo czy będziemy ale biegnijcie my wam powiemy kiedy będziecie. A może to trzeba stać, zatrzymać się tym samym robiąc wbrew temu co nam się wydaje, ze gdzieś to jest ale gdzieś to daleko a tam trzeba biec a nie tak jak żyjesz polec. Może to to aby żyć teraz a nie kiedyś czy czekać na lepsze jutro
  3. Kontrast

    optymizm, sens, chęci...

    To są schematy coś bardzo ,,stałego'' osiągniecie stanu gdzie nie wpada się w schemat jako swoistej ostoi a schematem jest nieuleganie schematom jest b.trudne bo niektóre schematy są pomocne. To połączenie wszystkiego. Cykl, regularność to coś stałego co powoduje spadek lęku, jego kontrole ale też jego wzrost na płaszczyźnie ,,podświadomej'' jak wychodzi poza odbywający się cykl a wpada w swoista patologie. ,,Dobrze jak pojadę autobusem do pracy bo nie muszę iść pieszo co jest mi pomocne ale źle jak wsiądę w ten autobus i będę jechał cały czas, dzień noc, dniami zapominając po co jadę. Nie dojadę do pracy i kolejny raz gdy przejadę ten mój przystanek, moja podświadomość rzuci mi informator/znak !LĘK! informujący - STOP tu miałeś wysiąść. Ale zaciąłem się na tym, że to samo - to dobrze, to samo - to stabilnie, bo nie trzeba robić czegoś innego, nieznanego, nigdy nie przeżytego, czegoś co ktoś może ocenić. Mogę nie sprostać temu tak jak kiedyś a nikt nie nauczył mnie, ze nie sprostać to cześć tego co nazywa się sprostaniem. Dlatego nie próbuje, bo lęk znam a bardziej od swojego lęku boje się większego lęku a to na pewno jest tam, gdzie nowe i nie znane'' A to z Kantem to luźny przykład, to o czym piszesz jest mi nie znane:) Wklejam to bo napisałem to wtedy w nocy co ,,myśli'' ale nie moglem tu posta wysłać. Zapchajdziury Takie rzeczy powinno się czytać gdy ma się ukształtowanie a ludzie mają deficyty i chcą sobie je zapchać mądrymi głowami. Tak to działa bo ludzie myślą ze to przykryje ich słabość, braki, ze sa za głupi skoro to się nie wykształciło chcąc to zapchać, załatać tak jak umieją, jak im się wydaje ktoś mądrym, przez co odcinają od rozwoju ta czesc siebie bo maja substytut który się w tym płytkim świecie informacji danych sprawdza ale nie powoduje rozwoju tej części siebie tylko jej zapchanie. Widać to na tym forum, ludzie przesiewają się przez takie zapychacze którymi się zapchali, dobrze to widać bo cokolwiek powiedzą przelatuje przez ta zapchajdziurę i się troche tam poobija, przez co nabędzie tej zapchajdziury znaczenia.
  4. Kontrast

    optymizm, sens, chęci...

    Myśli Nie wiem czy jesteś inteligentny, wydaje się ze bardzo byś chciał, starasz się szukać. Dość często piszesz parafraza tego co przeczytałeś, na swój sposób nie jest to złe ale musisz pamiętać, ze to czyjeś myśli, nie zatrzymać się na myśleniu czyimiś myślami, nawet jak je czujesz i rozumiesz to nie jest to twoje. Jak to zrozumiesz być może zaczniesz sam głęboko myśleć. Moim zdaniem lepiej głupio myśleć niż niegłupio nie myśleć, bo myślenie to proces bardzo ewolucyjny i odpowiednio ukierunkowany odśnieża się z głupoty aby wyjść jako klarowne i dojrzałe narzędzie które obroni się wszędzie, bez Kanta, bez cytatów jak używa się własnego myślenia a nie czyjegoś. Wtedy będziesz ty a nie ktoś inny i pewno zaczniesz podważać Kantego :)
  5. Kontrast

    optymizm, sens, chęci...

    Tak naprawdę sens swojego życia odnajduje b. mało osób. Większość ma cele, przeżycie i zapewnienie przeżycia komuś, sensem tego nazwać nie można, bo to akcje reakcje, które przybierają wyrafinowane formy, chociażby samodoskonalenie które ma nas udoskonalić pomoc ale nie nada to sensu. Sens to coś bez motywacji, nawet gdy ona opadnie, wszystkie pętle które nas łechcą i zachęcają opadną, to sens zostanie. Dlatego tak trudno go mięć. To co napisałeś jest bardzo anachroniczne, chodzi mi o kategorie bo temat fajny i tu plus. Jest coś takiego jak awangarda i wiele osób ma takie podejście do życia. Odrzucają wiary, prawa, kodeksy, religie kształtując coś co nie jest na tym oparte, czekając na nowe można powiedzieć. Nie chodzi mi o leśnych skautów pozamykanych pod ziemia ale o ludzi odbywających się w społeczeństwie ale mających świadomość, ze to co jest teraz nie musi być poniekąd efektem ostatecznym i że warto budować się nie opierając na tym co jest, na stałych. Brak stałych stałą a związany z tym niepokój przekształcany poszukiwania. Chodzi oczywiście o osoby inteligentne, mające szeroki punkt widzenia. Z osobami inteligentnymi jest podobnie jak z tymi którzy maja sens życia, jest ich naprawdę niewiele. Większość chorych czy zdrowych wgłębia się w to co mniej więcej rozumie, co jest w jakiś sposób zachęcające. Nie tworzy poniekąd aberracji własnego ja/stałych. Nie zagłębia się w to co nie rozumie i w to co wymaga wysiłku i zredefiniowania swoich poglądów bo jest to bardzo meczące i trzeba się czasem przyznać, ze się myliło a przecież każdy jest zajebisty i dąży do potwierdzenia tego a nie być może zaprzeczenia. To nie ludzi wina (poniekąd) to wina tego z czym się urodzili, ze się przetaczają przez życie a nie żyją. Tego że nie mają wglądu absolutnego, wpływu na swoje ,,ego'' a przede wszystkim wpływ genotypu, tego co dostaje się po rodzicach. Na jak szerokiej częstotliwości może pracował ich mózg, jaka ma plastyczność. Czy osadza się zakopuje w okopach czy posiada inteligencje, umiejętność przystosowania się do nowych warunków. Informacje, że w nowym statusie tez sobie da rade. Jak się ma wąską częstotliwość to lata się tak z kąta do kąta (pętle i nie możliwość wyjścia poza nie) i poprzez zmęczenie materiału tworzy myślowe nowotwory. Dlatego mało ludzi jest naprawdę inteligentnych, większość którzy tacy się wydaja to zawodnicy którzy poruszają się sprawnie po swoim terenie i chwała im za to bo to tez w pewnym stopniu dobra umiejętność ale nie rozwojowa, choć zapewniająca utrzymanie dotychczasowego stanowiska/stałych. Warto poczytać futurystów Alvin Tofflera, on całą historię ludzkości rozpatruje w kontekście trzech następujących po sobie fal technologicznych i tego że w każdej jest sie kim innym i tego, że w naszej można posiadać zdolność myślenia następnej. Jeśli tylko się wyjdzie po za te tradycje, prawa to co powoduje, ze do tej roboty idziesz a zacznie się zwracać na co innego uwagę, na to co nastąpi, na sygnały. Zabrzmiało to trochę jak te wywody z działy schizo:)
  6. Kontrast

    Cytat na dziś

    Nieskazitelnie czyste buty są oznaką zmarnowania 20 minut życia.
  7. salirka, A to jakiś rodzimy produkt? Czy coś za wielkiej wody?:) iiwaa, A ty czego nic nie jesz? Nie śpisz? Co tak przeżywasz?
  8. Kontrast

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=rfeDf4rJSNQ][/videoyoutube]
  9. iiwaa, Jasne jasne, nie wiadomo co tam po biurach maż z wspólnikiem palą. Może oni tam od dawna studiują ,,prawo palne'';d Może kiedyś ci powie, spytaj go nieśmiałe ,,Stefanie, może polecimy dziś na jakiś locik'' hahah Smakoszki:) ale głowa rano od smakowania jebie:)
  10. iiwaa, Tak tylko jak widzisz masz doświadczenie i powinnaś wiedzieć, ze teraz stop ale to podstawowy wabik alkoholu ,,może jednak nie teraz'' jeszcze lampeczkę:) Chodziło mi o kare w postaci kaca i picia soczku. Tobie by się trawa spodobała na bank. Może nie taka do palenia bo masz złe skojarzenia ale jakieś ciasteczka, olejki, cukiereczki na świętą:0 Byście tam z mężem apelowali pewno do sylwestra
  11. P iiwaa, To organizm ci mówi, że nie powinnaś tyle pić. Pojawiła się reakcja zatrucia/nadużycia a z tego co piszesz jakoś to się zdarza i to nie raz, więc jak widzisz żadnej z tego lekcji nie wyniosłaś. Nie zatrzymało się to na umysłowej kontroli zapobiegnięciu. To jest wstęp do wszelakiego uzależnienia - przesadzanie, normalna osoba pije tak aby nie mieć konsekwencji. Czyli to dlatego, że nie ma kary? Wiedziałem że będzie prawo;D
  12. iiwaa, A czemu twoje picie np ma być? To też wpływ na układ nerwowy. Nie sądzisz, że to trochę wybiórcze? Napiszesz pewnie coś o prawie i tak dalej ale to nie problem bariera, barierą jest to, ze to co jest ci obce jest wrogie. Nawet jakby była legalna to oceniałabyś to przez ten sam zaściankowy pryzmat. Sorrentino sporo jara wiesz?:) Pewnie ta jego dekadencka stylowa to po części osobliwa interpretacja po marihuanie.
  13. Kontrast

    Moja historia

    Natla_Miness, DDA to nie prawidłowo ukształtowana osoba. Porównywanie tego do osób które miały zapewnione w kształceniu podstawy jest dużym błędem. To jak porównywać osobę za krótką nogą z taką normalną. Z za krótka może szybko biegać ale musi poświęcić temu dwa razy więcej czasu/wysiłku. Zaburzone poczucie bezpieczeństwa w dzieciństwie rzutuje na to jak kto w życiu podejmuje wyzwania, jak godzi się z porażkami, jak szybko zniechęca. Niech zgadnę, schizo to też nie choroba? To zbiór objawów? Tak?:)
  14. Witam, a to nie jest tak, że te myśli nieracjonalne to efekt tego co umysł przed nami do podświadomości schował? Bo w tamtym momencie nie poradzilibyśmy sobie z tym? Ja tak miałem jak miałem nerwice serca po tym jak ojciec zmarł na moich oczach. Trwało to długo za nim zrozumiałem, ze nie umrę, ze to taka ,,wkrętka'' a w zasadzie nie do końca, bo działania organizmu na płaszczyźnie fizycznej/psychicznej które się z podświadomości w taki sposób wylewają. Nazwałbym to procesem, zrozumienie, zinterpretowanie, konfrontacja, akceptacja. To tak trochę jak ta akcja w której ktoś nas nakrył na kłamstwie. Z jednej strony siara a z drugiej ulga bo nie trzeba już tego ciągnąc a wyobrażenie o tej konsekwencji (odkryciu) czasem jest większe, niż samo odkrycie. Proces ukrywania tego w podświadomości porównałbym do utrzymywania tego kłamstwa, które jest męczące i objawia się np. poceniem (fizycznie) czy spięciem, lękiem( psychicznie) w momentach kłamania. Tu tez chyba chodzi o to, ze w niektórych przypadkach umysł błędnie interpretuje (poprzez przykłady z przeszłości) to co ma ,,chować'' i ta zepsuta funkcja powoduje nagromadzenie ,,bzdet'' z którymi moglibyśmy sobie poradzili. Dlatego natręctwa/myśli są łatwiejsze do zinterpretowania, wtedy kiedy występują po zdarzeniu a czasem wręcz bardzo irracjonalne i tu czeka najpierw rozgryzienie mechanizmu na jakiej zasadzie to działa zanim się dojdzie do tego czy coś za tym stoi czy jest to nadinterpretacja. Nie wydaje mi się też do końca czy wyuczenie się zastępczego działania może tak do końca to rozwiązać, czy kiedyś nie pojawią się nieprzypisane stany/emocje, choć na takie nadinterpretacje behawioralna pewnie dobrze działa.
  15. neon, Taki sucharek do piwka, mniam.
  16. anka szklanka, To ty Anka taki człowiek renesansu co? Potańczy, popije, poskacze przez okna:)
  17. Kontrast

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=3ZSKpoec0vQ][/videoyoutube]
  18. elo, Kasia jakaś smutna. iiwaa, A co się dzieje?
  19. Jakby to tak wszystko prosto działało to z góry narkoman byłby złym człowiekiem. Ksiądz dobrym a amfce kochał dzieci:)
  20. Nie bójcie się dziewczyny, dobrzy empatyczni goście tak nie działają.Nawet wtedy jak chodzą jakieś szmery po głowie i poczucie zajebistośći że wszystko mi się należy a człowiek chciałby wszystko, to zawsze pozostaje ta myśl/uczucie, ze trzeba się unieść ponad własne słabości, zachcianki, myśl, że nie mógłbym zrobić tego mojej kruszynce jeszcze widząc jak szybko się starzeje i te wspomnienia o picu moczu, o nietrzymającym moczu upośledzonym psie czy inne zabawy w przedszkole powodują, że pozostaje się przy myśli ,,pierdole to, chce czegoś więcej, nikt się nie dowie, życie jest jedno, a bóg wie ile będę żył''
×