Skocz do zawartości
Nerwica.com

Psychoanalepsja_SS

Użytkownik
  • Postów

    2 165
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Psychoanalepsja_SS

  1. Cześć, nic sobie nie przepierdoliłeś, bo to nie jest Twoja wina. Twoją winą to będzie, jeśli nie spróbujesz jakoś wyjść z tego fatalnego stanu, skorzystać z pomocy lekarskiej/psychologicznej. Jeżeli "uważasz się za śmiecia nic niewartego", to przynajmniej nie musisz czuć się samotny, bo co najmniej jedna kolejna osoba ma podobne podejście do samego siebie .
  2. Antydepresanty, a przynajmniej większość, nie działa jeszcze po 4 dniach. Potrzeba paru tygodni.
  3. Praca czy jakieś zainteresowania. Próbuj się podjąć czego tylko możesz. To co Ci się spodoba pozostanie, resztę odrzucisz.
  4. Haha to Ty przynajmniej się z tego pośmiejesz, a mnie to trochę przeraża... Może kiedyś się okaże, że to z tymi wszystkimi pewnymi siebie cwaniakami jest coś nie tak, a ci niepewni są normalni... Bez sensu się tak tym przerażać :). Ja już dawno nauczyłem się to ignorować. "Świata nie zbawisz", ludzkość zawsze odznaczała się tymi samymi wadami mimo upływu stuleci.
  5. Nie staraj się gloryfikować marihuany i przyznaj, że z jej używaniem wiążą się pewne efekty uboczne. Możliwość wynurzenia psychozy, napady lęku, zaburzenia pamięci, koncentracji czy motywacji, nie mówiąc też o możliwych problemach u osób z chorobami serca to niektóre z tych skutków. A nie wspomniałem o możliwym raku płuc czy uzależnieniu psychicznym.
  6. To, że u Ciebie zawsze wchodziła bezproblemowo nie znaczy, że jest to zasadą uniwersalną. Mam choćby jedną koleżankę, która się zniechęciła po pierwszym, dosyć 'nieczillowym', razie. Nie wyciągaj pochopnych wniosków na podstawie introspekcji. Marihuana to może nie heroina, ale swoje skutki uboczne ma.
  7. A kto Tu mówi o rozwoju poprzez palenie i uduchawianiu się w ten sposób ? Zwykła rekreacja i rozrywka ,i nadto żadnej filozofii. Ale właśnie niestety wielu takich, dla których marihuana to rozwój duchowy i jakieś zbliżenie z Bogiem. Co do tego 'nagłego dostawania psychozy', to sądzę, że marihuana była tu czynnikiem katalizującym powstanie psychozy, czymś co po prostu pomogło genetycznym uwarunkowaniom wyjść na zewnątrz. Kumplowi schizofrenia się ujawniła po dekstrometorfanie.
  8. Grof, Leary, McKenna? :/ Jeszcze Strassman rozumiem, ale psychoanalityczni/psychodeliczni dziwacy? Psychedeliki wydają się zbyt nieprzewidywalne, natomiast antagoniści NMDA mogą być ciekawą kartą, też są rozpatrywani (głównie ketamina) pod kątem antydepresyjnym. Kalebie, mógłbyś napisać coś więcej na temat Twojej "antydepresyjnej przygodny" z MXE? Tzn. czy brałeś w dawkach rekreacyjnych, czy może subrekreacyjnych, jak długo utrzymywały się pozytywne efekty, itp. bo jestem bardzo ciekawy. Ostatnio koleś na hyperrealu chciał próbować mxe jako antydepresantu, ale szybko zarzucił próbę.
  9. Ja mam tak z apteką, gdy chcę sobie kupić jakieś antidole czy tym podobne . Z "normalnymi" artykułami raczej problemu nie mam. Może chodzi o jakąś 'nowość' sytuacji. Ostatnio byłem w przychodni zdrowia psychicznego, rejestrowanie się i czekanie w kolejce było dla mnie masakrycznie stresujące...
  10. Na "moim" oddziale zamkniętym to nawet laptopa mogłem mieć i ogólnie atmosfera była miła. Dobre traktowanie przez personel medyczny, bezproblemowe odwiedziny.
  11. Dobry jest ponoć noopept, o wiele mocniejszy od piracetamu. Dostępny w Internecie. Niestety, miałem z nim tylko krótko styczność. Dobre powinny być leki przepisywane osobom z ADHD, takie jak atomoksetyna (Strattera) czy metylofenidat (Concerta, choć metylo to już wyższa liga i jako silny stymulant, podobny do amfetaminy, ma działanie uzależniające). Słyszałem też o dobrym działaniu bupropionu (Wellbutrin).
  12. Skuteczne? Czytałem, że w przypadku lęku przed wystąpieniami publicznymi pomocny może okazać się propanolol. Prawdopodobnie benzodiazepiny, aczkolwiek uzależnić od nich nie jest specjalnie trudno, a zespół odstawienny jest nie tylko bardzo nieprzyjemny, co też niebezpieczny dla zdrowia i życia. Dlatego jak już to raczej pierwsza opcja. Jednakże zarówno leki z rodziny benzodiazepin jak i propanolol można dostać tylko od lekarza. Co do psychoterapii: spróbuj może terapii poznawczo-behawioralnej. Myślę, że zwłaszcza w tym przypadku ma ona duże szanse Ci pomóc.
  13. Witajcie! Zdiagnozowano u mnie osobowość schizoidalną, ale co do tego nie jestem pewny. Pod koniec stycznia miałem próbę samobójczą, wylądowałem w szpitalu na 7 dni, gdzie w nieukończonej diagnozie stwierdzono u mnie "cechy osobowości schizoidalnej". Na oddziale dziennym, na którym siedziałem 2 miesiące, potwierdzono schizoida (choć sądzę, że było to pójście na łatwiznę). Jak wspomniałem, nie jestem do końca przekonany. Co do kryteriówICD-10: Chłód emocjonalny odczuwam raczej jedynie wobec rodziny. Raczej nie mam problemu z ekspresją emocji. Lubię się spotykać ze znajomymi (choć mam ich niewiele, przez mój lęk w kontaktach społecznych i ogólną dziwność). Różne aktywności sprawiają mi przyjemność. Nie jestem niewrażliwy na aktywność seksualną (choć z racji niewielu kontaktów społecznych nie miałem okazji by takiej dokonać). Pochwały mnie irytują, krytyka zaś potrafi być bardzo bolesna. Normy społeczne rzeczywiście mało mnie obchodzą, jestem z natury indywidualistą. Lubię też często 'posiedzieć w swoim umyśle', nierzadko jestem introspektywny. W sumie więc to 2 z 4 potrzebnych pozytywnych odpowiedzi na kryteria. Co o tym myślicie? Na dodatek dodam, że dostaję jakieś neuroleptyki (wcześniej olanzapinę, teraz promazynę). W sumie kompletnie nie wiem po co, tylko szkodzą (koncentracja w dół, a właśnie koncentracji brak jest wg mnie źródłem większości moich problemów). Pozdrawiam!
×