Amarant_89
Użytkownik-
Postów
664 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Amarant_89
-
Rozerwany pomiędzy tym co chcesz, a sytuacją jak jest dla Ciebie wygodniejsza?
-
Spoglądam na forum, piszę wiadomość do dziewczyny z którą wiąże pewne nadzieje, słucham muzyki i... chyba to wszystko.
-
hobbyturysta, są dwie "szkoły" radzenia sobie z fobią społeczną: stopniowo i małymi kroczkami wchodzenie w kontakty i relacje społeczne albo rzucenie się na głęboką wodę - wszystko zależy od Twojej wytrzymałości psychicznej i odporności na lęk. Jednak jak się domyślasz, najważniejsza i tak jest motywacja, bez niej ani rusz. Z tego co pamiętam, ja akurat wybrałem najpierw pierwszą opcję - w czasie kiedy chodziłem do szkoły nawiązywałem kontakty z kim się dało, było to co najmniej ciężkie, biorąc pod uwagę też to, że z początku udawałem wesołego człowieka i musiałem być bardzo przekonujący. Ostatecznie plan wypalił. Kiedy szkoła się skończyła i zaczęło się prawdziwe, dorosłe życie rzuciłem się na głęboką wodę (było jeszcze sporo do zrobienia) wykorzystując techniki i doświadczenia z pierwszej metody. Plan również wypalił i jak na razie radzę sobie całkiem dobrze. Oczywiście, powyższy opis nie zakładał korzystania z pomocy terapii (nie było mnie na nią stać w tamtym czasie, więc radziłem sobie sam), ale jeśli Cię stać na takową, to polecam ją gorąco! Z terapią czy bez, techniki są te same, jedyna różnica polega na tym, że w przypadku korzystania z pomocy terapeuty, nie musisz męczyć się sam i leczenie przebiegnie w znacznie krótszym czasie, a i pomoże Ci kiedy masz wątpliwości i nie wiesz co dalej robić - jednym słowem pokieruje Cię w dobrą stronę.
-
fobik90, witaj! Pozwolę sobie zacytować Hipokratesa, który jako jeden z pierwszych (prawdopodobnie) opisał człowieka z nadmiernym lękiem przed ludźmi: "Nie spotykał się poza murami domu, kochał życie w ciemności, nie znosił światła [...] nie zbliżał się do innych z obawy przed złym potraktowaniem, upokorzeniem, ze strachu, że zrobi lub powie coś głupiego, lub że się rozchoruje. Miał wrażenie, że każdy mu się przygląda." Sam choruję (a właściwie chorowałem) na fobię społeczną od 16 lat, więc wiem co przechodzisz. Myślę jednak, że powinnaś udać się do psychologa (lub psychoterapeuty), aby to jednak osoba z odpowiednią wiedzą i wykształceniem stwierdziła czy aby na pewno zmagasz się z fobią społeczną, bo być może stres wywołują tylko określone przez Ciebie sytuacje. W takim wypadku terapia nie powinna zająć Ci dużo czasu.
-
khaleesi, trudno, nic z tym nie zrobisz, prawda?
-
To wszystkiego najlepszego! Oby najbliższy czas (i ten dalszy też) był przepełniony radością i aby spokój oraz zdrowie zagościły na dobre w Twoim życiu!
-
monk.2000, Arcanum jest bardzo dobre - fajny steampunk'owy klimat. Jedyne do czego można się przyczepić to fakt, że jest bardzo mało (w skali całej gry) poziomów doświadczenia (mi to przeszkadzało trochę - heavy grinder ze mnie). Poza tym gierka rewelacyjna.
-
Możliwe, że wydadzą zwłaszcza że panuje teraz trend na odświeżanie starych tytułów, co nie jest złym pomysłem swoją drogą, bo jak mam zapłacić kilkadziesiąt złotych za jakiś crap to wolę zdecydowanie klasyka, którego znam. Icewind Dale... Mam nawet oryginały. Jedynkę przelazłem w bardzo krótkim czasie i niezwykle mi się podobała, a dwójki już mi się nie udało. Miałem Fallout'a Tactics'a do zmęczenia w tamtym czasie.
-
Zawsze możesz wybrać delikatnie większą, bo 640x480 to jednak średniowiecze Poprawka do direct draw'a się przydaje, i to bardzo - bez niej jedynym wyjściem, aby naprawić efekty czarów na nowych kartach graficznych, jest przełączenie w tryb software.
-
Podczas instalacji możesz wybrać wielkość czcionki, tak aby przy dużej rozdziałce litery nie były za małe. Co do rozdziałki, to ja grałem w 1280x1024 i był bardzo duży luksus - hud i okienka wymiatały jakością.
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Amarant_89 odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
Król chuci? Brzmi jak postać niezwykle mityczna -
Mushroom, Tak, Planescape: Torment - gra która kompletnie zawróciła moim światem Ja akurat korzystam z patcha na wysoką rozdziałkę (taki full pro) i do tego usprawnienia do nowych kart graficznych (direct draw się kaszanił bez niego i przy tym efekty czarów), ale wiadomo - wersja hd to jednak hd
-
Teraz mnie naszła chęć na kolejną podróż z Bezimiennym... Trzeba będzie reinstala zrobić
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Amarant_89 odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
kupmitrumne, dzięki za sprecyzowanie - wszelkie wątpliwości zostały rozwiane -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Amarant_89 odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
kupmitrumne, Żadnych ciał obcych? -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Amarant_89 odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
Albo cewnik, tylko wtedy jest niebezpieczeństwo, że będą Cię bimbrownikiem przezywać -
Jem banana - może przyczyni się do pojawienia weny twórczej, tak jak ostatnio
-
Czyżby urodziny? Do tematu: Trudno powiedzieć, ale rozmowa z pewną dziewczyną wprawiła mnie w niezwykle dobry nastrój.
-
Jak określiła to moja psychoterapeutka na którejś tam sesji: "Jeśli chodzi o fobię społeczną, to nie dostrzegam w panu jej, bo rozmawia pan ze mną całkowicie spokojnie i otwarcie. Być może kiedyś była, ale teraz już jej pan niema (...)" To co powiedziała, nie docierało do mnie przez kolejne 5 albo i 10 minut... Moje zmaganie z tym cholerstwem trwało kilka lat i nawet nie zauważyłem momentu przejścia między stanem chory -> zdrowy. No ale jestem zdrowy... Po części bynajmniej, bo gdzieś tam jeszcze szajby są
-
Psychoterapia dziala!Czekam na każdego posta z wasza opinia
Amarant_89 odpowiedział(a) na maura temat w Psychoterapia
Co ciekawe, nigdy nie pałałem wielką sympatią do psychoterapii. Może dlatego, że trafiałem na strasznych i zarazem beznadziejnych terapeutów, którzy ewidentnie zabijali tylko czas... I tym sposobem zraziłem się do tej profesji na kilka ładnych lat... Ale na początku tego roku zdecydowałem się skorzystać z terapii, bo nie dawałem sobie rady z natłokiem myśli, emocji i cały w ogóle byłem oderwany od rzeczywistości oraz... moje umiejętności w kontaktach damsko-męskich kuleją, także zdecydowałem się nad tym popracować (nigdy nie miałem na to czasu ani ochoty) - jak się okazało, jest to tylko wierzchołek góry lodowej... Wprawdzie mam dopiero kilka sesji indywidualnych z psychoterapeutką (fajne z niej ciacho, swoją drogą - aż miło się na nią patrzy), zajęcia w terenie w nieodległej przyszłości przede mną, ale już widzę różnicę w swoim zachowaniu, na lepsze oczywiście. Nie są to zmiany wielkie, bo i problemy takie nie są - cała ta psychoterapia w moim przypadku to pozamiatanie całego bałaganu, który sam sobie zrobiłem (no i ojciec oraz choroba też) podczas radzenia sobie z problemami na własną rękę, a jak się okazało naprawdę dobrze sobie poradziłem - sam o tym wiedziałem, jednak miło jest usłyszeć pochwałę od osoby która się na tym zna Największym problemem, jak się okazało, jest "skorupa" - mój własny obrońca, który chroni mnie przed negatywnymi emocjami, myślami oraz sytuacjami, wyłączając całkowicie moje postrzeganie sytuacji jako negatywną i bolesną. Ok, nie jest to takie złe, bo zapewne wielu z was marzy o czymś takim, ale problemem jest to, że neguje też dobre emocje i odczucia i tym sposobem nie potrafię się cieszyć nawet z prozaicznych rzeczy, takich jak szczerze podarowany prezent urodzinowy - kompletnie nic nie czuję, nawet nie potrafię się w takim momencie uśmiechnąć... Więc, teraz czeka mnie ciężkie zrzucanie "skorupy", przerabianie i analizowanie bolesnej przeszłości, która cały czas rozwija się pod moją drugą skórą (i niestety daje o sobie znać) oraz rozwijanie umiejętności nawiązywania kontaktów z kobietami (co sam robię na własną rękę od kilku lat, ale wychodzi dopiero od 2 ) Więc, psychoterapia działa, pomimo tego, że nie daje mi rozwiązania na srebrnej tacy. Odważę się i stwierdzę nawet, że nie ma nawet takiego zamysłu, bo rozwiązanie muszę znaleźć sam (i sam je posiadam), a Pani Paulina jest tylko po to, aby wskazać mi drogę i pokierować mnie w labiryncie pełnym obaw i wątpliwości, dając bardzo małe i niepozorne wskazówki - więc, w momencie kiedy natknę się na kamień milowy, będę cieszył się jak dziecko, wiedząc że dotarłem do niego z tylko niewielką pomocą osoby trzeciej -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Amarant_89 odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
na_leśnik, Spoko -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Amarant_89 odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
na_leśnik, to są dobre filmy dokumentalne, jeśli nie widziałeś: http://www.imdb.com/title/tt0478331/?ref_=fn_al_tt_7 http://www.imdb.com/title/tt1327628/?ref_=nv_sr_3 http://www.imdb.com/title/tt0169024/?ref_=fn_al_tt_1 -
Długa rozmowa i świadomość, że ta konwersacja będzie kontynuowana do godziny 23.00
-
Kolejno wciskam klawisze na klawiaturze mojego komputera, tworząc tą oto wypowiedź. A tak na poważnie? Praktycznie nic. Nie mam nawet pomysłu no to, jak spędzić dzisiejszy dzień
-
Na przejażdżkę motocyklem... Tylko pogoda fatalna... I motóra brak...