Amarant_89
Użytkownik-
Postów
664 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Amarant_89
-
Na odwiedzenie Filarów Stworzenia w mgławicy Orzeł... Szkoda, że są 7000 lat świetlnych stąd...
-
A to dobre... Też mały opier*piiiip* dostałem, ale nie wiem do końca czy zasłużony... Kilkugodzinna rozmowa z dziewczyną z którą miałem iść jutro na randkę sprawiła mi radość, pomimo tego, że z jutra nici.
-
Przejażdżka rowerowa i kilkaset mega muzyki... Głośniki dudnią i to tak fest
-
Na arbuza!
-
Vett, powiedz mi proszę, dlaczego przejmujesz się zdaniem i reakcjami osób, które ewidentnie Cię nie szanują? Wiem, że samotność jest czymś strasznym i chcesz znaleźć kolegów, nawiązać kontakt z drugim człowiekiem i to jest całkowicie zrozumiałe - każdy tego potrzebuje. Jednak nic na siłę, bo to i tak nic nie da.
-
Na małą partyjkę w Superpamięć. Uwielbiam tę grę
-
Vett, Hej, hej, hej. To jeszcze nie koniec świata. To, że nie chcieli siedzieć z Tobą oznacza, że nie są warci tego, aby siedzieć w Twoim towarzystwie, więc głowa do góry Zresztą, skąd wiesz, że się Ciebie brzydzili?
-
Zawsze jest rączka... Co mi sprawiło radość? Conway - The Growl
-
L.E., Chyba nic tak nie działa motywująco jak miłość, więc powodzenia! Do tematu: pogoda i rozkręcająca się rozmowa
-
Przegadać caaaały dzień Nic mnie nie wprawia w tak dobry nastrój, jak rozmowa. Zaprawdę ciekawe, biorąc pod uwagę, że jeszcze nie tak dawno bałem się jakiegokolwiek kontaktu z drugim człowiekiem...
-
O tak! Zapędź w kozi róg Może być zabawnie Dobra... już się wyjaśniło. Okazało się, że nikt w piątek nigdzie nie wychodził xD Ale jednak Ciebie o tym nie poinformowali, co nie? Ehh...
-
Świadomość, że udało mi się zaprosić pewną dziewczynę na randkę. Do piątku jeszcze długa droga, ale już jest fajnie
-
Na sen... Ale nie mogę zasnąć...
-
O tak! Zapędź w kozi róg Może być zabawnie
-
Tacy są ludzie, niestety Nie szczerzy, nie potrafiący powiedzieć prosto w twarz o co właściwie chodzi... Ile ja takich sytuacji miałem - o jeny! Ile dziewczyn mnie tak "spławiało" - O JENY!!!! Wiem, że to boli (może nie jakoś silnie, ale zawsze), ale prawdopodobnie nie znajdziesz odpowiedzi na pytanie "dlaczego?", a zwłaszcza nie szukaj odpowiedzi (i przyczyny) w swojej osobie, bo tak jak napisałaś: "Jestem zbyt fajna, żeby mnie tak traktować"
-
Ja bym na Twoim miejscu poszedł w ślinę Napięcie rozładowane, ogólne rozluźnienie i pierwsze lody przełamane - same plusy! Nieee... Tak na poważnie? Ja bym powiedział, że skoro krótko się znamy, to po prostu musimy się oswoić z sytuacją. Tyle Krótko, zwięźle i na temat. Bez wyżalania, wyciągania brudów itd. Zresztą, tak jak wspomniałaś, pobędą ze sobą to się rozkręcą
-
Na rozmowę, jednak chętnych brak
-
Nikt tu nie mówi o zwierzeniach, tylko o zwykłym stwierdzeniu faktu, że troszkę się krępuje chłopak w obecności tej dziewczyny Pewnie, że nie musi mówić od razu co mu dolega, bo to rzeczywiście wygląda na desperację... I z tego co czytam to nieśmiałość jest jego naturalną reakcją, więc najpierw musi pogodzić się z tym, że taki już jest i tyle - tak jak wspomniał już Mushroom Friendzone jest zdecydowanie gorszą opcją... Trudno Ci będzie patrzeć na dziewczynę z którą wiązałeś nadzieję i obserwować jak jej życie się układa... z innym facetem... Brrrrr, najgorszy rodzaj przyjaźni
-
Tak. Basową Czy masz na ścianie plakat?
-
Mam Czy masz choć jedną oryginalną płytę CD? - Film, gra, obojętnie.
-
Nawet dwie. Stalową i z amelinium Masz konsolę PS2?
-
Właśnie, wręcz odwrotnie. Jeśli będziesz z nią szczery i ona to doceni to jesteś na +. Na czym innym można równie skutecznie zbudować relację jak nie na szczerości? Wierz mi, że nie mówiąc nic i zachowując się tak jak się zachowujesz, w jej głowie jest już co najmniej 100 scenariuszy z jakiego powodu reagujesz tak, a nie inaczej. Jeśli powiesz, że jesteś nieśmiały rozwiejesz wszelkie wątpliwości.
-
Ja dziś fajną dziewczynę poznałem Przegadaliśmy dobrych kilka godzin i puki co jest naprawdę, ale to naprawdę fajnie. Oby tak dalej
-
Wiecie co? A napiszę coś od siebie bo z samotnością jestem na Ty, i nawet z nią spałem, ale niestety jest niezwykle słaba w łóżku... Kończę z nią! Krótko! Mi samotność towarzyszy praktycznie od zawsze. Zarówno ta w kontekście braku kolegów i przyjaciół, jak i braku dziewczyny. Fobia społeczna i nasilająca się depresja sprawy nie ułatwiały, ale pomimo wszystko starałem się (jak wół, w pocie czoła i pełnymi gaciami ze strachu) nawiązywać nowe znajomości. Jak to zrobiłem? Przywdziałem maskę wesołego człowieka. Była tak realna (na początku była fałszem, tanim kłamstwem), że po pewnym czasie stała się moją prawdziwą twarzą i pomimo tego, że gdzieś tam w środku cierpię (jeszcze) to i tak zachowuję pozory, że jest wszystko git, bo prawdziwą sztuką jest tworzyć komedię kiedy w Twoim życiu dzieje się dramat. Moim, skromnym zdaniem bycie wesołym i miłym jest kluczem do sukcesu, bo nic nie przyciąga do drugiego człowieka bardziej niż uśmiech na twarzy. Pewnie, na początku będzie ciężko - też to przerabiałem, ale ostatecznie będziecie zadowoleni Rozwijać swoje pasje, zainteresowania - po co? A może to właśnie przez Twoje hobby ktoś się Tobą zainteresuje? Ja mam 25 lat (prawie), żadnej dziewczyny, żadnego związku na koncie, ale wierzcie mi, że szukam i nawet byłem już blisko (na pocałunku się skończyło) a na tym nie mam zamiaru skończyć, o nieee! Smaku mi dziewczyna narobiła i za to jestem jej wdzięczny Może i moja metoda działa tylko na mnie i nie mówię wam, że tak macie zrobić i koniec, ale... Wiem, że działa, bo sprawdziłem i miałem na to kilka dobrych lat (właściwie to 16). Znam jednak jedną, która działa na wszystkich. Zmień swoje nastawienie - jeśli będziesz twierdzić, że nikt Cię nie lubi to w końcu stanie się to prawdą i stanie się tak w istocie...