aishiteru
Użytkownik-
Postów
71 -
Dołączył
Treść opublikowana przez aishiteru
-
Sorki, że takie duże, nie moja wina :C
-
miałam podobny taki test u psychologa ale rozwiązałam raz jeszcze: Somatyzacje Twój wynik - 1.6. Jest to wynik bardzo wysoki. Natręctwa Twój wynik - 2.8. Jest to wynik bardzo wysoki. Nadwrażliwość interpersonalna Twój wynik - 2.8. Jest to wynik bardzo wysoki. Depresja Twój wynik - 3.2. Jest to wynik bardzo wysoki. Lęk Twój wynik - 1.9. Jest to wynik wysoki. Wrogość Twój wynik - 3.2. Jest to wynik bardzo wysoki. Fobie Twój wynik - 2.7. Jest to wynik bardzo wysoki. Myślenie paranoidalne Twój wynik - 3. Jest to wynik bardzo wysoki. Psychotyczność Twój wynik - 2.6. Jest to wynik bardzo wysoki. nic mnie tu nie zdziwiło
-
na koktajl bananowy
-
woda czytanie książek czy oglądanie filmów ?
-
w sumie racja, w końcu pierwszy krok do pozbycia się tych nie fajnych rzeczy
-
ja również nowe buty ;3
-
Śniło mi sie ze grałam na gitarze w guitar hero i zaczęło mnie atakować zombie ;D
-
Nie poddawać się... póki starcza sił..!
aishiteru odpowiedział(a) na Dusiorek temat w Kroki do wolności
nudziło mi się, skusiło mnie poczytać twój temat i się popłakałam, aż zaczęłam myśleć, że sama ja cierpię z błahego powodu w przeciwieństwie do Twojego... I gratuluję Ci że wybiłaś się w górę, może nie zupełnie skoro miewasz czasem dołki, ale w większości że spełniasz swoje pragnienia :) -
Bałam się zadzwonić i ustalić termin pierwszej wizyty, nie znoszę rozmów przez telefon jak dzwonie po jakieś terminy czy zamawiam pizzę, nie wiem czemu. Zadzwoniła moja mama i za miesiąc mam pierwszą wizytę. Nie wiem czy się cieszyć, czy się bać, stresuję się. Napiszę za miesiąc tutaj jak było
-
sama myśl, że za miesiąc w końcu mam wizytę u psychiatry... patrze na to pozytywnie, bardzo tego chcę aby mi pomógł, abym mogła żyć normalnie
-
też tak mam ;p ostatnio zauważyłam, że jak korzystam z toalety to jak już to zrobię i wstanę itp. pierwsze muszę spoglądnąć się w lustrze a dopiero potem spłukać kibel O.o dla mnie to dziwne bo powinno się to już od razu zrobić... a tak przy lustrze potrafię stać z 5-15min ;/ nawet jak się gdzieś śpieszę i przed wyjściem jestem w łazience to stoję przy tym lustrze... denerwuje mnie to... a jeśli już piszę o toalecie to irytuje mnie jak papier nie dotyka ściany, zawsze odwracam na tą stronę żeby dotykało ...
-
O rany co mi sie dziś śniło, byłam w centrum kultury i była tam moja klasa (której nie lubię i ostatnio widziałam na oczy 5 miesięcy temu ) ale tam nic dziwnego się nie działo, poszłam do jakiegoś kościoła i było bierzmowanie, nie wiem skąd znów wzięli się ludzie z klasy, rozmawiałam z księdzem i podeszła do niego też moja koleżanka taka jedna i ksiądz zaczął dotykać jej piersi O.o ja stamtąd uciekłam i szłam z nauczycielką, która uczyła mnie w podstawówce i opowiadałam jej jak mi źle w szkole, z nami szła również moja klasa i ta babka nie miała na czym zapisać swojego numeru telefonu żeby mi go dać, zapisała na ziemniaku wyryła nożem... wtf O.o
-
Długo mnie tu nie było, a rodzice są na mnie źli. Od listopada ani razu nie zjawiłam się już w szkole, a kurator przyszedł tylko w styczniu. Potem tylko jakieś listy ze szkoły przychodziły z tekstami, że mam iść do szkoły itp. Ale zignorowaliśmy te listy. Powiedziałam rodzicom, że od września zmieniam szkołę, a oni już nawet stracili zaufanie, że pójdę do szkoły. " pochodzisz z miesiąc i ci się znudzi " powiedziała mama Może jednak warto spróbować? Dać sobie tą ostatnią szansę, potem już będzie lipa bo w grudniu mam 18... Lepiej spróbować iść do tej nowej szkoły niż przepaścić, a co jeśli jednak w tej nowej będzie fajnie a ja do niej nie pójdę? Byłabym załamana... Ja tak patrze pozytywnie na tą zmianę, chociaż z drugiej strony bardzo się boję, że coś się nie uda zmienić...
-
Od nadmiaru gry Left4Dead 2 śniło mi się, że grałam w Guitar Hero na konsoli z tą gitarą i zaczęło mnie atakować zombie ;_;
-
Rodzinny też może pomóc, potwierdzam. Pewnie nie wszystkie leki swobodnie wypisać może ale generalnie coś słabego można spokojnie dostać. Lepsze to niż nic.
-
Z takim czymś trzeba iść na wizytę z psychiatrą? Często miewam tak, że ja z kimś rozmawiam w głowie, nawet ze znajomymi i mówię im rzeczy, które zawsze chciałam im powiedzieć, ale nie mam odwagi, są też kłotnie.
-
Ja już mam zaburzenia snu od około 3 lat, czuję się zmęczona, kładę się do łóżka i wierce się z kilka godzin lub nawet całą noc, już mnie to drażni, a główną przyczyną tego może być to, że nie mogę przestać myśleć o czymkolwiek np. Popatrzę się na monitor i zacznę narzekać, że się psuje -,- Jeśli chodzi o leki nasenne to jak z nimi jest? Lekarz rodzinny je normalnie przepisuje czy jakiś specjalista? Nie znam się, więc pytam, bo chcę w końcu pójść do lekarza w tej sprawie... Pozdrawiam!
-
Przedwczoraj zawitał u mnie kurator z powodu nie chodzenia do szkoły, nie wiem co robić. Gościu nie rozumi co ja czuję. Powiedział jeszcze, że jak koleżanki mnie wyzywają, grożą itp. To jest normalne. Serio? Nie wiem jak wy, ale dla mnie to nie normalne.. Gdyby nie te koleżanki nie bałabym się aż tak bardzo iść. Kazał mi iść do szkoły, przyjaciele tak samo, ale nie wiedzą chyba że jest coś takiego jak fobia i myślą, że to takie hop siup i już jestem w szkole, wszystko dobrze itp. Nie radzę sobie już z tym wszystkim..
-
Skojarzyło mi się z depresją, cierpię na nią, a to co napisałaś/eś zgadza się z moimi objawiami, też często płaczę z byle powodu to chyba jakaś wrażliwość, którą u mnie również stwierdzono... Często pytam siebie co ja robię na tym świecie. Mimo że mam dobrą pamięć to i tak potrafię zapomnieć co robiłam wczoraj. Więc można powiedzieć, że jest to choroba psychiczna. Mogę się mylić, sama od nie dawna czytam i uczę się na temat swoich zaburzeń i objaw.
-
Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?
aishiteru odpowiedział(a) na ewelka91 temat w Nerwica natręctw
Wkurza mnie to, że mam nieregularną miesiączke, dwa razy spóźniła mi się nawet o miesiąc, najgorsze to, że nie wiadomo kiedy nadejdzie, zawsze mohę dostać w najmniej oczekiwanym momencie -,- Mama twierdzi, że w moim wieku to normalne... tak, mam już 17, ponoć jak do 16 roku życia jest coś nie tak trzeba się do lekarza zgłosić, a ja zawsze miałam nieregularnie... w dodatku obfite, aż musiałam w domu siedzieć cały czas i prać spodnie...-,- Nienawidzę... -
Nie mam pojęcia czy to jest natręctwo, możliwe że tak (zaraz jeszcze się okaże, że jestem chora na wszystko XD) mniejsza z tym. Jak idę spać wszystkie światełka np. Od telewizora, monitora, jakiegoś zasilacza, ładowarki muszę mieć wyłączone, bo ja się tego boję w ciemności, mam już tak od wielu lat, niby to tylko światełka ale moimi oczami są niczym potwory Najgorzej jak jestem u kogoś na noc i gdzieś widze takie światełko, nie powiem przecież " wyłącz to bo się boję, że to mi coś zrobi " ;/ Najgorzej mi było jak spałam kiedyś u kuzynki i zostawiła na noc włączony komputer i świeciło się takie wielkie światełko z obudowy, jeszcze raz sam monitor się włączył, płakałam ze strachu... Co do zamykania domu, nienawidzę wychodzić z domu bez jego zamykania, nawet jeśli wszyscy są w domu, a jak gdzieś idę to potrafiłabym wracać się spowrotem milion razy sprawdzić, czy na pewno je zamknęłam, po chwili zapominam i czuję, że znów muszę sprawdzić -,-
-
A co do mojego snu, teraz tak o nim pomyślałam, czy mogło być tak z tą operacją, że chcieli mi "wyleczyć" moje różne zaburzenia? Tak pozytywnie. Tylko tak mi się kojarzy. Aż zaczęło mnie to interesować, jak przeczytałam Twój sen pomyślałam tak samo. Coś od kilku dni zapominam co mi się śniło... -- 15 sty 2014, 02:45 -- A co do mojego snu, teraz tak o nim pomyślałam, czy mogło być tak z tą operacją, że chcieli mi "wyleczyć" moje różne zaburzenia? Tak pozytywnie. Tylko tak mi się kojarzy. Aż zaczęło mnie to interesować, jak przeczytałam Twój sen pomyślałam tak samo. Coś od kilku dni zapominam co mi się śniło...
-
Z tym, że czuję się nie do końca sobą i odczuwam brak kontroli nad sobą mogę się zgodzić, Ale nie postrzegam terapii itp. jako " grzebanie w mózgu". Mogę stwierdzić, że jesteś w tym dobra, sama bym na to nie wpadła :)