-
Postów
10 945 -
Dołączył
Treść opublikowana przez na_leśnik
-
elo, pamiętam jak na forum męża informatyka szukałaś . Ten temat pewnie dalej gdzieś wisi w odmętach forum.
-
wieloraki, pierwszy język programowania jakiego zacząłem się uczyć to był PHP. W pracy miałem program który był napisany w tym języku, niestety cuś poszło nie tak przy jego pisaniu i w konsekwencji brakowało wielu rzeczy. A ja, jak na kosmitę przystało, za bardzo bałem się zgłaszać reklamację gościowi który go pisał i sam zacząłem przy tym grzebać. Potem zabrałem się za jakieś proste programiki, potem napisałem CMSa (chociaż bardziej tu pasuje słówko "przepisałem" z podręcznika) a potem było długo długo nic z powodu depresji. Jak się ogarnąłem to zabrałem się za javascript, ale przytłoczyła mnie ilość frameworków. No i w końcu trafiłem na tego Swifta. Wybrałem go z kilku powodów: - jest to w miarę nowy język, więc na rynku nie ma takiej ilości speców jak w przypadku takich kobyłek jak PHP, Java czy C#. - do września tego roku język ten był organicznie związany z firmą Apple i jej produktami. Obecnie jest już open source, powstały kompilatory na Windę i Linuxa, ale wcześniej żeby skompilować najprostszy nawet program trzeba było mieć Maca. Zapora cenowa zmniejszyła ilość osób uczących się go w Polsce, tak więc mam większe szanse niż w przypadku innych języków. Chociaż powoli się to zmienia, tak więc czas mnie goni. - Apple zadbał o dobrą dokumentację, poza tym w internetach jest masa tutoriali, tak więc jest się z czego uczyć. To tak w skrócie
-
elo, dzięki . Technical skilsy ogarnę na pewno, już widzę efekty a tak na prawdę to systematycznie się uczę dopiero od 3 miechów. Oby tylko łepetyna za nimi nadążyła .
-
Niestety nie pracuję jako programista, nie wiem czy kiedykolwiek będę. Za radą kolegi wybrałem sobie platformę (iOS), język programowania (Swift), kupiłem kompa i się uczę. Sam proces pisania kodu też mnie jakoś nie kręci, szybko się rozpraszam, czasem mnie to nudzi. Ale jak siedzę pare dni nad jakimś problemem i uda mi się go rozkminić, no po prostu euforia + 50 do motywacji . Na razie mam za małe umiejętności żeby pracę znaleźć, więc dalej jeżdżę do Holandii po hajsy. No ale wiesz, 1,5 roku temu szukając pracy odpadłem w pierwszym etapie, 3 miechy temu drugie podejście i poleciałem w drugim. Ale zamierzam próbować do skutku .
-
neon, branoc . Ja też zaraz idę kimać. a moje tak: Chyba zrezygnuję z tego programowania i zacznę grać w pokera.
-
Nic tak nie oddaje stanów depresyjnych jak emoty z tego forum. Siedzę w nocy dojechany przez swoje ulubione katastroficzne wyobrażenia o swojej przyszłości, laptop mokry od rzewnych łez, generuję elaborat na ten temat w jęczani, przyozdabiam owo dzieło stosownym żółtym ping-pongiem ( ). Po czym wyobrażam sobie siebie jako takiego ping-ponga, zamiast dalej rozpaczać zaczynam się szczerzyć jak nekrofil na pobojowisku i kasuję post. elo, nie daj się temu kurestwu. Bądź jak ten odważny żołnierzyk trzy posty wyżej .
-
elo, co Cię tak na płakanie wzięło?
-
neon, a ja to: [videoyoutube=arbeuL5fWtM][/videoyoutube] I tak oto wyszedł na jaw wewnętrzny motywator młodego szeregowego .
-
Sekretarka to przede wszystkim support a nie trzon wojska. W sumie się nie dziwie. Robota zrobiona z naddatkiem, to poco synka trzymać na siłę w biurze. Szeregowy samodzielny, widać na sznurku go do kantyny nie trzeba odstawiać .
-
Odnośnie małżonka, to kminiłbym mniej więcej w tą stronę: a) Jego stosunek do kobiet opisywałaś często jako typowo opiekuńczy. b) Świetnie daje sobie radę jeżeli chodzi o kwestie zawodowe, jest zapewne skutecznym szefem (skoro firma się kręci), czyli potrafi egzekwować od swoich podwładnych wykonywanie ich obowiązków. Może być po prostu tak, że - kolokwialnie mówiąc - łatwiej mu gonić do roboty/konkurować/konfrontować się z facetami, bo w przypadku współpracy z kobietami przeszkadza mu ten opiekuńczo/tatusiowy odruch .
-
elo, a ja myślałem że skala kończy się na 160 i zdobyłem max .
-
neon, zostałeś oficerem prowadzącym? XD
-
neon, w "Demonach Wojny Według Goi" Radek Pazura tak przepraszał jakąś dziennikarkę za brak manier. Albo prosił przełożonego o przepustkę, albo coś... W każdym razie zabrzmiało wykwintnie, to się pochwaliłem obyciem.
-
Pardonnez le manque de manières. Smacznego Co rozkminiasz?
-
https://www.youtube.com/user/Top10BRO Cały kanał polecam :)
-
Tematyka w sam raz na późnowieczorne debaty przy barowej ladzie .
-
A mnie z Cejrowskim.
-
Głupota to mało powiedziane, tyle w temacie mam do powiedzenia. Mój kubek z kawą też.
-
jeeezu, w dzisiejszych czasach nawet poduchy wymagają komentarza?
-
[videoyoutube=4zAThXFOy2c][/videoyoutube]
-
Ja nie śpię. A przydałoby się .
-
Pod osłoną nieba?
-
http://www.bbc.com/news/entertainment-arts-38446753?SThisFB Smutne info dla fanów Star Warsów .
-
Michellea, podejrzewam, że uroki dzisiejszych wichur .