Kestrel, Stefan przez święta się trochę rozruszał. Nawet coś tam o malowaniu pisanek wspominał.
Tylko trochę focha strzelił że musi w bagażniku busa podróżować, bo tam wifi nie odbiera .
Anel92, łaczmy się w bulu i nadzieji, ja jutro idę na rozmowę z psychologiem i też do szpitala będę dreptać. Będzi git. Musi .
Kestrel, co tam Władziu? Stefan z plecaka się o Ciebie dopytuje.
Powoli zbieram się do wyjazdu z powrotem na śląsk .
Spasiony, wybawiony i z nowymi wyzwaniami he he (kuzynka chce założyć bloga i teraz będę w autobusie siedział i kombinował nad tą stronką he he ) .
Kestrel, święta is comming. Rodzicielkę trza odwiedzić, a ona za Warszawą bytuje obecnie.
Kuźwa busy na kacu to straszne narzędzia tortur. Nawet te z wifi...
Variable, a ja właśnie siedzę w autobusie do Warszawy, bo sobie wolne wziąłem.
Echhh... Nie spanie do 2 rano i autobus o 7, plus kac = bezcenne doznania
Uroki rodziców .
Ja już się nie mogę doczekać aż swoją rodzicielkę na święta zobaczę.
I zaś będą cyrki. Ta mi z półobrotu po poczuciu własnej wartości, ja jej z FUKOZa między oczy .
Już widzę ten krwawy napis "FINISH HER!" na ścianie hue hue hue.
na_leśnik...wins!