deader
Użytkownik-
Postów
4 886 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez deader
-
Mi się niestety jak czytam takie newsy "załącza" radykalizm, fight fire with fire...
-
Tak powinni zrobić w całej Europie. Wg mnie muzułmanin który chciałby zosatć obywatelem danego kraju powinień pisemnie i pod przysięga zrzeć się respektowania nakazów islamu dotyczących dyskryminacji kobiet, prześladowania niewierncyh, zabijania apostatów, ogólnie całego szariatu, a każde tego złamanie groziłoby wydaleniem z kraju bez możliwości powrotu. Czemu tak łagodnie? Walczyć z dzikusami ich własną bronią, urzynać im łby w takich przypadkach, niechby się bali i zobaczyli jakie to fajne.
-
Ja na którąś z kolei wizytę przyszedłem z kartką ze spisanymi rzeczami które chciałem obgadać. Babka wtedy po raz pierwszy spojrzała sie na mnie jak na wariata Po chwili się z tego pośmialiśmy a kartka okazała się bardzo przydatna, tak więc to niegłupia rzecz.
-
"Atak terrorystyczny" kojarzy mi się co prawda z akcją w której ginie więcej osób niż jedna, raczej nazwałbym to morderstwem na tle fanatycznym czy coś; nie zmienia to faktu że to jest, nie przebierajac w słowach, pojebane.
-
Jednym ze sposobów radzenia sobie z rzeczami jest konfrontacja. Ja swoją fobię dentystyczną wyleczyłem po tym jak poszedłem z musu na najpotworniejszą w moim życiu "operację dentystyczną" - po zabiegu stwierdziłem że skoro TO przeżyłem to żaden dentysta już mi nie straszny Psychiatrię też kiedyś uważałem za pseudonaukę - a kiedy się w końcu przemogłem, poszedłem, zacząłem odczuwać pozytywne skutki leczenia - to wdzięczny jestem tym wszystkim mózgom które opracowały te wszystkie leki które przywracaja mnie do normalności :)
-
Jest pełno różnych leków, na wizycie powiedz jakich objawów chcesz uniknąć to lekarz powinien wybrać lek "pod ciebie".
-
Hehe ja też
-
Po pierwsze, to skąd ty zdobyłeś efedrynkę? U nas w kraju wycofano z obiegu leki/suplementy diety z efedryną zdaje się, chyba że masz na myśli pseudoefedrynę, składnik np. Sudafedu..? A generalnie to przychodzi mi na myśl że możesz mieć ADHD. Osoby dotknięte tą chorobą po zażyciu stymulantów (takich jak efedryna czy pseudoefedryna między innymi) mają paradoksalnie w odróżnieniu od "normalnych" ludzi odwrotną reakcję - uspokajają się, odzyskują umiejętnosć koncentracji, znika nerwowość. Są leki na tą chorobę, u nas Concerta lub Medikinet, są to odpowiedniki dość "znanego" amerykańskiego Ritalinu. Na twoim miejscu poszedłbym na wizytę do lekarza i opowiedział o tych problemach z koncentracją - sorry że nic ci nie doradzę jak zdać ten egzamin który cię czeka, ale po prostu myśląc przyszłosciowo - warto byłoby się zdiagnozować.
-
Zespół Münchhausena charakteryzuje się chyba tym że chory wręcz na siłę wpycha się do szpitali, a twoja koleżanka jak pisałaś "nie znosi lekarzy".
-
Witaj :) Czy to jest nerwica to ci najlepiej powie psychiatra - wielki pozytyw że już poczyniłaś kroki odpowiednie, do jutra niedaleko. Z tego co opisujesz to żyjesz w stresogennym środowisku, że się tak wyrażę, więc może to nie tyle nerwica, co silna reakcja na stres? Tak tylko "gdybam". Nie znam się na tym za dobrze, ale zdaje mi się że nerwicowcy żyją w niepokoju mimo braku ewidentnych czynników stresujących, a ty masz jak najbardziej powody do tego żeby tak reagować.
-
10 Córa Zeusa była muzą Psychiatrii. Jak ja Nazwać???
deader odpowiedział(a) na Kalebx3 Gorliwy temat w Twórczość
Hehe spojrzałem sobie na listę Muz i ósma muza ma na imię Terpsychora. Terpsychora -
Cóż, może trochę na zasadzie "nie znam się to się wypowiem", ale mi to wygląda raczej na symulację niż hipochondrię. Hipochondrycy wierzą że coś im jest, a ta twoja znajoma z tego co opisałaś sprawia wrażenie że symuluje, manipuluje tym symulowaniem żeby jakąś korzyść dla siebie wyciągnąć.
-
Moja ciotka się wkurza na słowo "dedykowany"
-
Dla mnie czy 5 czy 12 dzieci to żadna patologia dopóki rodzice nie piją, dzieći nie kradną, w domu nie ma awantur itd. Miałem koleżankę która miała 4 albo 5 rodzeństwa, żadna tam patologia, królikarnia ewentualnie Nikt tam u niej nie pił, nie bił, dzisiaj każdy z tego rodzeństwa ma mniej lub lepiej płatna pracę, może nie są wykształciuchami, studiów nie robili tylko zawodówki czy technikum, ale każde jest normalną, zdrową społecznie jednostką. A co do zasiłków to już kiedyś pisałem, ale napiszę jeszcze raz - na to najcześciej narzekają tępaki którzy sami się na te zasiłki nie składają, bo jeszcze gimnazjum nie skończyli. Ja tam nie mam nic przeciwko temu że miesięcznie ileś tam złotówek z moich podatków trafia na zasiłki. To jest w przeliczeniu na osobę groszowa sprawa więc strasznie mnie śmieszą debile pomstujacy na to że "utrzymują patologię". A chcę mieć czyste sumienie jeśli kiedyś sam będę -tfu,tfu- potrzebował zasiłku, więc nigdy nie będę jęczał że "muszę utrzymywać patologię"
-
Przypomniałem sobie o tych świrach i od wczoraj katuję płytę "Hooray for boobies", ależ to był zakręcony krążek :) Nigdy bym nie wpadł żeby w jednym kawałku zsamplować Metallikę i Frankie Goes To Hollywood... [videoyoutube=v2NFl86LX3Q][/videoyoutube]
-
Dokładnie, popieram. Rany, może czas na jakąś kampanię? Jakąś akcję społeczną uświadamiającą że człowiek bez magistra nie jest z automatu debilem?..
-
I o to chodzi :)
-
Też sie bałem. I poszedłem :) Pójdź :)
-
No, niestety, nic z tym nie mozesz zrobić, oprócz powiedzenia im że za dwa dni idziesz do psychiatry i to ci pomoże. Niech się trzymają tej myśli.A jak nadal będą się martwić, to pokaż im to forum. Zwłaszcza dział "Kroki do wolności", niech zobaczą że ludzie przechodzili coś takiego jak ty i im się udało.
-
Z jednej strony rozumiem tą rozterkę, z drugiej jednak - jak pocztytasz sobie trochę więcej na forum, to zobaczysz że jest wielu ludzi w odwrotnej sytuacji: ludzi, którym rodzina nie pomaga, bagatelizuje ich problemy, ba! jest źródłem problemów! Więc na razie o to się nie martw. Jak pójdziesz do psychiatry, zaczniesz leczenie, zacznie ci się poprawiać to rodzina to zauważy i nic na siłę nie będą wymuszać. Mówiąc krótko - chcesz żeby przestali się przejmować? Przestań się przejmować ich przejmowaniem i zajmij się sobą, a wszystko się poukłada.
-
No co, dobry gust mam po prostu, wzajemnie zresztą, jak widzę :) A co do ekranizacji "Cos się stało" to fakt, cięęęężko byłoby to zrbić, ta ksiazka to jeden wielki monolog... Niby "Dzień świra" troszeczkę jest w takiej konwencji, zawsze powtarzałem że to "nasze, polskie "Coś się stało"", ale co innego oryginalny scenariusz a co innego adaptacja kultowej można powiedzieć ksiazki, bardzo cieżkiej, osobistej...
-
Zgodzę się w 100%, ale mimo to, film nadal niezły jeśli ktoś nie czytał ksiażki W ogóle Heller'a ciężko zekranizować, marzy mi się ekranizacja "Coś się stało" ale to chyba niewykonalne...