deader
Użytkownik-
Postów
4 886 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez deader
-
A ja od kiedy biorę leki to gnój dookoła jest dużo sympatyczniejszy i łatwiejszy do wytrzymania, przy jednoczesnym braku jakiejkolwiek "zamuły". Tak więc - co człowiek, to organizm, trzeba dobrze dobrać leki, co może ciut potrwać (u mnie dopiero trzeci przepisany lek zadzialał) ale jest warte zachodu. A jeśli masz takie lęki przed wychodzeniem z domu to może i jakies benzo dostaniesz, to dopiero polubisz łykanie tabletek :) Nie ma się co bać i stresować przed wizytą - uderzaj śmiało. Zrób sobie "rachunek sumienia" przedtem, żeby poukładać sobie w głowie to o czym chcesz psychiatrze poopowiadać. To coś jak spowiedź generalna, tyle że to przyniesie realne rezultaty :)
-
Przygotowuję dla klienta projekt baneru o treści "Tęcza nie jest homo" i zastanawiam się czy to ma być hasło anty czy pro..?
-
Siema! Wal co ci leży na wątrobie, "ogrnij się" jest tu najczęściej ostatecznośćią :)
-
"Paragraf 22" też dobry wojenny. No i klasyki "Most na rzecze Kwaii" i "Działa Navarony", chyba sobie zrobię retro-seans...
-
Jeszcze nie, i wiedząc że Sam Raimi nie stoi za sterem obawiam się jednej wielkiej kupy...
-
Każdy ma inne gusta w sumie :) Dobra, panie i panowie, właśnie się zorientowałem którą mamy godzinę. Dzięki za miłą dyskusyjkę, pora spać, trzymajcie się!
-
Stare ale jare! Robot był zajebisty w tym filmie :) Ugh, Aliens vs Predator, obie części to totalna kupa, drugiego nawet do połowy nie obejrzałem, straszna, straszna porażka. Jest tylko jeden "true" film o Predatorze, oryginał z Arniem, bo nawet Predator 2 już lekko ssał. No ale to w sumie nic dziwnego. Oryginalny pomysł po iluś kontynuacjach się rozmywa. Tak jest ze wszystkimi chyba "tasiemcami". "Hellraiser"? "Koszmar z Ulicy Wiązów"? "Helloween"? "Teksaska masakra..."? Pierwsze filmy genialne, drugi/trzeci całkiem OK, ale potem juz miernota. Chyba tylko "Martwe zło" się wyłamuje, bo tam każda kolejna część była lepsza od poprzedniej. No i zrobili ich tylko 3 więc nie rozmemłano marki na drobne. (choć przyznam że moim faworytem z trylogii jest genialna "dwójeczka" )
-
No to jest tak, że wielu młodych zwłaszcza przez te hasła o legalizacji popiera Korwina, ale jak trzeba było iść do urny, to niestety była ta sytuacja: albo oddam głos na Korwina, który i tak się nie dostanie, albo zagłosuję przeciw PIS żeby kmioty nami nie rządziły. Tak to wyglądało chyba. Ja też jestem przeciwny posiadaniu broni, to że kobiety powinny rodzić popieram, bo mamy starzejące się społeczestwo właśnie przez to że kobiety zachłysnęły się wywalczonymi przez feministki przywilejami i zamiast rozmnażać naród to robią kariery, co spokojnie mogłyby zostawić nam. Za to mimo wszystko jestem przeciwny legalizacji wszystkich narkotyków jak by chciał Korwin, bo to nie jest dobry pomysł. Tak samo ta jego walka o niezapinanie pasów w samochodzie mnie irytuje bo niestety to jest przejaw braku myślenia o innych. Pas bezpieczeństwa mało przeszkadza, a może uratować życie. Wolę żeby ludzie musieli wedle prawa zapinać pasy, niż żeby zwiększył się odsetek sierot bo tatusiowie stwierdzili że są kozaki i pasy są dla lamusów. Niestety, ludzie w znacznym procencie są idiotami i musimy mieć mówione co nam wolno a co nie.
-
To przez to jestem na nią wściekły
deader odpowiedział(a) na szeps temat w Problemy w związkach i w rodzinie
No, a z drugiej strony - nie można się najpierw pomiziać a potem zrelaksowanym bedąc porobić coś innego? Nie wiem, może ja mam jakieś skrzywienie w sferze seksualnej, bo ze swoimi dziewczynami wcale nie chciałem się tylko bzykać, ale zdecydowanie najfajniejsze były dla mnie spotkania które zaczynały się namiętnym seksem, a potem dopiero na czilloucie jakiś spacer, film, pogaduszki... "First things first" jak to mawiają anglojęzyczni, co by nie mówić, popęd seksualny to potężny instynkt, zwłaszcza w młodym wieku, bo autor chyba jeszcze przed 30ką... -
To przez to jestem na nią wściekły
deader odpowiedział(a) na szeps temat w Problemy w związkach i w rodzinie
No nie? Ja tu widzę zalążki jakiejś strategii: przemęczy sie facet oglądając buty przez kilka godzin, ale za to wróci do domu z zadowoloną, chętną na seks po udanych zakupach kobietą. Problemem autora tematu wydaje się jednak to że jego dziewczyna nie za bardzo chce mu wyjaśnić dlaczego nagle dopadła ją taka oziębłość. I tutaj zaczyna się problem, bo jak pomóc coś rozwiazać, skoro nie wiadomo co rozwiązywać? Trzebaby nad komunikacją popracować może. -
Hans, heh heh dziex
-
To przez to jestem na nią wściekły
deader odpowiedział(a) na szeps temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Coś w tym jest. Eh, nic nie jest czarne albo białe, wszędzie te szarości. Życie powinno być prostsze Wracając do clue dyskusji - maltretowanie dziewczyny codziennie o seks skoro tak bardzo odmawia to jedna sprawa, ale ciekawi mnie czy autor widziałby sytuację w drugą stronę. Tzn - czy gdyby dziewczyna codziennie targała go na zakupy do centrów handlowych to by się godził na to czy nie bardzo? -
No właśnie Korwin to jest taka schizowa postać, niektóre rzeczy popieram a niektóre które padają z jego ust sprawiają że włos mi się jeży na głowie. Ale muszę mu na przykład przyznać że deklaruje się jako osoba wierząca, ale jak widziałem jakiś z nim wywiad w którym go o to zapytano to odpowiedział tak zajebiście, że wyszedł prawie na ateistę No i w ogóle, ta jego niezłomność w próbowaniu zdziałania coś w każdych kolejnych wyborach mimo mikroskopijnego poparcia jest godna podziwu. Ciekawa postać.
-
Zapodaj bo nie znam :)
-
Kurde, dobrze wiedzieć że są jeszcze oprócz mnie ludzie którzy dostrzegają problem i nie boją się o tym mówić wprost. Kudos!
-
Na pewno był motyw że na procesach wrogowie partii przyznawali się do niezliczonych występków i zdrad, ale o samokrytycyźmie jakoś mi się nie przypomina... Ale, to detal, taka dygresyjka. Rany, jak dobrze gadać z ludźmi którzy kojarzą pewne dzieła literackie, to odświeżające jest
-
JESZCZE nie ma. Ja myślę perspektywicznie :) Jak już Francja, Niemcy i inne kraje EU zostaną zislamizowane to myślisz że nie będą chcieli ekspansji? Trzeba działać prewencyjnie, być przygotowanym. Do woja mnie nie wzięli ze względu na kreci wzrok, ale obkupiłem się w wiatrówki i wiem że jakby co to ustrzelić turbana będę potrafił :) Mi się Palikot od początku nie podobał, nie kupił mnie swoimi ekscesami. Już prędzej Korwina Mikke lubię, poryty jest w wielu kwestiach ale w wielu mądrze prawi. Tyle że on nie ma szans na wygraną, nigdy.
-
To chyba były "Dwie minuty nienawiści", ale skierowane ku wrogowi Partii, chyba że coś już mi się miesza z pamięcią..?
-
To przez to jestem na nią wściekły
deader odpowiedział(a) na szeps temat w Problemy w związkach i w rodzinie
a gdyby Ciu te czekolade ktos codziennie wpychal do gardla czy masz na nia ochote czy nie? No właśnie tu jest pies pogrzebany bo ja uwielbiam czekoladę, nikt mi jej na siłę wciskać by nie musiał, bym się cieszył że mnie ktoś zarzuca czekoladą :) Może dlatego że jestem hedonistą, lubię wszystko co sprawia przyjemność, w dużej ilości. Mógłbym cały dzień spędzić jedząc czekoladę, pieprząc się, paląc fajki i pijąc wino. Jakbym wierzył w istnienie nieba, to tak by ono wyglądało -
Może, na zasadzie nowomowy z "Roku 1984" - "dwaplusbeznadzieja"?
-
To przez to jestem na nią wściekły
deader odpowiedział(a) na szeps temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Tak sobie poczytuję tą dyskusję i ja to widzę tak że po prostu do siebie nie pasujecie pod tym względem. Też tak miałem kiedyś z jedną dziewczyną, nigdy jej się nie chciało. Czego ja nie rozumiem, no bo seks jest w końcu zajebiście fajny. Każdy normalny człowiek lubi seks. I tak jak na przykład lubię czekoladę i każdego dnia mógłbym sobie jedną tabliczkę pożerać z chęcią, tak samo z seksem, czemu nie chcieć tego codziennie? OK, rozumiem pojedyncze przypadki kiedy się nie może, bo nie wiem, choruje się, kaca się ma, depresję, miesiączkę. Ale poza takiego typu wyjątkami to nie pojmuję takiego wstrzemięźliwego zachowania. -
No właśnie. Cóż, może, kiedyś... Na emeryturze, jak dożyję A może na 50lecie filmu trzepną wersję full wypas w 3D
-
No właśnie wiem, tylko na coś aż tak produktywnego nie potrafię znaleźć czasu i energii coś za bardzo :) To było pisane bez ironii niestety, heh. Przeszkodą jest też np. to że w niektórych scenach nie ma audio, trzeba by wykombinować, czy wkleić tam jakiś fragment OST z filmu, pokombinowac z efektami dźwiękowymi, ot np. w takiej scenie: [videoyoutube=] [/videoyoutube] Hmm, cholerka, nie wiem jak tu dodać działający link do YT... skrypt nie działa o.O Zakładam że "Odyseję Kosmiczną 2001" to pewnie widziałeś więc nie ma co polecać?
-
Oj tak, oj tak! Właśnie strasznie żałuję że nie ma jakiejś "ultimate edition", mam na dysku z materiałami dodatkowymi jeszcze z 10 minut usuniętych scen. Czasem się zastanawiam czy by nie spróbować zripować Obcego, zripować te sceny, w jakimś programie złożyć do kupy, coś jak James Rolfe zrobił z King Kongiem. Ale musiałbym program jakiś do tego dorwać i się nauczyć obsługiwać a nigdy czasu nie znajduję na coś aż tak produktywnego
-
Ja tak czasem się zastanawiam czy by się na jakieś weekendowe studia nie zapisać, ale właśnie jakies praktyczne. Grafika czy coś w tym stylu, co rozszerzyłoby moje umiejętności w obecnym zawodzie. Bo od studiowania tego co mnie interesuje to mam internet, wikipedia skarbnicą wiedzy w tematach które mnie jarają. Ale za leniwy jestem, ledwo się zmuszam żeby codziennie do roboty wstać, a co jeszcze w weekendy rano wstawac i zapiaprzać na całodniowe zjazdy, nie podołałbym :/ Musiałbym mieć chyba żonę, wtedy załacza się tryb "przebywać jak najmniej w domu" podobno Tylko że potencjalne żony wymagają żebym miał zrobione studia, i spirala się napędza i wracam do punktu wyjścia