Skocz do zawartości
Nerwica.com

deader

Użytkownik
  • Postów

    4 886
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez deader

  1. Hej, witaj. Sam byłem przez wiele lat "jaraczem" i niestety sprawa z nałogiem wygląda tak, że "ogarnąć się z niego" może tylko osoba która uświadomi sobie sama że ma z tym problem, przyzna się sama przed sobą do uzależnienia (lub co najmniej - nadużywania). Paliłem zioło regularnie, praktycznie codziennie, przez jakieś... uomatko, 8-10 lat. Nigdy co prawda nie miałem jakichś napadów agresji jakie ty opisujesz u swojego faceta, mimo to przez te lata kilka osób mi sugerowało (czasem baaaardzo wyraźnie) żebym spróbował z tym skończyć. Mówiąc krótko - nie uległem namowom czy sugestiom ani jednej z nich. Dopiero kiedy sam dostrzegłem że zaczyna mi palenie przeszkadzać, to się ogarnąłem - od 1 stycznia tego roku zacząłem "detoks", przez 3 miesiące nie paliłem w ogóle. Teraz zaczynam znów popalać, ale duuuużo rzadziej i w innych okolicznościach (wcześniej jarałem głównie sam, w domu, teraz palę "towarzysko" jak ktoś z czymś do mnie wpadnie raz na kilka tygodni). Tak samo zresztą kiedyś zakończyłem kilkuletnią "przygodę" z amfetaminą - tutaj to już nie tyle że mi ludzie "sugerowali" żebym przestał tylko wykładali kawę na ławę że stałem się ćpunem i powinienem się ogarnąć. Też ich oczywiście nie słuchałem, rzuciłem nałogowe wciąganie dopiero jak sam uświadomiłem sobie że "już na to pora". Tutaj ciekawostka - amfę zacząłem odstawiać kiedy związałem się z pewną dziewczyną na której mi zależało, to po części dla niej stopniowo przestawałem ćpać. A przestałem gonić kreski... kiedy ze mną zerwała. Bo jak ze mną zerwała, to pomyślałem sobie że mam dwa wyjścia: albo zaprzepaścić cały rok pracy nad sobą i rzucić się w wir ćpania i "zapominania", albo definitywnie z tym skończyć. Wybrałem to drugie. Nie znaczy to że doradzam ci zerwanie z facetem, tylko osobiste doświadczenia opisuję... Sednem mojego posta jest to że moim zdaniem osoba która nadużywa jakiejś rzeczy (czy to będzie trawa, czy speed, wóda czy hamburgery) nie jest w stanie zerwać z nałogiem "za czyjąś sprawą". On sam musi dostrzec że jego palenie jest problemem. Nagabywanie przez osoby którym zależy żeby ktoś się uwolnił od nałogu prowadzą w odwrotną stronę (a przynajmniej u mnie tak było) - człowiek myśli sobie "k****, co on/ona tam wie, lepiej walnę sobie jeszcze trochę żeby o tym nie myśleć".
  2. deader

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=skPjiSzR9n4][/videoyoutube] Z podziękowaniami dla użytkownika Fizli który podesłał mi ten numer
  3. Może, ale chyba nie sądzisz że ktoś tutaj będzie cię zachęcał??
  4. POPIERAM! Bo sama świadomosć istnienia takiej kary nie jest wystarczająca co widać na przykładach krajów gdzie kara śmierci nadal funkcjonuje. Za 4 lata na wolność wychodzi Leszek Pękalski. Jakoś nie chce mi się wierzyć że psychopata jego pokroju wpasuje się w społeczeństwo. Na bank będzie powtórka z rozrywki.
  5. deader

    Co teraz robisz?

    Szykuję "zestaw awaryjny" na jutro do roboty
  6. deader

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=lPl1_miPHoo][/videoyoutube] [videoyoutube=CnnGYaqjW-A][/videoyoutube]
  7. deader

    Wkurza mnie:

    Szef mnie wkurvia. Po tym jak zgłosiłem się do premii za wynalezienie innowacyjnej metody pracy, przylazł do mnie dzisiaj z listą pierdół typu "używasz zbyt dużo ręczników papierowych" żeby mi pokazać "ile on na mnie traci pieniędzy". I jeszcze się mnie czepiał że nie pomagam chłopakom z innego działu, tak, kurva, ciekawe jak mam pomagać jak sam zapierdalam na swoim dziale ledwo się wyrabiając z robotami. Chvj jebany tępy.
  8. deader

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=hyvbQtLhka4][/videoyoutube]
  9. deader

    Co teraz robisz?

    Palę fajka za fajkiem.
  10. deader

    Wkurza mnie:

    Że co drugi temat na forum który próbuję otworzyć zasłania się informacją "502 bad gateway"
  11. deader

    również witam...

    Siema :) Co cię tu sprowadza, powiesz nam? :)
  12. deader

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=BEWYRRaxFhU][/videoyoutube] Purple nagrali bardziej sabbathowy numer od Sabbathów
  13. Tak? Sorry myślałem że oni tylko z niedzielami tak mają, dawno nie miałem kontaktu z religią więc mogę bredzić
  14. Ciekawe, zwłaszcza to co piszą w opisie pod filmem.
  15. Miro, ano chyba tak uczynię, mam małego "hopla" jeśli chodzi o tą wojnę, więc temat warty zgłębienia.
  16. Yyyy a od kiedy to katolicy zabraniają kosić trawę..? o.O
  17. O II WŚ wiem na pewno, o Vietnamie - w tym temacie mniej, ale myśle że mógłbym przyklasnać - w końcu działo sie to 25 lat później, mnóstwo nowych środków powstało. W tym czasie diazepam był już od dawna w "cywilnym" użyciu, więc co dopiero tam wojakom musieli podsuwać..? Temat interesujacy, jak masz jakieś źródeło informacji to podziel się :)
  18. Spora część żołnierzy była faszerowana amfetaminą, co z jednej strony pozwalało przezwyciężyć stres, z drugiej zdarzały się przypadki psychoz poamfetaminowych.
  19. deader

    co mi jest?

    Hmm, "z grubej rury"... Wiesz nie każdy psychiatra od razu z miejsca wypisuje torbę leków i umawia się tylko na kolejną wizytę po dostawę recept. Autorka opisuje problemy z emocjami, czyli generalnie związane z głową, więc i lekarz od głowy wydaje mi się najodpowiedniejszym specjalistą. Ja wiem do czego ty pijesz, TAO, ale mam nadzieję że wychwyciłeś że wcale koleżance nie sugeruję "idź po leki" tylko po "poradę". Bo może wcale leki żadne psychotropowe nie bedą potrzebne, może okazać sie że przydałaby się jakaś terapia, może - jeśli zajdzie podejrzenie że to wina pasożyta jak sugerujesz - skierowanie do innego specjalisty... Naprawdę stereotyp że psychiatra wciska ludziom piguły na siłę do gardła jest... stereotypem właśnie :) Poza tym przyjmowanie leków (jeśli już psychiatra zdecyduje ze by się przydały) nie jest przymusowe, zawsze można receptę wyrzucić do kosza jeśli się ma poglądy takie a nie inne i branie leków w nich nie występuje. Oczywiście, można iść do lekarza rodzinnego, który da ileś różnych skierowań w iles miejsc, ale mogę się założyć że psychiatra będzie jednym z nich. Po co marnować czas na pośredników? :) Oczywiście, to jest tylko moja subiektywna rada, równie dobrze, foofa, możesz luknąć na link w sygnaturze TAO - tam proponują alternatywne metody zmagania się z tego typu problemami.
  20. deader

    co mi jest?

    Heh, znam te "nie użalaj się nad sobą"... Standardowy frazes ludzi którzy mają szczescie nie przeżywać takich stanów. "Typ" lekarza który ci jest potrzebny, to psychiatra, i mimo że wiem że boisz się o to czy ci uwierzy to zapewniam cię że tak będzie. Wymieniłaś sporo objawów, nie jest tak że masz jakąś jedną głupotkę którą wyolbrzymiasz. Musisz tylko przemóc strach przed "niedowiarstwem" oraz dość powszechny lęk przed samym wizytowaniem tak "strasznego" specjalisty jak psychiatra. Pamiętaj że to lekarz jak każdy inny, pogadasz szczerze o tym co ci przeszkadza i na pewno doradzi ci odpowiednie dalsze postępowanie!
  21. Nie mam niestety żadnej porady, ale podłączę się pod temat jako że zdarzają się i mi czasem "napady" przeklinania. Tyle że skierowane nie do ludzi, ale jak mnie coś wkurzy, dla rozładowania stresu puszczam solidną wiązankę "w powietrze". Co ciekawe i zabawne - klnę... po angielsku, i to ponoć z niezłą fantazją, jak to zauważyła kiedyś przypadkowa obserwatorka takiego "napadu".
  22. Spacer przez las do rodziców o 8 rano, kiedy to zauważyłem że dawno nie widziałem świata tak bardzo na zielono. Godzinna rozmowa z ojcem o naszych pracach, podczas której ostatecznie przyznał że cieszy się że wbrew temu co przewidywał "wyszedłem na ludzi" a także sprzedał mi newsa że jesienią jedzie na 3 miesiące do Szwajcarii do CERN-u jako część ekipy z IBJ-u celem wymienienia systemu chłodzenia w Wielkim Zderzaczu Hadronów!!! Potem rodzinne spotkanko z moim bratem i jego "narzeczonym" i wspólne wyśmiewanie przechodzącej pod oknem procesji. Wysprzątanie chaty przed jutrzejszą dostawą nowych mebli. Ogolenie ryja po raz pierwszy od pół roku i przypomnienie sobie jak wyglądam. Fuck you, depression, I win today!
  23. Mnie na szczęście nie dotyczy, ale nadaje się do tematu:
×