Skocz do zawartości
Nerwica.com

Arhol

Legenda Forum
  • Postów

    34 884
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Arhol

  1. Prilen, Nie wiadomo jak organizm zareaguje,ale imho jeśli pójdziesz do dobrego studia gdzie higiena jest pilnowana - będzie ok Hmm,obecnie rozważam... Jarek Enzo Tomash Jarek - cenowo wypada najlepiej,odległość taka sobie Enzo - Pikna paleta kolorów,odległość najlepsza Tomash - Najdalej,najbardziej trafia w moją wizje... I co tu począć D: A co do cen...czasem pasja kosztuje,tak dla humoru xD
  2. Arhol

    Samotność

    Lepszy milczący rozmówca jak żaden,nawet jeśli nie dyskutuje wiele,ale choć też nie krytykuje,poniża itd. Tylko nie ocenia i milczy D:
  3. na_leśnik, close enough Aranjani, paszoł babo D: !
  4. na_leśnik, szoł as,najlepiej w temacie dziar D:
  5. na_leśnik, seems legit Aranjani, Aranjani, paszoł D:
  6. Aranjani, ale gary kobieto,pucuj D: na_leśnik, kapusta z kapustą,faszerowana liśćmi kapusty?
  7. Rebelia, No shit here Aranjani, I'll beat the shit out of yuo zołzo,nawet jeśli to ma być ostatnia rzecz w lajfie,a i tak nie mam co robić.
  8. Rebelia, mam tylko pół litra -- 10 wrz 2014, 21:18 -- Aranjani, Nie pyskuj babo,racje to ty mosz,w swojej wyobraźni na_leśnik, yo
  9. Aranjani, Szerzysz chaos i dezinformacje z zamętem,fakt,to gorsze zołzo ._. .
  10. Rebelia, Czytałem. Dobra lektura coby się pośmiać. -- 10 wrz 2014, 19:41 -- Aranjani, wyczuwam kłamstfo.
  11. Arhol

    Samotność

    Wole "poj*ebaną samotność" jak toksyczne gadki mojej familiady (~~ +90% gadki normalsów tego typu?) ,naprawdę każda izolatka jest lepsza niż toksyczne humanoidy. Sam też pewnie już część tego przechwyciłem,choćby skały srały,część tego przeszła,choć staram się nie być aż tak tępo-umysłowym i zamkniętym na cokolwiek łbem,to pewnie chcąc,nie chcąc - część tego czasem się ujawni. Niestety w całkowitej izolatce się pogrążyć nie potrafię,wolę być czy "zdychać" sam jak przenieść takie ścierwo na kogokolwiek,jednak "ludzka natura" czy inne ścierwo nie "pozwala" mi się całkowicie w izolacji "zanurzyć" i zaniechać do minimum absolutnego kontaktu z ludźmi . W sumie nawet nie wiem po co o tym tu pjerdolę,czy to ja jestem guwnixem,czy guwnixowate jest postrzeganie rzeczywistości przez normalsów,generalizowanie też jest idiotyczne,jednak ludzie którzy nie doświadczyli choć minimalnie psycho-gówna,(którykolwiek odłam zaburzeń,czy "objawy") nie będzie nigdy miał pojęcia co którykolwiek z nas przechodzi. Może ktoś z was spotkał normalsa który nie pjerdolił jak potłuczony swoich uniwersalnych idealistycznych gówno-frazesów i nie wykazywał się tą swoistą głupotą czy ignorancją,może tacy są. Ja nie spotkałem. Nie żebym oczekiwał "klepania po ramieniu" i "pocieszycielskiej mowy" - nie,wypjerdalać. Wystarczyłoby mi ignorowanie. Co nie zmienia faktu,że słysząc gadki niektórych w kieszeni otwiera mi się granat rozpryskowy którego nie mam. Naprawdę,zazdroszczę czasami mizantropom,czy osobom które srają na ludzkość i mają w sobie stan permanentnego wyjebania na innych. Fuck yeah,wylanie hejtu i żalu,wracam powoli do tronu marud,będzie mój jeszcze. (Nie żebym miał się za cud empatii,człowieczeństwa i otwartości,przeciwnie,nadal mam się za guwnixowatego egoistę) Jednak w tym czymś powyżej,może być trochę prawdy,chyba.
  12. Aranjani, c'nie? Coraz bliżej do spamtronu *_*.
  13. Aranjani, Nic,dobiłem 25 000,daj się nacieszyć liczbą. Temat który usuwałem miał w sobie link do FB tego czegoś D:
  14. Goryla Gorillas, O,spotkałem i klona na tej forumoplanecie. Też spędzam większość życia przy pc,myślę że to można nazwać nałogiem jednak,nie takim gdzie bez łącza zabijesz 3 osoby w otoczeniu,jednak domyślam się że bez PC czy netu nudzisz się jak pies łańcuchowy. Kontakty z rówieśnikami itd - u mnie również identycznie,sytuacja życiowa - Tyle co tu z forum mam kilku funfli i kilka innych pasji,ale wszystkie i tak "istnieją" też w sieci,znajomych,zwłaszcza rówieśników - prawie że zero D: Rozwiązania tego problemu,czy sytuacji nie mam,nadal też tkwie na tym etapie,że komputer i internet mi zastępuje większość życiowych aspektów (Nie licząc podstawowych). Pewnie alternatywne sposoby spędzania czasu,ale 1 recepty nie ma... Albo social lajf D: Wydaje mi się,że to kwestia "wsiąknięcia" w wirtualny świat i odcięcia się od realnego,choćby chwilowo,mózg tak się skupia na wirtualu że "odpływ" od rzeczywistości trwa ciut dłużej..
  15. Aranjani, do wolności z roboty. Ale przed tym...babo do garów D: !
  16. Davin, Nie używam tapatalka,wiem tyle że iluś tam osobom nie bangla,ale kiedy zostanie to zreperowane - też ni mam pojęcia.
×