-
Postów
34 884 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Arhol
-
Zatem pewnie kwestia "plot" i innego bullshitu Dobra i nauka,co do znajomych partnera/ki - to jest właśnie wada...w razie czego syćko w pizdu,temu o ile się da lepiej mieć innych znajomych,choć to też nie zawsze do wykonania. Więź tego typu też oczywiście znaczy że nasz żywot zazębia się z żywotem 2 strony,chodziło mi o to,by w tym nie przegiąć. Hmm,spotkanie z ludźmi z internetów - poznanych na forach hobbystycznych/tu/wszelakich możliwych,ewentualnie jakieś grupy które oscylują wokół zainteresowań jak twoje D: ?
-
Aranjani, oddawaj focha.
-
Aranjani, Nope zouzo. I'm the justice here.
-
Makabra, Niestety...życie nie jest tak wygodne :<,oczywiście nie mówię że nie masz szans znaleźć kogoś z "okolic",jednak w razie czego,nie wykluczaj kogoś tylko z powodu odległości,ten typ problemu (o ile nie są to odległości liczone w tysiącach km) jeszcze można przeskoczyć,o ile relacja by miała jakąś wartość. Dystans zaś...nie obawiasz się,że z powodu braku znajomych,czy "własnego" życia,zaczęłabyś żyć żywotem 2 strony? Czy też zbytnio się angażować? ( Co jest możliwe u osób z niską samooceną,(jakich wiele na foro,mnie wliczając) ),Niestety 2 strona mogłaby się poczuć zbyt osaczona i związek by się rozpjerdolił prędzej jak zaczął . Oczywiście to tylko schemat/stereotyp/możliwy scenariusz. Niekoniecznie musi tak być czy się stać. Zaś nawet odległość,jako jedna z "przeszkód" może też mieć i swoje plusy - Jeśli to by było problemem i związek się rozpjerdoli to tylko znak że przy większym kryzysie by się rozpadło - tak choć można sprawdzić trwałość i potencjał danej relacji D: . Jeśli przejdzie się przez takowy problem i relacja przetrwa - pozwoli ją to umocnić,ewentualnie pokaże że choć zaczątki mają jakiś sens. To też jednak teoria,mająca zapewne częściowe pokrycie w realu,nie całkowite. Wydaje mi się jednak,że w twojej sytuacji gdzie ludzie już "wiedzo" swoje w szkole a także braku znajomych z innego środowiska z zewnątrz,jak i problemem z nawiązywaniem relacji z normalsami/ogólnie w realu,może być to ciężkie do realizacji . Lecz żywot to biatch,od czasu do czasu zaskakuje,lecz na cuda bym nie liczył. Dlatego w owej sytuacji bym bardziej "patrzał" w kierunku innych środowisk/grup itd.
-
Makabra, Wiem,zadupia zawsze będą zadupiami,jeśli już upatrujesz jakiejś szansy - rozglądałbym się gdzieś w internecie,czy innym rejonie polandii,raczej innego wyjścia nie ma.
-
Makabra, Kwestia gustu,człowieka...zresztą sama tu siedzisz i można tu znaleźć niejedną użytkowniczkę z problemami,a mimo to w związku. Jak długo człowiek nie zapełnia myślenia i życia tylko problemami swoimi,leczy zaburzenia i reszta,ma jakąś tam szansę na relacje,mniejszą lub większą - Ale ma.
-
Aranjani, jak kurfa nie,już zołzo. Albo wypaplam włodarzowi o tym że zależy ci tylko na jego furze i bez leosia rzucisz go ot tak. Foch albo prawda
-
Aranjani, Nevermind,strzelaj focha
-
Aranjani, Będę pamiętał. Chyba że jebniesz focha albo metełor w wadowice (tylko traf,nie gdzieś w okolice Kalwarii zaś )
-
Aranjani, No ja,tera bez pyskówek - łapecie do góry i foch na stół. (Nadal nie zapomniałem o cjerpieniu jakie musiał przeżyć poker fejs gdy uszkodziłaś jej łape :< )
-
Aranjani, oddawaj focha zatem
-
Aranjani, deszcz i ciemno. Czyli jak najbardziej ok D:
-
raz na 100 lat i ślepej kurze uda się trafić ziarno D:...
-
Aranjani, zołza zrobiła co należy....
-
kupmitrumne, Ooo,królowo chuci,toć dziś ten dzień "Birthday of evil" - Ode mnie zatem dużo Health'u,dużo moniez,i by wreszcie udało się dokonać grzesznych aktów z królem chuci,potem zaś by w piekle aż tak nie smażyli. -- 11 wrz 2014, 17:02 -- Aranjani, Nie żebym miał coś przeciw zołzom,ale czemu nie jesteś przy garach? (nie jestę szowinistę)
-
Co ma piernik do wiatraka? Jedno w żadnym przypadku drugiego nie wyklucza
-
Rebelia, przegrałem. Możesz zrzucić papiero-meteor na miasto papieskie,w ramach podziękowań 3 tyg później dotrą do ciebie herbatniki zwycienscuf. Aranjani, zouza uj
-
kupmitrumne, in progres... i get it. Zebrec, Bry,średnie z zabarwieniem wujni,ale generalnie git.
-
kupmitrumne, bry. skoro król chuci powrócił to i plany wzięcia go gwałtem również?
-
i szanse na nowe dusze coby serwer zasilić w pizdu D:
-
beladin, to inna osoba. izaa, policja od 4 lat zna sprawę,ale że mają wyjebane na to,to już nie od nas zależy
-
krul, amen. Rebelia, fuck rules.
-
Organizuje (o ile mi się będzie chciało) konkurs na największego przegrywa na foro,ktoś staje w szranki czy od razu mam sobie przyznać koronę?
-
krul, dobry Leon. Śmiercionauta, połowa tej kwoty to chora cena..choć 50k to i tak sporo,koszt 9 sesji D:
-
izaa, nie,zmienne IP znaczy że nawet ban na IP kończy się zmianą na kolejne,zabawa w kotka i myszkę,za sekundę ma kolejne konto i kolejne IP goodluck, amfce to człowiek,że wkleja 1 i ten sam bełkot to 2 kwestia. Doberman, ma racje, to jedna i ta sama osoba.