Skocz do zawartości
Nerwica.com

bittersweet

Użytkownik
  • Postów

    5 256
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bittersweet

  1. bittersweet

    Aborcja

    No własnie rozmawiałam z pigułą, jak najbardziej może powołując się na klauzule sumienia. Chyba też farmaceuta moze odmówić sprzedaży ztego samego powodu. Oczywiście pisze tu o Polsce.Ktos napisał, że aborcja i prawo do niej jest czesto traktowane w sensie posiadania władzy. Niestety to prawda, w Pl nie ma racjonalnego podjeścia do tego tematu. Jest zmuszanie do rodzenia niechccianych dzieci /zakaz aborcji/ lub zmuszanie pośrednie, przez odmowę antykoncepcji, wysokie koszty środków antykoncepcyjnych. Ekstremalne zachowania budzą ekstremalne reakcje obronne, stąd gwałtownośc sprzeciwu środowisk feministycznych. Jak ten babol w przychodni akademickiej robił mi pogadankę o rodzeniu zamiast wypisac receptę na pigułki, to poszłam prywatnie do ordynatora znanego szpitala. Usłyszawszy moja opowieśc zaczął się śmiać i skomentował - no, ta /tu nazwisko/ jest z tego znana od lat. I tyle. Nikt nie traktuje tych zagadnień powaznie, na zasadzie - jak znaleźć rozwiązanie, żeby nie było niechcianych dzieci. Zamiast tego jest pouczanie, narzucanie swojego światopoglądu, lekceważenie, zamiatanie po dywan. Nie ma normalnego podejścia, tylko nacechowane emocjonalnie opinie. Czemu nie ma społecznej debaty nad dostępnością antykoncepcji ? czemu nie ma akcji społecznej zachęcającej do oddawania dzieci do adopcji ? juz opisywałam kiedyś, jak jakas /niewatpliwie prosta/ kobieta napisała ogłoszenie na słupie, że odda kilkuletniego chcłopca do adopcji. Zlecieli się dziennikarz oburzeni, "jak matka może oddac swoje dziecko". Osobiście uwazam, ze lepiej oddać, niż urodzić do sedesu lub wsadzić do beczki. Zamaist realizmu króluje u nas spizowy model "Matki Polki" ... niestety nie każdy ma siłę go udźwignąć.
  2. bittersweet

    Aborcja

    Mnie tez irytuje, czemu ktos nie uzyje np kondoma + pigułki/spiralki/czy czegos tam innego dla kobiety. Nie rozumiem, jak można ryzykowac w tak istotnej sprawie Ale jak mleko sie rozleje, uważam że lepiej usunąc we wczesnej fazie ciąży, niz miec niechciane dziecko. Chyba, ze odda sie komus do adopcji. Istnieje tzw adopcja ze wskazaniem, czyli można poznać/poszukac rodziców adopcyjnych np przez neta i wybrac pare, której sie oddaje dziecko. Nie wiem, czy w PL robi sie dajmy na to podwiązanie jajników. Z tego rozwiązania mogłyby skorzytać np kobiety w sytuacji Alicji Tysiąc. Jednym słowem jest trochę opcji. Najgorsze uważam takie "zaczarowanie" tematu, które sprawia że seks i antykoncepcja czy adopcja to tabu, najcześciej w małych społecznościach, typu prowincja. No i kasa, podobno antykoncepcja jest droga, byc może niechętnie przepisywana przez lekarzy z powodów ideolo. Jak byłam studentką ginekolog w przychodni akademickiej pouczała mnie, że mam dzieci rodzić, a nie sie zabezpieczać. Juz widze, jak to wygląda na jakiejś zapadłej wsi
  3. bittersweet

    Aborcja

    póki co nie żałuje nie wierze,że tak będzie zawsze albo też nie chce się przyznać co naprawde czuje. Rozwala mnie, jak ktoś prorokuje, co ludzie mają czuć albo będą czuli .... kazdy jest inny, znam kobiety w depresji z powodu niepłodności, znam takie, które ze stresu że wpadły, dostały histerii i marzyły tylko o tym, żeby usunąć. I wcale nie żalowały, że tak się stało, kiedy były gotowe na macierzyńswto zaszły w ciążę i mają dzieci. A niektórzy nie chcą sie mnożyć i nigdy nie zechcą, niezależnie od wszystkiego. Czytając tę dyskusję, mam wrażenie że niektórzy projektują na innych swój światopogląd i emocje, jako jedyne słuszne.
  4. [videoyoutube=ynGcAyEZkX4][/videoyoutube]
  5. truscawa1987, jak czytam Twoje wypowiedzi to stwierdzam, że faktycznie jestes nieporadna. Znosisz faceta, który Tobą pomiata z powodu.... samochodu ? Bo nie potrafisz sobie załatwic kierowcy, który pomógłby Ci przewieźć auto do Polski ? BTW, Twoi rodzice, dla których jest ten samochód, tez nie moga nikogo zorganizować tylko na przejazd ? Jak o tym czytam, to wierzyc mi sie nie chce... masz prace, jesteś niezalezna finansowo i tkwisz w takim bagnie, chyba całkowicie dobrowolnie prawdopodobnie odtwarzasz sytuację z dzieciństwa, teraz na miejsce toksycznej matki masz toksycznego partnera i tak jak dziecko czujesz mu się całkowicie podporządkowana. Czy jesteś służącą, podwładną, niewolnicą, że dostajesz rozkazy ? dlaczego pozwalasz sie tak traktować ? na Twoim miejscu zastanowiłaby sie nad tym
  6. Rzeczywiście masz obsesyjne myslenie zafiksowane na punkcie, ze dziewczyna pierwszy raz z Toba odczuwała przyjemnośc seksualną. Chyba nic do Ciebie nie trafia, ale powtórzę : nie ma znaczenia czy ona była dziewica czy nie, czy była nią w głowie czy miedzy nogami, bo to nie jest ważne, tylko uczucia jakie do siebie czuliście. Jesli w związku wazniejsza od uczuc miedzy partnerami staje sie ich przeszłośc, to kończy sie to nieciekawie.
  7. Juz nie pamietam dobrze, ale chyba ten zwiazek był dla Ciebie jakoś szczególnie wazny /chyba pisałes nawet cos o oświadczynach/ dlatego moze wszystkie nierozwiązane / nieuświadomione traumy Ci się ujawniły Co do bycia "kimś szczególnym" dla kobiety to nie jest sie tym kimś ze wzgledu na seks, tylko na uczucia. Udany seks mozna mieć z wieloma facetami. Ale tylko jednego się wybiera na męża/stałego partnera. To jest dowód na bycie szczególnym dla kogoś, a nie całowanie po klacie czy odczuwanie przyjemności. Uświadom to sobie, bo inaczej będziesz musiał sobie szukac dziewczyny w przedszkolu, tam są takie bez żadnych doswiadczeń
  8. marakesh, Ty zerwałeś, czy dziewczyna juz miała dość twojej zazdrości ?
  9. bittersweet

    SSRI/SNRI i miłość

    lubudubu, znam kobiety, ktore wychodziły za mąż, wcale nie dlatego, że były zakochane.... tylko z powodów "logicznych" : a bo chce mieć dzieci, albo wynieść sie od rodziców, bo w dwójke łatwiej itd. Zawsze to potepiałam i czułam niesmak przy takich wyjasnieniach, ale może takie podejście ułatwia wytrwanie w związku. Te powody to jakaś podstawa, na której się cos buduje. A emocje to raczej nietrwałe są ; chociaż to ostatnie to pewnie zalezy od osoby. Z mojego doświadczenia - kiedy hormony przestawały buzowac i spadały rózowe okulary z nosa, zaczynało byc cięzko.
  10. bittersweet

    SSRI/SNRI i miłość

    No może takie związki sa trwalsze, sensowniejsze, niż te bazujące na burzy hormonów i seksie
  11. Michuj, proste sposoby, jak sobie znaleźć dziewczynę, na pewno podnoszą na duchu
  12. Zgodnie z prawem Murphy'ego jak tylko sie wykastrujesz, znajdziesz sobie dziewczynę
  13. Ten na nodze wygląda ja jakaś infekcja skóry albo siniaki w róznych stadiach
  14. Bardzo szczytne założenie, tylko ze niektórzy nie potrafia sie zakochac nawet i przez całe zycie. I co wtedy, seksu do grobu nie uprawiać ? A czy jest się zakochanym czy nie, pewne potrzeby manifestują sie cały czas.
  15. monk.2000, tylko nie zostawiaj nas na długo
  16. Przykłady z matur ze szkoły średniej dla dorosłych z dużego miasta : olej jest robiony ze smalcu, Stalin jest kanclerzem Polski, Boryna to bohaterka Słowackiego. Mogłabym pisac dalej, ale internetu by nie starczyło... polecam na YT Matura to bzdura
  17. Podbijam : bocian to ssak, grypa jest chorobą genetyczną, menopauza to dziecko urodzone przez kobiete po 70-tce.
  18. myslę, że dla większości społeczenstwa wyrazy kończące sie na -izm to zbyt duze wyzwanie
  19. bittersweet

    Witam

    Młoda_Żona, przez net nikt Cie nie bedzie diagnozował, z tego co opisujesz Twój stan jest poważny i po pomoc zwrociłabym się do specjalisty. Już chyba lekarz zwrócił Ci uwagę, ze to pewnie nerwica /lękowa ?/ najlepiej zyskac pewnośc w tej sprawie i wdrożyć leczenie/terapię. Nie musisz sie męczyc z tym sama. Pozdrawiam.
  20. [videoyoutube=ijxk-fgcg7c][/videoyoutube]
  21. Jak czytam ten wątek to wymiekam dziewczyna była z kimś, komu starała sie NIE sprawic przyjemnosci lub wręcz unikała bliskich kontaktów z nim dla mnie to kompletnie bezsensu, to po co była z nim w zwiazku ? A dozowanie róznych detali typu lizałam go po szyji, potem po sutkach, przypomina mi rozmowy gimnazjalistek po pierwszej randce.... @marakesh, pisałes że czułes sie oszukany, gorszy, bo nie jestes ten pierwszy. Nie rozumiem, co przeszłosc Twojej dziewczyny ma do Twojego poczucia wlasnej wartości. Jak by sie nie macała z kims, to byłbys kims lepszym ? Rozumiem pytania o Wasz wiek, bo Tobie chyba strasznie brak pewnosci siebie. Z kolei jej opowieści typu - dotykalam penisa, ale niechcąco i krótko - to teksty na poziomie "palę ale się nie zaciagam"
  22. Vian, współczuję... nienawidze czytać takie historie kot, Ty i Twoja mama padliscie ofiara tchórza i gnidy obawiam sie, że policja zamiecie sprawe po dywan, nikomu sie nie bedzie chciało prowadzić dochodzenia w sprawie kota. Wlaśnie dlatego rózne takie mendy znęcają sie nad zwierzakami, bo sa bezkarne
  23. hehe, wypożyczana na miejscu na 15 minut do przekartkowania dla panów, a dla pań do zwiniecia w rurkę
  24. Napewno, ale ile kasy można by było zaoszczedzić
  25. Kalebx3, problem "jestem samotny" a nie problem "jestem świrem". Chyba, że to byłaby dziewczyna ze skonczoną psychiatrią
×