Skocz do zawartości
Nerwica.com

ladywind

Użytkownik
  • Postów

    7 583
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ladywind

  1. zrócbcie coś na południu polski np wisła, ustroń, żywiec???
  2. ladywind

    Sportowe emocje

    To u mnie Polska!!!! biało czerowni!!!!
  3. może może a co do nalewki to taka mocna nie była, bo dopiero 3 dzien sie robi
  4. Transfuse, to ja domowej roboty naleweczke z czereśni pychotka
  5. ladywind

    Sportowe emocje

    intel, ale dobre wrażenie robią chopoki
  6. Transfuse, jak często bywało gorzej, nie ma co płakać
  7. beztwarzy, zawsze warto spróbowac wszystkiego aby poczuć sie dobrze. Byc może akurat taka forma terapii Ci pomoże, ale swoja droga leki tez lepiej brać.
  8. beztwarzy, to prawda, że z lekami jest ciezko trafić, ale kiedy już się trafi na te swoje, to remisja może trwac wiele lat. Na psychoterapie tez warto chodzic aby zmienić stare mechanizmy myslenia, które w ostateczności doprowadzają do nawrotów choroby. Ten mój lekarz nie specjalizuje się w hipnozie, ale dam Ci namiary na pw do osoby, która skorzystała z pomocy hipnoterapeuty i mu to pomogło.
  9. beztwarzy, powiem Ci tak, na alkoholu długo nie zajedziesz w tym stanie, na dragach tym bardziej. Popepłniłeś duży błąd, że za pierwzym razem, kiedy lekarz przepisał Ci leki i dał to skierowanie, zbagatelizowałeś to. Ale człowiek popełnia błędy. Tylko nie rozumiem jak możesz być zagorzałym przeciwnikiem leków a fanem dragów czy alkoholu?? Leki pomagają, leczą i stawiają człowieka na nogi, a alkohol i dragi sprawiają, że sie staczasz coraz bardziej.... Moja rada jest taka, skoro masz siły by wlaczyć o siebie to walnij alkohol i dragi, bo to Ci nie pomoże i sam dobrze o tym wiesz. Zastosuj się do rad lekarza, bierz leki regaularnie, może kaurat za pierwszym razem lekarz trafi Ci z nimi i zapisz się na psychoterapię. Dla przykładu mogę Ci podac mojego znajomego, który przez 15 lat żył na lorafenach ok 15, czasem 20mg na dzien zapijanymi dużymi ilosciami alkoholu, był już w takim stanie przypomniającym psychoze, poleciłam mu swojego lekarza, za drugim razem trafił mu z lekiem i chłopak teraz normalnie sobie zyje, spokojnie, nie męcząc się sobą i nie cierpiąc. Tobie też życze takiego powodzenia
  10. ladywind

    Skojarzenia

    niebieska koszula - blue jeans
  11. dobrze że się ma ten plan awaryjny ja tez go mam
  12. beztwarzy, psychopatą napewno nie jestes, bo psychopata czuje sie bardzo dobrze z samym sobą, i ma w dupie że nie odczuwa uczuc czy miłosci -- 15 cze 2012, 21:46 -- beztwarzy, byłeś z tym u psychiatry? sam sobie nie poradzisz z tym problemem
  13. może akurat wtedy trafiłaś, że faktycznie kogos przyjeli, a nie że Ty im nie przypadłaś
  14. rafka, miałam taka sytuacje w kwietniu w sprawie pracy w banku (gdzie było ze mną mega źle, ale poszłam na siłe), i tez jedna kobieta mnie przeptywała a druga obserwowała, na koniec powiedziała ta głowna szefowa, że czy bedzie decyzja poztywna czy odmowna to dadzą mi znać. Jakoś znać nie dali...
  15. logik skoro szkodzą to co brać na depresje, brak motywacji, sesnu życia i wewnetrzna pustkę?? tylko doraźne??
  16. Mogło być tak samo jak teraz, tylko mało się o takich rzeczach mówiło, pisało, nie było internetu. Kiedyś tez były samobójstwa, rodziny patologiczne, choroby, zaburzenia psychiczne. Obecne czasy równią się tym od poprzednich , że wszystko jest bardziej ukazywane w mediach. Wystarczy poczytac sobie o twórczości róznych pisarzy, tych sławnych i tych mniej, ilu z nich dozyło starości, a ilu odeszło za wcześnie.
  17. ladywind

    Wkurza mnie:

    carlosbueno, znjadzie sie jeszcze taka, w której bedzie działanie
  18. Tajemnica, pamietaj że to Ty jesteś wyjątkowa w całej tej sytuacji i masz wielkie serce. Przykre najbardziej jest to, że rodzina się od Ciebie odwróciła, tego nie potrafie pojąć
×