Candy14, a co w przypadku nerwicy natręctw, kiedy się robi wiele w tym ierunku, żeby z tego wyjść, wlaczy na rózne sposoby a to nie mija? czy takie życie ma sens by o nie walczyć? kiedy lekarze rozkładają ręce a psychoterapueci mają cięzki orzech do zgryzienia??
ps. zdecydowanie wolałabym miec depresje reaktywną niż zmagać się całe życie z czymś co jest od zawsze