beztwarzy, powiem Ci tak, na alkoholu długo nie zajedziesz w tym stanie, na dragach tym bardziej.
Popepłniłeś duży błąd, że za pierwzym razem, kiedy lekarz przepisał Ci leki i dał to skierowanie, zbagatelizowałeś to.
Ale człowiek popełnia błędy. Tylko nie rozumiem jak możesz być zagorzałym przeciwnikiem leków a fanem dragów czy alkoholu??
Leki pomagają, leczą i stawiają człowieka na nogi, a alkohol i dragi sprawiają, że sie staczasz coraz bardziej....
Moja rada jest taka, skoro masz siły by wlaczyć o siebie to walnij alkohol i dragi, bo to Ci nie pomoże i sam dobrze o tym wiesz.
Zastosuj się do rad lekarza, bierz leki regaularnie, może kaurat za pierwszym razem lekarz trafi Ci z nimi i zapisz się na psychoterapię.
Dla przykładu mogę Ci podac mojego znajomego, który przez 15 lat żył na lorafenach ok 15, czasem 20mg na dzien zapijanymi dużymi ilosciami alkoholu, był już w takim stanie przypomniającym psychoze, poleciłam mu swojego lekarza, za drugim razem trafił mu z lekiem i chłopak teraz normalnie sobie zyje, spokojnie, nie męcząc się sobą i nie cierpiąc.
Tobie też życze takiego powodzenia