ladywind
Użytkownik-
Postów
7 583 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez ladywind
-
Jak pogodzić się z samotnością?
ladywind odpowiedział(a) na torres temat w Problemy w związkach i w rodzinie
rotten soul, torres, torres, pamietam jak miałam nascie i 20 parę lat ,to wtedy dla mnie liczył się tylko wygląd chłopaka ,teraz z perspektywy czasu wiem że było to nieco płytkie ,bo cóż z tego że ktoś był bardzo ładny kiedy osobowość jak i charakter mi nie odpowiadal . Myślę tores że za kilka lat zmienisz swoje poglądy ,co do wyglądu ,im jest się starszym tym czlowiek patrzy nieco inaczej . -
maciekpoznan, witaj w klubie wśród osobowości unikajacej ,przeszłam podobna gehennę jeśli chodzi o ucieczki z pracy ,w każdej nie wytrzymywalam zbyt długo i najczęściej nerwica powodowała że zwalnialam się . Druga sprawa to taka że przez to coraz bardziej izolowalam się od ludzi i świata . U Ciebie też występuje oprócz nerwicy depresja ? Szczerze to Ci bardzo współczuję tych wyjazdów delegacyjnych . Pamietam jak miałam taki wyjazd jak pracowałam kiedyś w banku, myslalam że zeswiruje ,wszyscy się uczyli ,potem wieczorem bawili przy dobrym jedzeniu i alkoholu a ja tam umieralam poprostu
-
Masz rację , nigdy nie lubialam obchodzić w moim regionie urodzin ani też chodzic na czyjeś . Pomimo wypitego alkoholu czułam się stlamszona rodzinną atmosferą . Jeszcze co do tekstów że ktoś będąc po 30 jest nieudacznikiem , w stronach mojej rodziny nigdy takich osób nie nazywali w ten sposób , o dziwo ,gdyż moja rodzinka lubi kogoś obgadywac . Także jakby któryś z Was miał w tym aspekcie kompleksy to niech je automatem odrzuci ,wiele ludzi kawalerstwo tlumaczy zwykle tym,że ktoś zostal sam z wyboru ;-)
-
Jak mnie wk...ją dzisiaj klienci
-
MIRTAZAPINA (Auromirta ORO, Mirtagen, Mirtor, Mirzaten, Remirta ORO)
ladywind odpowiedział(a) na yoan22 temat w Leki przeciwdepresyjne
Marek1977, jak się ma zaburzenia z każdego po trochu, to wtedy trzeba brac kombinacje. -
magic, z tgego co pamietam udzielałeś się często w wątku "nic nie czuję". Nastąpiła od tamtego czasu jakaś poprawa u Ciebie? bierzesz leki?
-
Zróbcie tutaj: http://www.bgorlick.webd.pl/, tam jest pięknie
-
Kobietom to na rękę
-
jasne że tak
-
[videoyoutube=uUurALr_Ckk][/videoyoutube]
-
Mushroom, przyznaję się bez bicia, że ja z tych kukaczy jestem
-
Reiben, fajna pupcia psyche., wtedy posladki się lepiej napinają i ramiona też
-
Reiben, to naprawde Twoja?
-
Masakra z tymi dobrze znanymi nam miejscami. Wczoraj byłam w castoramie i macro, pamiętam jak przed nawrotem nerwicy i depry zupełnie inaczej się w tych sklepach czułam, a przy derealizacji jest tak cholernie zmienione postrzeganie że się opisać nie da, wtedy też miałam ten rozmazany obraz, ciemno mi się robiło przed oczami. Powroty do domu także nie są u mnie jakims antidotum, bo nawet tam mam to odrealnienie. Dopiero wieczorem robi się takie zoobojętnienie i mniej odczuwam ten stan. Te objawy powróciły mi odkąd nastąpił u mnie nawrót choroby , czyli w połowie czerwca. I tak się ślimaczy dzień w dzień, z różnym nasileniem. Najgorzej miałam w lipcu. Biorę aktualnie wenlafaksyne i mirtazapine, to pierwsze musiałam zwiekszyc dawke i tylko troche się poprawiło. Wcześniej nawet bardziej dokuczała mi depersonalizacja. A Ty masz depersonalizację?