-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
monk.2000 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Miniaa, witaj w klubie smrodziarzy. Hehe. Żebyście mnie nie mieli za brudasa, myję się, ale wymaga to ode mnie dużego poświęcenia. -
*Wiola*, Siedzę w tym biznesie od 7 lat więc wiesz.
-
[videoyoutube=0VsifANR96s][/videoyoutube] Welcome back my friends!
-
Witam, daję "lubię to". Podoba mi się ten wątek. Z elektroniki polecam kartę AMD Radeon HD 7770. Dlaczego? Bo ja taką mam. A tak na poważniej, to przyczyną jest jeden z najprzystępniejszych stosunków ceny do jakości w tym segmencie.
-
Po pierwsze: jesteś inteligenta, nie każdy w taki zgrabny sposób potrafi opisać swoje objawy Poza tym myślę, że jesteś tak zwanym ciekawym przypadkiem jeśli chodzi o dolegliwości. Na oko laika masz kilka zaburzeń zmiksowanych w jakąś ciekawą mieszankę. Co nie znaczy że nie da się ciebie zamknąć w jakieś sztywne ramy psychologicznych określeń. Jeśli wahasz się czy pójść do psychologa, to na pewno też obawiasz się psychiatry tym bardziej. Jeśli chodzi o branie leków, nikt cie nie zmusza. Jedynym wyjątkiem jest schizofrenia. Im szybciej podejmie się leczenie farmakologiczne tym lepiej dla chorego. Poza tym proponuję się zastanowić jak bardzo to wszystko odbiera ci radość życia, czy są to tylko takie "drobne atrakcje". Podejrzewam że jednak nie jest tak wesoło. Najgorsze że w tym wszystkim cie nikt nie poprowadzi za rączkę. Wiele rzeczy trzeba zrozumieć i odkryć samemu. Lekarze, czy specjaliści w sumie tylko doradzają. Tak samo z lekami, nie zawsze pomagają. Podać receptę na wyleczenie z problemów psychicznych, to jak podać pomysł na bycie miliarderem. Gdyby to było takie proste to wszyscy by tę magiczną formułkę stosowali. P.z.d.r
-
Groterapia (terapia grami komputerowymi)
monk.2000 odpowiedział(a) na monk.2000 temat w Medycyna niekonwencjonalna
Sorrow, to już starsza gierka. Efekty naszych poczynań nie są aż tak widoczne. Tzn. widać jak odlatują nogi itd. ale wiesz czas idzie do przodu Tak czy inaczej grę uważam za całkiem udaną nawet. Jeśli chodzi o efekt odrywanej nogi w procesie relaksowania się to ja chyba lubiłem GTA Vice City, dobre jest Mortal Kombat ale w przeciwieństwie do poprzedniego tytułu nie jesteśmy nie do pokonania i zamiast wyżyć się na przeciwniku, często sami dostajemy po łapach kończąc w kwasie albo poszlachtowani na kawałki. HAHA -
forfiter, no nie wiem. Za dużo wymagasz chyba Kliknąłem w ten wątek, bo nie zainteresował twój nick o memopochodnym rodowodzie. "Garry, geraut, forriter normalnie." czy jakoś tak.
-
Ucho mi się zaczerwieniło.
-
Czy ktoś tu o mnie mówił?
-
beladin, może jak kiedyś będzie okazja? A to jakaś aluzja do tego że napisałem że mam umiarkowanego doła?
-
Ja nie oglądałem, nie mam TVP Kultura.
-
Aranjani, mam bloga już. Link jest w moim profilu. Tylko że dawno nie aktualizowałem z powodu drobnego załamania ambicji.
-
Kaszpirowski, co kto woli. Mnie by to raczej napawało lękiem niż radością. Bardziej mnie cieszyło znaleźć płytę Princa z 1984 roku u mojej babci na strychu.
-
Aranjani, no dobra a jaka dziedzina? Co by cię zainteresowało spod mojego pióra?
-
LATEK50, proponuję stworzyć osobny temat. Jest już "fenomen kobiecych piersi", dopisz może do nowego wątku. I nie wiem może by jednak zaznaczyć że +18
-
Aranjani, a co bym miał pisać? Jakieś podstawy jednak trzeba mieć, niekiedy bym musiał wiele lat poświęcić żeby je zgłębić, a tak sobie przeczytam i już mam bazę na której mogę budować taką twórczość.
-
beladin, pewnie tak. Jednak przeczytałbym jakiś fachowy artykuł na ten temat. Muzykologiczne podstawy beznadziejności kiepskiej muzyki.
-
Bianka78, e tam niestety. Powiedzmy że mam swoje powody żeby słuchać takiej muzyki nie każdy musi słuchać jazzu, rock'n'rolla czy muzyki klasycznej xD No chyba że słucha disco polo, to wtedy już przesada Właśnie co sprawia że disco polo, jest okryte tak złą sławą, jak sądzicie?
-
beladin, lekka deprecha jest. Ale stosuję muzykoterapię właśnie. Mówi coś komuś taka piosenkarka jak Paula Abdul? Taki popowo-funkowo eighties freestyle z późnych lat 80 [videoyoutube=PO94rqxhIug][/videoyoutube] Tutaj piosenka, z rapującym kotem. Bardzo sympatyczny teledysk. Nie przeglądałem komentarzy, ale pewnie są tego typu: "że kiedyś to był czasy", "nie było wszędzie gołych panienek itd".
-
No, ale nowych łebków się na wronach pojawiło. carola, nie przejmuj się, nikt nie jest doskonały. Jakby wszyscy pisali na 100%, to by podwyższyli progi, zmienili kryteria i znowu by był podział na "lepszych" i "gorszych". Sprawiedliwości w tej materii nie będzie nigdy.
-
Bianka78, szpinak ! ! !
-
Groterapia (terapia grami komputerowymi)
monk.2000 odpowiedział(a) na monk.2000 temat w Medycyna niekonwencjonalna
shinobi, kto wie? Takie proste gierki bywają skuteczne w odstresowaniu. L.E., Nie wydaje mi się że uzależnienie jest dobrym kontrargumentem. Ja np. nie mam tendencji do uzależnień z racji osłabionego mechanizmu motywacyjnego. Nic mi się nie chce, a więc także żadna rzecz nie wydaje się na tyle atrakcyjna aby w nią wsiąknąć i zatracić się. Podam ciekawy przykład gry: A New Beginning - Odrodzenie. Przygodówka, w której kierujemy losami wypalonego naukowca, który na starość osiadł w domku niedaleko fiordu. Przyczyną jego depresji jest niepowodzenie w prowadzonych przez większość życia eksperymentach, mających na celu ratowanie środowiska naturalnego Ziemi. W początkowej fazie gry (utknąłem gdzieś na początku), jest nawet scenka rozmowy z zaufanym psychiatrą, która to każe przez telefon powtórzyć bohaterowi: "Nie jestem odpowiedzialny za cały świat". Moim zdaniem ciekawy pomysł, bo większość bohaterów gier ma właśnie ten syndrom ratowania świata. Tutaj możemy zobaczyć, do czego to doprowadza na gruncie psychiki. Smaczku dodaje znudzony głos naukowca, oraz jego smętne komentarze na temat otoczenia. W ciekawy sposób odzwierciedlają one stan wewnętrzny postaci. Zarówno świat wewnętrzny jak i zewnętrzny okazują się w szarych barwach. Jak potoczą się dalsze losy bohatera? Sam bym chciał wiedzieć, / / niestety nie wiem jak wykorzystać śrubokręt, dętkę oraz gwóźdź, żeby odpalić silnik. Niestety -
JBrown, spójrz sobie na stworka z mojego awatara. Ja zawsze lubiłem te ptaki nieloty, tzn. od kiedy pierwszy raz miałem styczność z Gothiciem. Oczywiście, zdarzyło się czasem że zostałem zaatakowany przez całe stado, kiedy to miałem mało HP, ale od czego jest save/load.
-
omeeena, wielkozakupowe zajęcie. Zawsze coś.