"moze obraze ludzi na forum ale nam w pewnym momencie zycia z ta nerwica zyje sie wygodnie przyzwyczajamy siebie i innych do tej nienormalnosci Exclamation Po co sie oszukiwac Question do konca zycia budzic sie i zadawac sobie pytanie co mnie boli na co jestem chory miec leki mdlec i stek innych cudow Exclamation Ludzie walcza z nowotworami a my nie potrafimy walczyc z nerwica Question" Nie obrażasz nas tylko stawiasz do pionu. Tego niektórym potrzeba
Nie było mnie dwa dni na forum i co widzę? NnNn jesteś niesamowity, udało Ci się. To zmiana o 180 stopni. Jest już nieźle, a będzie coraz lepiej. Będę Ci nadal kibicować. Trzymaj się chłopie
Nie uraziłaś, rozumiemy Cię. Ja wyszłam z założenia, że im szybciej powiem rodzinie i znajomym tym lepiej dla mnie, nie będę tego dusić w sobie. Wtedy narasta lęk i nie jestem w stanie się otworzyć. Reakcje były różne, ale mam to gdzieś
NnNn to dobrze, że masz takie postanowienie, ale pamiętaj, żeby się go trzymać. Głowa do góry, wszyscy jesteśmy z Tobą, ale to Ty musisz chcieć z tego wyjść
To zupełnie normalne. Z jednej strony szukamy przyjaźni we własnym kręgu, bo to są ludzie z takimi samymi problemami i nas zrozumieją. Ale po pewnym czasie szukamy ludzi "zdrowych", bo czujemy się izolowani od świata. Ja zrozumiałam to chodząc na terapię.