-
Postów
1 300 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez SadSlav
-
[videoyoutube=Kbb0slYezOE][/videoyoutube] [videoyoutube=RuRWPNiyCzc][/videoyoutube] [videoyoutube=qKzHpC9Z8es][/videoyoutube]
-
Obejrzyj kilka durnych komedii romantycznych, wyciągnij wnioski i wszystkie dziewczyny Twoje A flirtować potrafisz?
-
Zaproszenie na drugi etap rozmowy o pracę
-
ninja, Mi jeszcze dzisiaj nic specjalnej radości nie sprawiło ale pożyjemy, zobaczymy
-
No to całkiem możliwe, że po prostu kisicie się we własnym sosie i on przeżywa to na swój sposób. Oby tak było a mam nadzieję, że się Wam poprawi
-
dominika92, przerabiałem brak zrozumienia i niestety nic dobrego z tego nie wyszło bo ponad 6-letni związek szlag trafił. Niestety brak empatii daje drugiej stronie w kość. Musicie koniecznie szczerze pogadać, bo jak to pójdzie za daleko to może być naprawdę kiepsko...
-
Naprawdę możecie pomóc takim osobom jaką ja kiedyś byłem
SadSlav odpowiedział(a) na zmoriartyz temat w Pozostałe zaburzenia
Moja podstawówka to był koszmar. Zresztą dzisiaj część moich 'znajomych' z podstawówki, jak się okazuje ma albo miało poważne zatargi z prawem i niektórzy sobie w pierdlu siedzieli. W technikum było lepiej, ale też zawsze stałem na uboczu z innymi, podobnymi do mnie osobami. Na studiach już było ok ale dopiero teraz czuję, że przezwyciężam swoje liczne słabości, pokonałem nieśmiałość i lęk przed nieznanymi miejscami. Rozmowy o pracę też pomagają w poznawaniu siebie i 'uczeniu się' rozmowy z innymi, nieznanymi ludźmi. zmoriartyz, jeszcze wszystko przed Tobą, nie skreślaj siebie z powodu tego, że trzymałeś się z boku. Liczy się to co jest tutaj i teraz i w przyszłości. -
Romansa wyczuwam
-
Młoda jesteś jeszcze - daj sobie i prawdziwym uczuciom szansę a najprawdopodobniej nie będziesz żałowała. -- 03 kwi 2012, 22:15 -- dominika92, brak zrozumienia?
-
Jak melanż to będę
-
Apofis, no znam ten ból...
-
kornelia_lilia, dzisiaj niestety nie dam rady bo obiecałem już komuś wspólne wyjście ale mam nadzieję, że kiedyś się jakoś zgadamy W każdym razie powodzenia życzę Ja mam z kolei jutro rano kolejną rozmowę o pracę, pewnie stresik jak zwykle będzie
-
Kiya, sen zaiste ciekawy kornelia_lilia, powodzenia na szkoleniu
-
[videoyoutube=EJlHTKSH3JU][/videoyoutube] [videoyoutube=8HRrQqa5kjI][/videoyoutube] [videoyoutube=z7TIKirPGWI][/videoyoutube]
-
Za każdym następnym razem będziemy się zbierali gdzieś bliżej naszego forumowego pubu - czyli najlepiej pod pręgierzem na Starym Rynku. Jak się ktoś spóźni to przynajmniej do Van Gogha będzie miał blisko
-
Apofis, dzięki za zainteresowanie ale muszę się sam z tym wszystkim uporać. Może pogadam o tym kiedyś z moim najbliższym kumplem jak będę się czuł na siłach...
-
monk.2000, żeby mieć szczęście trzeba mieć szczęście... Niektórzy mają sporo szczęścia tak za nic, a niektórzy wiecznie pod górkę i nic się im nie układa. Sprawiedliwości nie ma... Locust, przemyślałem i nic mi nie wychodzi Ale dzięki za rady
-
kornelia_lilia, no to siła wyższa widzę Jakby mi się komp zepsuł to bym zwariował z nudów... Uzależniony od neta chyba jestem... Kurcze, szkoda, że jutro moja psych nie przyjmuje bo bym sobie chętnie z nią pogadał na temat mojego wisielczego nastroju... U mnie wszystko w miejscu stanęło... A jak u Ciebie kornelia_lilia?
-
kornelia_lilia, Tak w ogóle to witam bo dawno coś Ciebie na forum nie widziałem. Szkoda, że witam takim humorem... arhol, a co mnie teraz obchodzi co jest po śmierci... Dla mnie nie ma nic, może ktoś by zapłakał... I tyle - cała magia przemyśleń poszła w pizdu...
-
Dzisiaj mam...
-
Zmęczony tą godziną, zmęczony dniem, zmęczony czekaniem... Emocje różne mną targają... Pozytywne, negatywne... To wszystko jest na tyle skomplikowane, że nie potrafię nic więcej napisać... Nie potrafię też przestać o tym wszystkim myśleć... Muszę iść spać, jutro czeka mnie dziwny dzień... Dobranoc wszystkim.
-
To zdanie brzmi dla mnie zbyt enigmatycznie na chwilę obecną... Może go po prostu nie rozumiem, może jestem zmęczony, może zbyt wiele emocji siedzi we mnie, może jestem ślepy na pewne sprawy... Nie wiem
-
A czy to istotne skoro sam dla siebie jestem zerem? Coś czuje ta osoba ale sytuacja jest na tyle nietypowa, niejasna i skomplikowana, że coraz bardziej wydaje mi się, że nic pozytywnego z tego nie może wyjść... Nie rozumiem siebie, nie nadążam za swoimi uczuciami...
-
Czasami zdaję sobie sprawę z tego jaki jestem samotny... Najgorsze jest to, że jest w moim życiu ktoś, ale... ja nie zasługuję na nikogo bo sam jestem zerem... Samotność to chyba moje przeznaczenie...
-
Niektórzy to nawet do autobusu muszą coś procentowego zabrać...