Bullshit. Mam złe doświadczenia, jestem sam i absolutnie nie odradzałbym nikomu związków. To że ja najwyraźniej jestem zje*any w mózg i niezdolny do stworzenia stabilnego związku nie znaczy że inni też tacy są.
Biorąc pod uwagę to na jakim forum jesteśmy, uważam, że mogę z czystym sumieniem wyjść z założenia, że wszyscy tu mamy zjebane mózgi mniej lub bardziej
Zresztą generalizowanie, czy nie, deader wie czemu napisałam to, co napisałam.