samara22, Laima, ja ostatnio chciałam podlać lodówkę chodzę sobie z butelką wody od doniczki do doniczki, otwieram drzwi lodówki, chcę polewać... zaraz zaraz, coś tu jest nie tak ;p
Byłam pozmywać naczynia i sztućce (w pracy). Zmywam sobie zmywam, aż dotarło do mnie, że z dwóch talerzy, które mamy w sklepie, wzięłam ze sobą do łazienki ten, który był czysty, brudny został w szafce. Oto ja.
Och, jaka szkoda, że nie ma tu emotki ROTFL, bo bym się chętnie potarzała ze śmiechu na podłodze
Wiem, wiem, nie mówiłaś do mnie.
W każdym razie dla nikogo nie staniesz się kimś gorszym. W moim pojęciu jest tylko jedna hańbiąca "praca" - życie na bezrobociu i nie robienie nic, by coś zmienić...
Laima, możesz się chyba ubiegać o zwrot kosztów przejazdu. Nie znam się na tym, ale chyba warto się zainteresować :) Twoja szkoła jest płatna, czy masz na myśli przybory i inne potrzebne rzeczy?
Dama w czerni, nie mam dużego doświadczenia, ale to raczej nie powinno tak wyglądać... Tzn. na pewno wielu osobom takie podejście pomaga, niektórzy potrzebują właśnie takiego kopa. Ale sama mówisz, że tylko poczułaś się gorzej... Więc może lepiej poszukać kogoś innego, zanim się zrazisz?
Agasaya, oczywiście, że nie pojedziemy do Sopotu. Mamy demokrację, zostajemy w Gdyni Proponuję to miejsce w Gemini w którym byliśmy ostatnio, ładne i ciepłe, w razie głodu blisko do kebabów Czego chcieć więcej?