-
Postów
12 041 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Kalebx3 Gorliwy
-
TIANEPTYNA (Coaxil,Stablon)
Kalebx3 Gorliwy odpowiedział(a) na Krzysztof temat w Leki przeciwdepresyjne
Spróbuj Tianeptynę . Najczęściej bardzo pomoże ( oby kolo roku , dwóch ,,,potem zaczyna szkodzic i nie warto brać dalej ).Mówie to z własnych i usłyszanych doświadczeń z Tym akurat dośc ciekawym , a na pewno innym od Innych francuskim lekeim antydepresyjnym Tianeptyna -- 28 paź 2014, 01:13 -- Iść do Teatru i rozebrać się do rosołu .Potem wymalować się farbkami i czekać az drudzy debile odwiozą do przytułka lub aresztu . Bierz smiało Coaxil , w dawce na początku 2X 1 tabl .Jak nigdy go wczesniej nie brałes to może pięknie zaskocZyć optymistycznymui , pełnymi wiary i nadziei Wiatrami , Falami mózgowymi pozdro. -
Dlaczego jest tak, że ten kto krzywdzi czuje się dobrze?
Kalebx3 Gorliwy odpowiedział(a) na anouka temat w Problemy w związkach i w rodzinie
nie chciałbym Tu negować pozytywnych i ozdrowieńczych wartości Psychoterapii Grupowej ( sam przeszedłem takową, ale o profilu antyalkoholowym , ) , jednak mój bardzo bliski Koleś S. w 2000 roku chodził na psychoterapię grupową dla ludzi z nerwicami ( ogólnie rzecz ujmując )przez okres pół roku . Zanim zacznę dalej świergotać na ten temat to jednak uważam ,że tego typu terapie w niektórych "okolicznościach " mogą co niektórym bardziej wrażliwym , zaburzonym emocjonalnie jednostkom ( chodzi mi o ludków "szykokochliwych ", oraz ten typ ludzi , którzy wykazuje niezdrowe tendencje do zbyt szybkiego nazwijmy to "przywiązywania się do drugiej osoby , zreszta zwał jak zwał , wiadomo o co biega ". Koleś pozanł w Psychogrupie wszystkich , a Oni Jego . Znał każdą niedomogę i potrzebę , oraz sytuację rodzinną każdego z grupy. Ba, nawiązały sie nawet "pozapsychoterapeutyczne odwiedziny domowe" , niekoniecznie trwające tylko w dzień . Wiadomo ,że nie z drugim zaburzonym kolegą ,,, tylko wyposzczoną seksualnie ( jak mój koleś ) Zaburzoną- spragnioną , acz posiadającą męza,tyle tylko nie dającą mu kwoki od lat juz wielu( niby tak go karała za h-uj wie co tam jej sie w chorym łbie ubzdurało ). Mój Koleś S. traktował ten związek bardziej jako upust swoim rządzom , choc bywały chwile ,że angażował się zbytnio w całe te ceregiele ,,, ale wtedy Pani w seks majteczkach od razu wyczuwając jego intencje dawała mu szybko pozanc i zrozumieć do czego służy facet ,,,i co się u faceta liczy najbardziej dla kobiety koło 40 letniej -( czyli dobrze na ---grzany do-wrzątku prawie , twardy jak baobab z dziewiczego lasu , pulsujący najczerwieńszą krwią , chciwy, szarżujący i dający nadziemskie orgazmy Penis Męski w ciągłym stanie gotowości i czuwania. Teraz się Was pytam , czy taka Psychoterapia może pomóc zwichrowanym nerwicowym życiowym anemikom , czy jednak bardziej zaszkodziC ? Bo według mnie ( słuchając kolesia i jego rezultatów leczenia )odczuwam niepochamowane wrażenie,że WŁAŚNIE ten seks najbardziej dobrze i ze wszystkiego w całej tej Jego Psychoterapi ( jak wspomina mój koleś S.) pomógł uporać się z nadmiarem , chyba tylko zyciodajnej spermy i libido .A babce dał rozkosz ,c o też w jaimś stopni jest lecznicze , ale nie uleczające. Narka W dodatku,,, nie ma właśnie dodatków -
Dlaczego jest tak, że ten kto krzywdzi czuje się dobrze?
Kalebx3 Gorliwy odpowiedział(a) na anouka temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Wiesz Niete , najwidoczbniej w to wierze,że tak miało być , może nie ten czas , może co innego cos w przyszlości. Nie przekreślam psychoterapii , , ba wierzę w nią . Sam odbyłem kiklunastotygodniowe zamkniete 4 długie odwyki antyalkoholowe , po ktrych juz 10 lat nie pije , więc wierzęw moc słowa mówionego i świadomość tego , który osiągnął poziom desperacji i bycia wolnym za wszelka ceną ( nawet bólu podczas leczenia ) -
Dlaczego jest tak, że ten kto krzywdzi czuje się dobrze?
Kalebx3 Gorliwy odpowiedział(a) na anouka temat w Problemy w związkach i w rodzinie
czy ta terapia , w która wierzycie jak ( mniejsza o to jak ,,, ale bardzo mocno ) to gwarant total- uzdrowienia . Przecież to tylko jeden ze składowych zdrowienia ,,, a jakie sczęście trzeba mieć by trafić na mądrego "nauczyciela ", a nie głąba na jakiego ja miałem to nieszczeście trafic i się męczyć . -
dobrze prawisz Chadman i żeby tylko tolerka ,,,, bo nawet ze zwiekszonymi dawkami nie wrócą juz boskie stany jakie na początku fundowało nan ścierwo apteczne .A jakie teraz mam (nawet po jednorazowej trzydniowej wjebce gdzie idzie 3000mg trama ) póżniej depesje to zanim pójdę do apteki to ten syf lepiej zgubić wszystkie pieniądze z portfela ,,, na lepiej wyjdzie i psychicznie i finansowowo .
-
---czyli złapałeś Pana Boga za Nogi , a te Nogi nazywają się DXM. U mnie bylo na początku wchodzenia w Tramal ,że czułem sie bosko i ,że też miałem Nogi Pana Boga w swoich łapkach ,,, dopiero po dłużdszym czasie eksperymentowania z tym środkiem przekonałem się ,że zamiast Pana Boga to były kozie szatańskie racice , i wyszedłem na głupca , czego Tobie rzecz jasna nie życzę .
-
nie bronię Alprazolamu ( bo to tylko do dorażnego stosowania ), ale czytałem o Nim w wielkopomnej Książce psych. Kramera " Wsłuchując sie w Prozac ",że Alprazolam jako jedyny z Benzo ma budowę zblizona do antydepresantów .Ja nie wyczułem tego akurat w tym leku , tak samo jak w chlopprotiksenie też jego rzekomych właściwości antydepresyjnych ( opisanych w ulotce ) . Co te pismaki lutują ludziom i ile za takie kpiny dostaja kasy ,,, a może to nie kpiny , tylko rosyjskie kawały wojenne ??? a hu-j ich wie
-
Jetodik pozwól ,ze sie Ciebie zapytam , czemu ćwiczenia Jogi w domu są dla Ciebie bardziej lepsze ? Czy to Twoja kolejna fobia w stosunku do kontaktu z nowymi nieznanymi ludżmi , którzy często w dziedzinie Jogi potrafia więcej i dokładniej ? Wiadomo ,że takie odstawianie w tyle za resztą może być frustrujące , ale wtedy jak trafisz na madrego nauczyciela to skupi sie on bardziej na Tobie ( jakoże mniej umiesz ) niż na Tych , którzy assany wykonują poprawnie. Nie wiem może jest tak że brakuje Ci kasy na Jogę pod okiem nauczyciela . U mnie to było raz tak swego czasu ,że pomimo posiadania karnetu na kilka zajęc poszedłem tylko na dww spotania . Reszte olałem z lenistwa . Bywa . Kasa niestety wtopiona .
-
Depresja !- znalazły sobie wipy winnego ,,, ale jakby choc jeden z nich na miesiąc zachorowal na prawdziwą, glęboką depresję kliniczną nie śpiewałby tak radośnie, tylko walczył z myslami samobujczymi , kużwa mać
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
Kalebx3 Gorliwy odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
Jack , a niech sie przypierdala . Jak przesadzi zglosisz chama Modów i dręczyciel dostanie ostrzeżenie . Potem drugie , jak pierwsze nic go nie nauczy ,i fuck off baranie ! Jak będzie się do Ciebie czepiał inteligentnie acz tylko żeby Cie zabolało to ignoruj jełopa . Nie daj sie sprowokować , bo takim tylko o to chodzi ,żeby Ci nerwy puścili i wtedy maja Cie w garści i każdemu moga pokazać jaiś Ty nieokrzesaniec i brutal . PAMIĘTAJ TO : jeśli twoje posty nikogo nie obrażają( osobę/y , grupe , wyznanie ) poczytaj ze zrozumieniem Regulamin Forum to możesz pisać co chcesz , a jak sie ktoś z tym nie zgadza to jego ból . Nie daj sie tak łatwo zepchnąc na boczny tor , bo ktoś ma tyle tylko silniejsze ramiora barki i jęzor wiewyparzony . Pozdrawiam , przemyśl to . -
Dekapiniarz , gdyby Ona miała prawdziwą kliniczą depresję to nawet jednej narty nie miała by motywacji i siły wsadzic na swoje kopyto . Niesądzisz ? Może miała jakiegoś typu zniżke nastroju z przepracowania , ew. innej okoliczności , której nie musimy zapewne znać ,,, ale zdydowana większość ludzi wsadza to do jednego wora z opisem depresja . Wiesz WKU_RIA mnie takie diagnozowanie medialne na łapu capu ,żeby tylko w mediach głośno o kimś było . Tera zjak jej się uda zdobyc złoty medal , to zewsząd ciemne głupki będę krzyczeć radiem i telewizją , " nawet depresja jej nie przeszkodziła zdobyc złoto " - wielki sportowiec , wielki człowiek , etc same miody . A jak nasza sprtsmenka przegra to mamy winnego :" depresja Jystyny odebrała jej podium " , ale nawet 7 miejsce wtakim stanie jak ona pobiegła to mistrzostwo świata . Dekapiniarz tam pracują nad wizerunkiem sztaby fachwców i wiedza najczęściej jak durnotę otumanić ,, a przy tym zarobic bez względu na osiągniecia sportsmenki WIELKA KASĘ ! . Może i niemoralne , nieetyczne , ale dzisiejsze czasy sa najczęscie spowodowane chęcia zdobycia (nawet kosztem klamstwa )jak-największej-kasy .
-
miał prawo sie leczyć na depresję tak samo jak na zapalenie płuc . Zaden to powód do hucznego , medialnego rozgłaszania, a tym bardziej chwały własnej osoby ( wedle niedzisiejszego, dawnego , kulturowego a mocno poronionego u podstaw wzoru :< co to za artysta , który nie cierpiał psychicznie, taki nie zrozumie czym jest wielka i prawdziwa sztuka > ). Jesli jego depresja była tego typu co Justyny Kowalczyk ( gdzie kobieta będęc w depresji trenowala wyczynowe biegi na nartach z najwyższej półki ) to ja Tego Pana Nergala nie chcę dalej słuchac , tego co mówi , jego mrocznej muzyki , poglądów i jego objawów depresji . My ( a przynajmniej większość z Nas tutaj wie czym jest prawdziwa przeje-bana jak dziurawe trampki na gołych nogach w środku zimy przy -30 stopniach C , głęboka , wielka mroczna , bez cienia światelka choćby -kliniczna depresja Bo kto to już wie czym jest mroczna i posępna depresja,ten również będzie wiedział i wie ,że już dla takiej prawdziwe chorej osoby proste codzienne wstanie z łożka , umycie się , ubranie się to często nie lada wielki wyczyn . Nie mówiąc o myslach , lękach , które wtedy zewszad trują nasze spostrzeganie świata wokól , nas samych zatruwaja najgorszym paraliżującym jadem ,beznadziei , tego ,że nigdy nam się już nie polepszy . Nergalu czekam co teraz następnego wymyslisz ,żeby nas zaszokować , dac pożywkę prasie , telewizji ,,, byś jaknajdłużej był na topie , popularny, we fleszach i boskoszatanski z pełnymi kieszeniami ciężkich talarów . Pie-rolę Ciebie za to ,żeś robaku ziemski i marny obraził Swięte Słowo Boga , drząć JEGO Świętą Księgę Natchnioną . A może ta Twoja depresja to poglębiający sie stan ducha i umysłu z którego juz nigdy nie wyjdziesz odpokutując prze swoje cierpienie zniewagę Boską > Nie wiem Bracie Nergalu , co Ty tam kombinujesz , ale nawet takich jak Ty ,mój PAN z kolei kazał kochać tak jak siebie samego .... Wyraziłem tylko swoja opinie.Wylałem to z siebie , a teraz poczułe ulge prawie podobną na tej po spowiedzi świętej. Amen.
-
Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem
Kalebx3 Gorliwy odpowiedział(a) na gosia hd temat w Uzależnienia
Wiesz Przemek niegłupi z Ciebie facet, a i z kobietami potrafisz w rozmowie( jak zauważyłem po Twoich pełnych terści i sensu słowach zauważyć )wykazać pełny profesjonalizm bez narzucania się . A to juz wiele Dzis już( jako żem 44 latek) cięzko jest mi zrozumieć jaka jest róznica podejśc i zagadać do obcej dziewczyny na ulicy -( tak onegdaj wyrwałem swoją obecna Żonkę, a nie bylo wtedy Neta tak powszechnie jak dziś i tylu róznych i różniastych wirtual- Forum ) -czy była by to kobieta urodziwa i pełna wdzieku , czy zakapiur . Mi to obojetne , ide i pytam o jakąs błachostke , albo o cos co mnie interesuje . Nie podrywam kobiet ( nawet tych ładniejszych od mojej Żony ) bo byłoby to nie tylko głupie i nierozsądne , ale także nieuczciwe i chamskie ,a w dodatku jestem katolikiem ( Żona też). Co więcej człowiek w materii seksualności może bardzo łatwo zejśc na nanowce i skrzywdzić jak nie malżeństwo to kochankę ,tę nową , głębszą i coraz bliiiiższą,,, i coraz bardziej rozgrzewającą się znajomą . Więc po co sie pchać do czyjegośc domu z butami pełnymi blota i udawać don Juana na kwadratowych złotych kółkach ? Bo to chyba Przemek przychodzi z czasem , ta dojrzałośc do zrozumienia ,że wygląd to jeszcze nie wszystko , a nawet jak jest to przemija jak strzała wypuszczona z mocno napięcego łuku . Po 40 liczy sie juz człowiek , jego charakter , sposób patrzenia na świat i jego interpretacja . Kogo szukamy i kto nas mógłby chciec znależć . I naprawdę nie ma się w tym za bardzo spieszyć ,,,a kle z drugiej strony opieszałość i niezdecydowanie jest gorsze od wszystkiego co złe razem wziete . Kurcze teraz dopiero zauważyłem ,że to wątek o benzodiazepinach i kłopotach dzieki nim wynikających.A ja Tu takie inne tematy zachaczam . Więc kończę juz bo mnie MOD do równowagi przysle lada moment . A Ty Arascha na mój gust niejednemu facetowu mogłabys sie spodobac ( tak na pierwszy rzut oka ) , potem idzie dalej , spojrzenia coraz głębsze , wspólne tematy , ba znajomi nawet , kolacyjki , kina ,,,, i albo zaiskrzy , albo /// to jeszcze nie ten i szukamy od nowa . Dobrze gadam Przemek ? -
Płatek Róży , nie chcę wchodzić w szczegóły dlaczego ZUS odebrał Ci rentę . Jednak to nie bierze sie samo z powietrza ,że dziś masz rentę , a następna Komisja juz Ci ja odbiera. Mi juz chyba 4, czy 5 raz przedłużają to świadczenie , róznie raz na 2 lata ,raz na 3 lata,a było ,że i na rok . Powód jest rzecz jasna jeden" rokowania na przyszlośc niepomyślne " , brak jakiejkolwiek poprawy na lepsze , która by dawała nadzieję na zdrowie , wyzdrowienie . Słowem jest żle , bywa gorzej , i żeby wszystko nie skończylo sie najgorzej . Stoisz wciąż nad przepaścią i nie wiesz kiedy starczy Ci odwagi by zrobic ten krok , który przyniesie Ci powiedzmy w cudzysłowie "wolność " . Czy tak wyglądała Twoja rozmowa z Lekarzem orzecznikiem ? Czy w tym moooocno pesymistycznym tonie przebiegały Twoje rozmowy z lekarzem prowadzącym Ciebie w PZP ? Jeśli nie , i czasem z otwartymi rękoma na skrzydłach biegłaś do lekarza ,mówiąc mu ,że lek Ci bardzo pomaga i dzieki niemu ( i pani doktor, rzecz jasna ) wszystko nabiera kolorów i zycie staje się coraz bardziej znośne , poprawa następuje ,,,, to teraz się nie dziw ,że po takich testach odnotowywanych w historii leczenia nie dostałaś dalej renty . Musisz pamietać by nie kierować sie chwilą , ani obecnym samopoczuciem i to w koło siebie trąbić . Ja mam taka dla siebie maksymę " moja choroba - moja historia - moje leki którymi sie leczę- i moja opinia na temat mojego samopoczucia i tego czy mi te leki pomagają i jak pomagają . Rodzina tego nie zrozumie ( Wy rozumiecie , mam nadzieję ) dlatego tutaj to przelewam , lekarz znowu potraktuje mnie jako następny beznadziejny przypadek , potem przyjdzie do Niego następny pacjent , lekarz skończy prace , zostawi to wszystko w przychodni, zajmnie sie swoim domem , swoimi dziećmi i będzie myslał jakby Tu zakrecic ZUS , by mu więcej płacił . A Ty pozostajesz sam , choroba Twoja dalej trwa raz mocniej raz słabiej , raz w ogóle chowa swój hybrydowy głodny łeb daleko od twojego życia ,,,,a Renta ? Renta to suma wszystkich wypadkowych , a im więcej tych wypadkowych jest po twojej stronie wtedy masz szansę pociągnąć rente a i nierzadko zdrowie . Ciągnąc dalej temat , to powiem jeszcze tak,że większośc z Nas jest skazana na pracę w tym kraju albo na śmieciówce , albo za niezaduże pieniądze , albo ma szefa skurwy-syna itd . Dobra praca , blisko domu , uczynni wspólpracownicy w tej robocie ,zero krzywdzenia pracownika to jednak nadal Tutaj w Polandii rzadkość . Miałaem juz 12 prac i zdarzały mi sie prace do którycg szedłem z zadowoleniem . Jednak dąże do tego ,że w tym antysocjalnym Tuskowym Kraju nawet ludziom zdrowym psychicznie jest bardzo ciężko związac koniec z końcem ,,,,a co dopiero nam . Więc pytam się Ciebie co Tutaj lepsze , pewna renta , czy praca ( często na zmiany -wykończjące nocki ) często słabowynagradzana , której nie lubimy ,,, i przymuszanie do nadgodzin . Wszystko to przeżyłem i nie chcę pracować . Tylko na czarno i nie w tym kraju - znajomi wiedza o czym mówię . Pozdrawim.
-
Wiedział mądry Nergal co drze . Podejrzewam ,że jakby podarł Koran , to by mu wsadzili jego mikrofon do dupy i podłączyli pod 220V . Nie wątpie ,że co niektórzy bardziel gorliwi islamiści wymordowali by mu Rodzinę i to nawet w ala tolerancyjnej Polsce .
-
-jeśli tak sprawę stawiasz ,że nazywasz środkami psychotropowymi ( tak się powinno raczej określać lecznicze środki farmaceutyczne , które działaja na Układ Nerwowy i go w jakimś tam stopniu leczą , naprawiają ) ścierwo kupione w czarnej bramie od znarkomaniałych typów żeniących pewnie towar , by mieć więcej dla siebie ( do końca nie wiedząc co rzeczywiście kupujesz i ile jest tam czystej substancji czynnej ,a ile szkła i strychniny ) to nie dziw się potem ,że czujesz sie jak się czujesz , czyli do dupy . Inna sprawa to też to czy mieszasz leki wypisane od lekarza z tymi z ulicy , bo może tuzachodzić duża interreakcja . Nie wiem , za mało wiem o Tobie i Twojej historii choroby, by Ci tu coś doradzić ,,, ale życzę tak czy siak zdrówka .
-
kiedyś próbowałem tego mixu . Rano Fluo na pobudzenie i napęd ( tak właśnie tylko wylącznie to SSRI tak na mnie działało ) , a na wieczór Amitryptylina . Mix całkiem konkretny , tylko dawkowanie trzeba sobie samemu ustalić i ustawic . Dużo zależy na co sie leczysz , bo ten akurat zestw może byc pomocny w Depresji jak i NN . Ostatnio próbowałem sie leczyć biorąc na noc Ami , ale z rana za długo po obudzeniu trzymała mnie zamuła , ana takie akcje ( jeżdzę samochodem ) nie mogę sobie pozwolić > inna rzecz to to ,że nie cierpię i nie tloruję wszelkich neuroleptyków , zamulaczy i tego typu kaftanów bezpieczeństwa zamkniętych w tabletce.
-
Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI
Kalebx3 Gorliwy odpowiedział(a) na media temat w Leki
A to dla mnie nowość . Czemu ??? pytam . Jak nie przejdzie ketamina to mam nadzieję ,że przejdzie coś podobnego w działaniu do Ketaminy tyle ,że lepsze i bardziej skuteczne , a nie będzie grozić używaniem czystorozrywkowym . Chemicy nie stoja w miejscu . Jednego ( a może nie tylko jednego czego bym sie obawiał )to tego ,że jesli nowy lek okaże sie zbyt skuteczny w leczeniu depresji i kikla takich sesji z tym lekiem będzie oznaczać trwałą remisję w tej chorobie , to czy taki lek będzie maił prawo bytu w tym skomercjalizowanym i nastawionym na zysk świecie . Nie jest tajemnicą ,że takie SSRI ( bo te znam z własnego doswiadczenia ),żeby pomagały musza być przyjmowane stale , aprzynajmniej raz dziennie , po prostu , by pomagaly musza by KUPOWANY I ŁYKANE ,,,i wtedy producent ,aptekarz i cała reszta "Bandy "dobrze z tego zyje . Ba nawet psychoterapeuci mogli by stracic robotę , albo znacznie ograniczyć swoje wpływy do kieszeni . Kto byłby zainteresowany takim lekiem? Oprócz chorych i cierpiących nie widzę innej grupy Ludzi . No chyba ,że Judymi poświęcający wszystkie swoje Siły , Zapał , Poświęcenie i Czas na To by ludzi uwolnili sie raz na zawsze z zakały , która dręczy coraz wiecej ludzi na całym świecie . Tak myślę . Myśle też ,że szczeście w nieszczęściu jest takie , iż wielkim dobrodziejstwem jest to ,że żyjemy w dzisiejszych czasach , gdzie postęp medycymy szybko pnie sie do góry , bo co by było jakbyśmy cierpieli na Depresję , NN a zyli na początku lat 50 ? Lipa by była , straszna lipa i zabiegi chiorurgiczne na otwatrym mózgu ,lobotomie , "elektryki : itd , średniowiecze , mroczne jak nasze depresje . -
Ja tam znowu nie zajmuję się Nergalem , ani kim On jest ( tyle wiem ,że jest muzykiem < nawet go nie słuchałem i nie wiem na jakim poziomie to jego brzdękolenie stoi i wiedzieć nawet nie chcem w rzeczy samej >), co robi w wolnych i niewlnych chwilach . Jednak , gdy tylko usłyszałem O TYM ,że podarł on publicznie Biblię ( i nie ważne jest dla mnie czy zrobił On to w artystycznym podnieceniu , dla reklamy swojej osoby, czy jeszcze w tysiąc innych rzeczy znanych tylko sobie samemu ) . Dla mnie ktos taki, kto podarł Słowo Boże to taki ktoś stracił wszelki szacunek i estymę . Nie jako katolika pogwałcił moje uczucia religijne ( bo nie pogwałcił , za maluśki jest bym dał mu nad sobą aż taka władzę ), ale zrobił cos znacznie gorszego . Obraził swoim haniebnym czynem samego BOGA , który jest ukryty w Biblii i który objawił się w Świętm Słowie na kartach Bibli w Osobie i nauce Jezusa Chrystusa . Czy myslicie ,że Bóg pozwoli z siebie drwić jakiemuś smiertelnikowi , który dzisiaj jest , a jutro może go nie być? Ludzie jestem o to spokojny , że nic dobrego NAPEWNO nie przyjdzie dzięki takiemu wyrażaniu swego artyzmu temu ukochanemu dziecku Boga dalej zwanemu Nergalem . A skoro nie przyjdzie mu nid dobrego to możecie się domyslić co mu z tego przyjdzie ,,, według mnie jeśli się n ie nawróci to przyjdzie mu pływanie w najbardziej głębokim i śmierdzącym piekielnym szambie . Haha .
-
Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI
Kalebx3 Gorliwy odpowiedział(a) na media temat w Leki
Vizir , z wiekszością Twojej opini potrafiłbym sie jeszcze zgodzić . Jednak co do Ketaminy w użyciu jej w lekoopornych przypadkach depresji to nie tak hop -siup,że skreślałbym jej rolę w "ala Cudownym" leczeniu tej choroby . Ja sam po dobrej jakości MXE jeszcze tydzień ( już po skończonej zabawie miałem tak zajebiasty nastrój ) ,ze na przestrzeniu 26 lat leczenia psych. tak szybko i skutecznie nie otrzymałem niczym( żadnym środkiem , lekiem ) tak zdumiewającej poprawy . A był to tylko badziew ( w miarę czysty ) z RC . Dla mnie Ketamina niesie dla wielu cierpiących , którym obecne leki nie pomagają prawie wcale, WIELKA NADZIEJĘ . Jak znam życie pewnie i to do nas trafi w końcu , tylko kiedy ? Pewnie trzeba to liczyc w latach ,,, ale dobre i to ,że ( mam wielka nadzieję,że TRAFI ) i z wielu psychicznych inwalidów uczyni ludzi funkcjonujących ze krzytaną radości i usmiechu w sercu i na Twarzy . -
Dokladnie tak jak pisze Łapa . Od siebie dodam ,że bardzo głeboko wchodzisz i wręcz wyłapujesz nawet najmniejsze objawy róznych reakcji ciała . Nie mówie ,że Twoje ciało jest zdrowe i dobrze funkcjonuje , ale takie skupianie sie wciąż na tym "że mi cisnienie skoczy raz , dwa razy dziennie w swoistych sytuacjach" to juz u Ciebie( w Twoim rozumieniu ) wygląda grożnie, uchodzi mi na jakąs hipochondrię ( moge sie pewnie mylić ), jeszcze bardziej na nerwice narządową ,,, ew. masz jakieś choroby somatyczne , które trzeba leczyć . Dlatego idź czym prędzej do lekarza , niech zrobi Ci jakieś dokładne badania , a potem wysłuchasz jego opini , diagnozy . Pozdrawiam.
-
swego czasu , jako samouk (z książek) ćwiczyłem Hata Jogę . Potem zapisałem się do takiego klubu gdzie pod okiem instruktora w parę osób 2 razy w tygodniu po godzinie ćwiczyliśmy Assany . Uważam ,że SAMEMU ( posiadając dobre książki , gdzie wszystko opisane jest i wyjaśnione krok po kroku , jasno i szczegółowo ) przy dużej dozie determinacji i systematyczności MOŻNA NAUCZYĆ SIĘ PODSTAW JOGI , spokojnie . Sam tego dokonałem ,że niektóre Assany po kilkudziesięciu razach powtórek wychodziły mi coraz lepiej ,,, i co najważniejsze dawały pożadany efekt uwidaczniający się ODCZUWALNEJ poprawie nie tyle sprawności ficzycznej , co jakości i większej przejrzystości pozytywnie emocjonalnych uczuć i wiekszej energii życiowej . Nie wciskam tutaj nikomu kitów , żeby co kto sobie nie pomyśłał . Wraz z ćwiczeniami Jogi , samoczynnie człowiek pragnie pogłębiac ten Temat ( i w sumie dobrze ) . U mnie to sie objawiło tym ,że nauczyłem sie oddychać pełnym oddechem czyli z góry na dól płuca -brzuch przy pobieraniu większych ilości powietrza ,co w praktyce oznaczało większe dotlenienie organizmu . Potem to juz nawet się nad tym nie zastanawiałem tylko organizm metodą świadomych powtórzeń sam wykonywał pełne wdechy i wydechy . Ale ja jak to ja , stary ADHD-owiec , ciężko mi bardzo o systematyczność i wytrwałość, puktualność w ścisłych ramach czasowych przeznaczonych na ćwiczenia ( bardziej łatwiej przychodził mi spontan i impuls ) No a własnie przy JODZE dyscyplina, wytrwałość ( pomimo nieudanych prób , sztywnych mięśni i wielu jeszcze dla początkującego barir do przeskoczenia ,,,,oraz dążenie do perfekcji w wykonywaniu Assamn ma podstawowe , nieocenione znaczenie . Z nauczycielem Jogi oraz z grupą przed dużymi lustrami sprawa jest łatwiejsza , dobry nauczyciel skoryguje żle wykonana Assanę , podpowie Ci , innym , a Ty to tez kupisz . Z tym ,że grupowe uprawiannie Jogi miało u mnie takie momenty , gdy moja psychika i ciało czasem nie nadawalo na falach grupy i polecen nauczyciela . Powiem jeszcze tylko tyle ( myslę ,że Tych , którrzy interesuje ten temat ) doczytaja moje wypociny do końca ( bo sie rozpisałem jakoś nad wyraz ) ,że JOGA dała mi wiele tak wspaniałych odczuć emocjonalnych ( nie typu euforyczny ala amfetamminowy haj ), ale zdecydowanie większą zdolnośc odczuwania piękna i cieszenia się nim - pamietam jak szedłem po cwiczeniach na popołudniu ( 2 zmiana )do pracy Parkiem i caly ten urok drzew , powietrza , Słońca wywyłał u mnie taka nieopisywalna wręcz mistyczną radość wewnętrzną . Potem po drodze spotkałem po drodze w tym parku pijaczków , którzy pili tanie wina , brudni i śmierdzący degeneracii , i zrobilo mi się ich tak mocno żal , poczułem do nich takie boskie wspólczucie , pełne miłośći i pokoju ,że jeszcze nigdy tak mi się nie zdarzyło , bo najczęściej i najłatwiej było mi ich skrytykować nawet pod faryzejskim płaszczykiem dbania o nich . No cóż , bywały u mnie takie chwile przebłysków po ćwiczeniach ćwiczeń Jogi.Za to - w przeciwieństwie -po zwykłych ćwiczeniach gimnastycznych , oraz bieganiu ( wtedy bardzo dużo biegałem ) czegoś takiego nie doświacdczyłem , oprócz lepszej sprawności fizycznej i wydolnośći . Nie wiem jakbby było teraz u mnie , jeśli bym zaczął dalej kontynuować Jogę ( lata robia swoje , a to o czym opowiadam dzialo się 14-16 lat temu jak miałem koło 28-30 lat . Do cwiczeń Jogi też trzeba mieć warunki w domu ( własny pokój , troche ciszy ), a ja ( moje głupie tłumaczenia ) mam rodzinę i ona nie jako by "mogla " mnie wybijać z rytmu . Jak już tyle powiedziałem to powiem jeszcze ,że podczas tych ćwiczeń i po nich miałem ( nawet jako czlowiek z naturą nałogowca ) silny WSTRĘT do alkoholu i innych niszczycielskich toksycznych używek , taki silny wspaniały wsręt do jadów . czułem sie po prostu po Jodze dobrze sam we własnej skorze , lęk się zmniejszy , ba czasem znikał , więc aby pieknie żyć nie potrzebne było mi na tamten czas dokładanie jakiejkolwiek chemi , by zaskarbić sobie radośc serca . No ,ale zarzuciłem ćwiczenia , prawidlowe oddechy i tych Hata Jogicznych resztę rzeczy , króre przecież przynosiły dobre owoce . zwycięzyło wtedy we mnie wygodnictwo , lenistwo i wygodny fotel przed telewizorem ,,,a czasem w jakis weekend wyprawa z kolesiami na tańce w klubie podrasowany i tym i tamtym , ale niczym zdrowym . Mógłbym co jeszcze wiele napisac o Jodze , ale i tak duzo teraz napisałem ,a nie wiem komu będzie się chcialo to czytać,,, choc może kto sie czai i przymierza do Jogi to parę zdań moich z dawnych doświadczeń komuś coś niecoś pomoże . Pozdro. mam do dzis fajne książki które moge polecić , krótkie ,zwięzłe i na temat . Dla katolików : ( jako ,że ja sam jestem glęboko wierzącym katolikiem ) HATA jOGA jest bezpieczna jeśli nie miesza się jej z filozofią Wschodu , zatrzymuje sie tylko na niej i do Niej , a nie szuka glębszych wartości duchowych iście z hinduskich Bóstw etc , itd. Bo prawdę mówiąc odmian Jogi jest kilkanaście, z czego dla większości z Nas i w naszej Europejskiej kulturze i w naszym katolickim systemie WIARY i nauczania Pana Jezusa może się ona stać toksyczna i niszczycielska dla naszych dusz . Za świetym Pawłem powtarzając: ( sam Ojciec Jacek Salij powiedział to do mnie na swoim wykładzie u Ojców Dominikanów ) ; ''WSZYSTKO BADAJCIE , A CO DOBRE ZACHUJCIE " Pozdro.
-
Dekapiniarz , to tak miał o tyle szczęścia ,że nie wezwali go ( w trakcie trwania renty ) na weryfikację i wtedy nie odebrali( maja takie prawo w każdej chwili ) .Tylko dali mu jeszcze troche czasu do tego końca renty poczekali. Teraz ,żeby powtórnie zdobyć rentę to będzie miał problem nie lada . No chyba ,że Typ woli pracować , a renta była mu tylko dodatkiem do pensji .
-
- w tym przypadku poprawy stanu zdrowia zalecałbym tylko prace na czarno ( w trakcie trwania renty ) Legalna praca " jak się poprawi " a nadal bierzemy rentę jest równoznaczna z odebraniem tej renty przez ZUS , choć można oczywiście miec rente i pracować ,,, ale do czasu . Następnym razem jak sie znowu pogorszy ,a będziemy chcieli rentę to ZUS pokaże fige z makiem , choćbyśmy zdychali w jęczarniach . Więc albo renta , albo praca , a z poprawy jesli juz w nas zaistnieje to radzę cieszyc się tylko przed soba i rodziną ,,, i NIKIM WIĘCEJ!
-
co Wy tak z ta klonidyną ? To zamulacz i nic więcej ,,, więc nie łudżcie sie że wam pomoże .