-
Postów
14 806 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Lord Cappuccino
-
Ogromny problem z nauką. Jeden z wielu ale poważny
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na vedag1 temat w Depresja i CHAD
Silne leki nootropowe? No chyba waćpan raczysz żartować. Po co demonizujesz i przejaskrawiasz sprawę? Piracetam w niektórych krajach jest dostępny bez recepty (np. w Czechach), w USA do 2011 był sprzedawany nie jako lek, tylko składnik suplementów diety. Od kwietnia 2011 jako lek. Fragment opisu piracetamu ze strony internetowej czeskiej apteki: Przykładowy link do apteki internetowej w Pradze- http://www.docsimon.pl/search.php?find=piracetam&find_flag=<ype=&fsub=SZUKAJ Maksymalnie możesz z zagranicy zamówić 5 opakowań. Co do winpocetyny- to bliska mi osoba dostała ją na pierwszej wizycie u lekarki z powodu jednorazowego epizodu zawrotów głowy (nie ma żadnego zespołu otępiennego!). U nas na forum też ktoś miał przepisaną winpocetynę na poprawę funkcji poznawczych. -
Ogromny problem z nauką. Jeden z wielu ale poważny
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na vedag1 temat w Depresja i CHAD
Jeśli interesuje Cię farmakologiczne rozwiązanie to- piracetam albo winpocetyna. -
Ogromny problem z nauką. Jeden z wielu ale poważny
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na vedag1 temat w Depresja i CHAD
Jeśli interesuje Cię farmakologiczne rozwiązanie to- piracetam albo winpocetyna. -
linka Hm. Faktycznie usłyszałem piąte przez dziesiąte- mea culpa. Tam chodziło o to, że Episkopat KK w Niemczech zalecił Katolickim szpitalom w Niemczech podawanie zgwałconych kobietom pigułki "po" jeśli dzięki temu ma to zapobiec zapłodnieniu, a nie spowodować aborcję. Czyli de facto nie chodziło o aborcję, a o "profilaktykę" ciąży.
-
linka Hm. Faktycznie usłyszałem piąte przez dziesiąte- mea culpa. Tam chodziło o to, że Episkopat KK w Niemczech zalecił Katolickim szpitalom w Niemczech podawanie zgwałconych kobietom pigułki "po" jeśli dzięki temu ma to zapobiec zapłodnieniu, a nie spowodować aborcję. Czyli de facto nie chodziło o aborcję, a o "profilaktykę" ciąży.
-
Tak- tylko, że w przypadku leków konwencjonalnych ilość wyciągu z danego zioła określa się w mg(miligramach), a w przypadku leków homeopatycznych w cząsteczkach(grupach atomów)- których najczęściej w leku homeopatycznym nie ma ani jednej. Jeszcz raz powtarzam- leki homeopatyczne NIE SĄ lekami ziołowymi, mimo że w procesie ich produkcji wykorzystuje się zioła. Gotowy lek homeopatyczny nie zawiera ziół tylko wodę i cukier- które to nam przekażą właściwości z tych ziół w postaci mistycznej energii. -- 04 mar 2013, 20:09 -- Wybiórczej zdarzyło się napisać jedną mądrą rzecz: "Jeśli wszyscy zgodnie twierdzą, że lek składa się tylko z cukru i wody o pewnych niezwykłych, magicznych - bo i niepotwierdzonych przez naukę - własnościach, to przekonanie o jego skuteczności może płynąć tylko z wiary, a nie siły racjonalnych argumentów. Walka z wiarą w leczniczą moc homeopatii przypomina tłumaczenie, że krasnoludki nie wychodzą nocami paskudzić do mleka albo że słonie nie latają. Jedyną realną i mierzalną rzeczą w tej historii są pieniądze, które zarabiają na homeopatii koncerny farmaceutyczne." -- 04 mar 2013, 20:11 -- Jeśli widzicie jakąkolwiek reklamę rewelacyjnego leku produkowanego przez Boiron- to NIE KUPUJCIE tego szajsu. Jak pierwszy raz zobaczyłem reklamę tego leku w tv to pomyślałem, że to pewnie jakiś nowy lek ziołowy- jak na końcu ukłuło mnie w oczy kto to produkuje to się opamiętałem.
-
Tak- tylko, że w przypadku leków konwencjonalnych ilość wyciągu z danego zioła określa się w mg(miligramach), a w przypadku leków homeopatycznych w cząsteczkach(grupach atomów)- których najczęściej w leku homeopatycznym nie ma ani jednej. Jeszcz raz powtarzam- leki homeopatyczne NIE SĄ lekami ziołowymi, mimo że w procesie ich produkcji wykorzystuje się zioła. Gotowy lek homeopatyczny nie zawiera ziół tylko wodę i cukier- które to nam przekażą właściwości z tych ziół w postaci mistycznej energii. -- 04 mar 2013, 20:09 -- Wybiórczej zdarzyło się napisać jedną mądrą rzecz: "Jeśli wszyscy zgodnie twierdzą, że lek składa się tylko z cukru i wody o pewnych niezwykłych, magicznych - bo i niepotwierdzonych przez naukę - własnościach, to przekonanie o jego skuteczności może płynąć tylko z wiary, a nie siły racjonalnych argumentów. Walka z wiarą w leczniczą moc homeopatii przypomina tłumaczenie, że krasnoludki nie wychodzą nocami paskudzić do mleka albo że słonie nie latają. Jedyną realną i mierzalną rzeczą w tej historii są pieniądze, które zarabiają na homeopatii koncerny farmaceutyczne." -- 04 mar 2013, 20:11 -- Jeśli widzicie jakąkolwiek reklamę rewelacyjnego leku produkowanego przez Boiron- to NIE KUPUJCIE tego szajsu. Jak pierwszy raz zobaczyłem reklamę tego leku w tv to pomyślałem, że to pewnie jakiś nowy lek ziołowy- jak na końcu ukłuło mnie w oczy kto to produkuje to się opamiętałem.
-
*Wiola*, Zwróć uwagę na symbol 6CH za każdą nazwą zioła. To że w procesie produkcji użyto składników pochodzenia roślinnego (w tym wypadku ziół) nie ma żadnego znaczenia, bo po przeprowadzeniu potencji homeopatycznej i dynamizacji (rozcieńczenia) w gotowym leku nie pozostaje praktycznie ANI JEDNA CZĄSTECZKA jakiejkolwiek substancji aktywnej z tychże ziół. Oznaczenie 6C oznacza tzw. potencję homeopatyczną czyli stopień rozcieńczenia roztworu. Dla tego leku wynosi on 0,000000000001 (10 do potęgi -12). Co to oznacza w praktyce? 30% prawdopodobieństwa, że w całym leku jest JEDNA (sic!) CZĄSTECZKA (grupa paru atomów-sic!) substancji czynnej. Homeopaci wierzą, że atomy w przehuj inteligentnej wody zachowały w postaci "energii astralnej" właściwości wszystkich przepłukanych ziół- w rzeczywistości w gotowym leku nie ma ani jednej cząsteczki z użytych ziół (no dobra- istnieje 30% szansy, że jest tam JEDNA cząsteczka- czyli zlepek paru atomów)! Tak samo jak w Oscilloccoccicnum nie ma tak naprawdę serca i wątroby kaczki berberyjskiej będącej nosicielem hiszpanki, bo potencja homeopatyczna dla tego leku to 200C- czyli 10 do potęgi -400 (to ilość rozcieńczeń następujących po sobie).
-
*Wiola*, Zwróć uwagę na symbol 6CH za każdą nazwą zioła. To że w procesie produkcji użyto składników pochodzenia roślinnego (w tym wypadku ziół) nie ma żadnego znaczenia, bo po przeprowadzeniu potencji homeopatycznej i dynamizacji (rozcieńczenia) w gotowym leku nie pozostaje praktycznie ANI JEDNA CZĄSTECZKA jakiejkolwiek substancji aktywnej z tychże ziół. Oznaczenie 6C oznacza tzw. potencję homeopatyczną czyli stopień rozcieńczenia roztworu. Dla tego leku wynosi on 0,000000000001 (10 do potęgi -12). Co to oznacza w praktyce? 30% prawdopodobieństwa, że w całym leku jest JEDNA (sic!) CZĄSTECZKA (grupa paru atomów-sic!) substancji czynnej. Homeopaci wierzą, że atomy w przehuj inteligentnej wody zachowały w postaci "energii astralnej" właściwości wszystkich przepłukanych ziół- w rzeczywistości w gotowym leku nie ma ani jednej cząsteczki z użytych ziół (no dobra- istnieje 30% szansy, że jest tam JEDNA cząsteczka- czyli zlepek paru atomów)! Tak samo jak w Oscilloccoccicnum nie ma tak naprawdę serca i wątroby kaczki berberyjskiej będącej nosicielem hiszpanki, bo potencja homeopatyczna dla tego leku to 200C- czyli 10 do potęgi -400 (to ilość rozcieńczeń następujących po sobie).
-
Homeopaci wierzą w magię i gusła- w szczególności w tzw. pamięć wody, niematerialną energię, miazmy, dynamizację i inne bzdety. Leki homeopatyczne to "cukier z podpisem astralnym". Pamięć wody zakłada, że woda jest tak przehuj inteligentna, że "zapamiętuje" właściwości wszystkich substancji, które były w niej rozcieńczane i odciskają one na jej atomach piętno energetyczne. Ludzie, mamy XXI wiek- to jakaś groteska! cytrynkaaa88, Nie bierz tego osobiście, bo to nie do Ciebie. Zapewne nie miałaś dotychczas zielonego pojęcia o homeopatii i po prostu dałaś się nabrać reklamie nowego leku "uspokajającego". To normalne. Koncerny homeopatyczne żerują na ludzkiej naiwności. Prof. zw. dr hab. med. Gregosiewicz już dawno zmasakrował to pseudonaukowe ścierwo na łamach swojej witryny.
-
Homeopaci wierzą w magię i gusła- w szczególności w tzw. pamięć wody, niematerialną energię, miazmy, dynamizację i inne bzdety. Leki homeopatyczne to "cukier z podpisem astralnym". Pamięć wody zakłada, że woda jest tak przehuj inteligentna, że "zapamiętuje" właściwości wszystkich substancji, które były w niej rozcieńczane i odciskają one na jej atomach piętno energetyczne. Ludzie, mamy XXI wiek- to jakaś groteska! cytrynkaaa88, Nie bierz tego osobiście, bo to nie do Ciebie. Zapewne nie miałaś dotychczas zielonego pojęcia o homeopatii i po prostu dałaś się nabrać reklamie nowego leku "uspokajającego". To normalne. Koncerny homeopatyczne żerują na ludzkiej naiwności. Prof. zw. dr hab. med. Gregosiewicz już dawno zmasakrował to pseudonaukowe ścierwo na łamach swojej witryny.
-
Dałaś się zrobić w balona- właśnie zmarnowałaś 22zł na wielkie "nic" czyli pastylki zawierające wodę (ewentualnie etanol) i cukier. Sedatif PC to lek HOMEOPATYCZNY, a nie ZIOŁOWY. Leki homeopatyczne NIE SĄ preparatami ziołowymi. Dlaczego ten pseudolek zawiera (a raczej nie zawiera- ale o tym później) wyciągi z roślin trujących? Ano dlatego, że według ojca homeopatii Samuela Hahnemanna- wysoce rozcieńczone substancje trujące mają leczyć schorzenia o symptomach zbliżonych do tych powstałych w wyniku spożycia tychże substancji- aksjomat "podobne leczyć podobnym". Dlatego lek Oscillococcinum mający rzekomo leczyć grypę i przeziębienie produkowany przez ten sam koncern, który produkuje Sedatif PC (Boiron) zawiera autolizat z wątroby i serca dzikiej kaczki berberyjskiej będącej rzekomym nosicielem grypy tzw. "hiszpanki". Co do składu Sedatif PC- oznaczenie 6C oznacza tzw. potencję homeopatyczną czyli stopień rozcieńczenia roztworu. Dla tego leku wynosi on 0,000000000001 (10 do potęgi -12). Co to oznacza w praktyce? 30% prawdopodobieństwa, że w całym leku jest JEDNA (sic!) CZĄSTECZKA (grupa paru atomów-sic!) substancji czynnej. No to jest parodia! Homeopatia to metoda pseudnaukowa i nic innego jak szarlataneria. Homeopaci wierzą w magię. Nie ma żadnych wiarygodnych badań potwierdzających skuteczność homeopatii. Jeśli u kogoś lek homeopatyczny zadziałał to są trzy wyjaśnienia- jest hipochondrykiem, zadziałał efekt placebo (którego leki homeopatyczne nie przewyższają w badaniach klinicznych!), ma problem z myśleniem magicznym. Dla porównania- lek tej samej firmy przeciwko grypie- wspomniany wcześniej Osciloccoccinum zawiera wodę, dwa rodzaje cukru (laktozę i sacharozę) oraz autolizat z również wspomnianej zakażonej grypą kaczki beberyjskiej w rozcieńczeniu 200C. Oznacza to tyle- "jest to znacznie większe rozcieńczenie niż gdyby cały wszechświat wypełnić wodą i znajdowałaby się w nim tylko jedna cząstka substancji aktywnej (rozcieńczenie to wynosiłoby około 55C, wartość dużo mniejsza od 200C)". Rozcieńczenie 200C to 10 do potęgi -400 (nie będę tu wstawiał liczby z 400stoma zerami). Innymi słowy- jeszcze raz gratuluję zakupienia najdroższego cukru w swoim życiu- za 22zł. Parę lat temu była w telewizji reklama leku Oscciloccocinum produkcji Boiron (ci co robią Sedatif PC)- owa reklama sugerowała konsumentowi, że lek ten rzekomo skutecznie leczy grypę i przeziębienie. Prof. Gregosiewicz złożył skargę do Komisji Etyki Reklamy- i co? Komisja wydała uchwałę, w której stwierdziła, że reklama jest sprzeczna z Kodeksem Etyki Reklamy, i faktycznie robi konsumenta w balona, bo nie ma żadnych wiarygodnych i niepodważalnych badań wskazujących, że ten lek w ogóle leczy grypę. Producentowi nakazano edycję reklamy i naniesienie stosownej informacji w ulotce. Tak samo jak widzę reklamę Sedatif PC i widzę wzmiankę "skuteczność podparta badaniami" to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera- ta reklama też się prosi o donos do Komisji Etyki Reklamy. Mamy 2013- i co? Znowu widzę tę samą reklamę. I już poleciała skarga do Rady Reklamy. Wiesz jak wygląda ustawa z 6 września 2001? Cytuję- "produkty lecznicze homeopatyczne, (...) nie wymagają dowodów skuteczności terapeutycznej (art. 21 ust. 7)". W praktyce oznacza to tyle, że lek homeopatyczny może zawierać proszek do prania albo do pieczenia, a i tak zostanie dopuszczony przez KRL do obrotu w PL. Jednak stanowisko Naczelnej Izby Lekarskiej jest jasne- "Nasza opinia jest jednoznaczna i wielokrotnie powtarzana: homeopatia nie jest metodą naukową i lekarze nie powinni takich środków przepisywać. To narażanie pacjenta na zbędne wydatki i marnowanie pieniędzy publicznych". Lekarza, który każe kupić lek homeopatyczny zmieniłbym w trybie natychmiastowym.
-
Dałaś się zrobić w balona- właśnie zmarnowałaś 22zł na wielkie "nic" czyli pastylki zawierające wodę (ewentualnie etanol) i cukier. Sedatif PC to lek HOMEOPATYCZNY, a nie ZIOŁOWY. Leki homeopatyczne NIE SĄ preparatami ziołowymi. Dlaczego ten pseudolek zawiera (a raczej nie zawiera- ale o tym później) wyciągi z roślin trujących? Ano dlatego, że według ojca homeopatii Samuela Hahnemanna- wysoce rozcieńczone substancje trujące mają leczyć schorzenia o symptomach zbliżonych do tych powstałych w wyniku spożycia tychże substancji- aksjomat "podobne leczyć podobnym". Dlatego lek Oscillococcinum mający rzekomo leczyć grypę i przeziębienie produkowany przez ten sam koncern, który produkuje Sedatif PC (Boiron) zawiera autolizat z wątroby i serca dzikiej kaczki berberyjskiej będącej rzekomym nosicielem grypy tzw. "hiszpanki". Co do składu Sedatif PC- oznaczenie 6C oznacza tzw. potencję homeopatyczną czyli stopień rozcieńczenia roztworu. Dla tego leku wynosi on 0,000000000001 (10 do potęgi -12). Co to oznacza w praktyce? 30% prawdopodobieństwa, że w całym leku jest JEDNA (sic!) CZĄSTECZKA (grupa paru atomów-sic!) substancji czynnej. No to jest parodia! Homeopatia to metoda pseudnaukowa i nic innego jak szarlataneria. Homeopaci wierzą w magię. Nie ma żadnych wiarygodnych badań potwierdzających skuteczność homeopatii. Jeśli u kogoś lek homeopatyczny zadziałał to są trzy wyjaśnienia- jest hipochondrykiem, zadziałał efekt placebo (którego leki homeopatyczne nie przewyższają w badaniach klinicznych!), ma problem z myśleniem magicznym. Dla porównania- lek tej samej firmy przeciwko grypie- wspomniany wcześniej Osciloccoccinum zawiera wodę, dwa rodzaje cukru (laktozę i sacharozę) oraz autolizat z również wspomnianej zakażonej grypą kaczki beberyjskiej w rozcieńczeniu 200C. Oznacza to tyle- "jest to znacznie większe rozcieńczenie niż gdyby cały wszechświat wypełnić wodą i znajdowałaby się w nim tylko jedna cząstka substancji aktywnej (rozcieńczenie to wynosiłoby około 55C, wartość dużo mniejsza od 200C)". Rozcieńczenie 200C to 10 do potęgi -400 (nie będę tu wstawiał liczby z 400stoma zerami). Innymi słowy- jeszcze raz gratuluję zakupienia najdroższego cukru w swoim życiu- za 22zł. Parę lat temu była w telewizji reklama leku Oscciloccocinum produkcji Boiron (ci co robią Sedatif PC)- owa reklama sugerowała konsumentowi, że lek ten rzekomo skutecznie leczy grypę i przeziębienie. Prof. Gregosiewicz złożył skargę do Komisji Etyki Reklamy- i co? Komisja wydała uchwałę, w której stwierdziła, że reklama jest sprzeczna z Kodeksem Etyki Reklamy, i faktycznie robi konsumenta w balona, bo nie ma żadnych wiarygodnych i niepodważalnych badań wskazujących, że ten lek w ogóle leczy grypę. Producentowi nakazano edycję reklamy i naniesienie stosownej informacji w ulotce. Tak samo jak widzę reklamę Sedatif PC i widzę wzmiankę "skuteczność podparta badaniami" to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera- ta reklama też się prosi o donos do Komisji Etyki Reklamy. Mamy 2013- i co? Znowu widzę tę samą reklamę. I już poleciała skarga do Rady Reklamy. Wiesz jak wygląda ustawa z 6 września 2001? Cytuję- "produkty lecznicze homeopatyczne, (...) nie wymagają dowodów skuteczności terapeutycznej (art. 21 ust. 7)". W praktyce oznacza to tyle, że lek homeopatyczny może zawierać proszek do prania albo do pieczenia, a i tak zostanie dopuszczony przez KRL do obrotu w PL. Jednak stanowisko Naczelnej Izby Lekarskiej jest jasne- "Nasza opinia jest jednoznaczna i wielokrotnie powtarzana: homeopatia nie jest metodą naukową i lekarze nie powinni takich środków przepisywać. To narażanie pacjenta na zbędne wydatki i marnowanie pieniędzy publicznych". Lekarza, który każe kupić lek homeopatyczny zmieniłbym w trybie natychmiastowym.
-
natretne uczucia prosze o rade
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na zmeczona123 temat w Nerwica lękowa
Terapeuci psychodynamiczni coraz częściej stosują zasadę spotkań 1-2 razy w tygodniu, ale jest to imho odcinanie się od korzeni i głównych założeń psychoanalizy, z której notabene wyrosła ta terapia. W terapii na NFZ wynika to po prostu z limitu godzin przeznaczonych na terapię. -
natretne uczucia prosze o rade
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na zmeczona123 temat w Nerwica lękowa
Terapeuci psychodynamiczni coraz częściej stosują zasadę spotkań 1-2 razy w tygodniu, ale jest to imho odcinanie się od korzeni i głównych założeń psychoanalizy, z której notabene wyrosła ta terapia. W terapii na NFZ wynika to po prostu z limitu godzin przeznaczonych na terapię. -
natretne uczucia prosze o rade
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na zmeczona123 temat w Nerwica lękowa
Wtedy takiej terapii nie można nazwać w pełni psychodynamiczną. Terapia psychodynamiczna jest skuteczna jeśli spotkania odbywają się co najmniej 3 razy w tygodniu. Inne nurty psychoterapii jak poznawczo-behawioralny czy humanistyczno-egzystancjalny stosują zasadę spotkań raz w tygodniu- i w przypadku tych nurtów to się akurat sprawdza. -
natretne uczucia prosze o rade
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na zmeczona123 temat w Nerwica lękowa
Wtedy takiej terapii nie można nazwać w pełni psychodynamiczną. Terapia psychodynamiczna jest skuteczna jeśli spotkania odbywają się co najmniej 3 razy w tygodniu. Inne nurty psychoterapii jak poznawczo-behawioralny czy humanistyczno-egzystancjalny stosują zasadę spotkań raz w tygodniu- i w przypadku tych nurtów to się akurat sprawdza. -
natretne uczucia prosze o rade
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na zmeczona123 temat w Nerwica lękowa
Żeby taką terapię uznać za pełnoprawnie psychoanalityczną musi trwać co najmniej 2 lata, a spotkania nie powinny być rzadziej niż 3-4 razy w tygodniu x 50 minut. Wtedy spełnia założenia klasycznej psychoanalizy. -
natretne uczucia prosze o rade
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na zmeczona123 temat w Nerwica lękowa
Żeby taką terapię uznać za pełnoprawnie psychoanalityczną musi trwać co najmniej 2 lata, a spotkania nie powinny być rzadziej niż 3-4 razy w tygodniu x 50 minut. Wtedy spełnia założenia klasycznej psychoanalizy. -
natretne uczucia prosze o rade
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na zmeczona123 temat w Nerwica lękowa
"Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne zauważa brak wiarygodnych przesłanek wskazujących na skuteczność psychoanalizy lub terapii psychodynamicznej "w zwalczaniu podstawowych objawów OCD." Practice guideline for the treatment of patients with obsessive–compulsive disorder (USA, 2007) Jedynym nurtem psychoterapeutycznym o udowodnionej skuteczności w przypadku zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego AKA nerwicy natręctw jest terapia poznawczo-behawioralna. Poza tym leki- SSRI, klomipramina, metylofenidat. -
natretne uczucia prosze o rade
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na zmeczona123 temat w Nerwica lękowa
"Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne zauważa brak wiarygodnych przesłanek wskazujących na skuteczność psychoanalizy lub terapii psychodynamicznej "w zwalczaniu podstawowych objawów OCD." Practice guideline for the treatment of patients with obsessive–compulsive disorder (USA, 2007) Jedynym nurtem psychoterapeutycznym o udowodnionej skuteczności w przypadku zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego AKA nerwicy natręctw jest terapia poznawczo-behawioralna. Poza tym leki- SSRI, klomipramina, metylofenidat. -
Jest podobny temat- www.nerwica.com/ile-czasu-zabra-a-wam-c ... 38014.html 8 lat.
-
Widziałem pińcset jego postów- większość została stosunkowo szybko skasowana albo przeniesiona do niewidocznego działu- i on mówi o dyskryminowaniu mężczyzn, że mężczyźni mają gorzej i że płeć "brzydsza" jest prześladowana przez kobiety we współczesnym świecie.