czuję, że jesteśmy z M daleko od siebie, brak porozumienia, jego picie. Zresztą dziś czuję się daleko od wszystkich, wyalienowana. Może lepiej jak się nie staram, nie pracuję...ku....mam ochotę się zaszyć w wyrze i nie wyjść, on chrapie, ja się boję co będzie z nami. Powiedziałam mu przed chwilą, że jutro jadę do siebie, to moja ucieczka?? nie wiem brakuje mi siły na jutro..przepraszam, ze smęcę ale tu jęczarnia
franklin2, ja mam tak czasami np. dzisiaj..za dużo " jestem sama ze sobą" wsród ludzi, taka zamknięta w sobie
Czy o to Tobie chodziło ? czy o inne analizowanie ?
pozdrawiam