Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    7 536
  • Dołączył

Treść opublikowana przez shadow_no

  1. On/ona ma Ci przede wszystkim pomóc a nie lubić:) myślę, że dużo łatwiej się żyje gdy nie analizujemy czy ktoś nas lubi czy nie lubi czy coś wypada czy nie wypada. Nie znaczy to żeby celowo ranic innych albo być wredną suką dla wszystkich. Ale choćbyś była najlepszą osobą na tym świecie to zawsze się znajdą osoby którym czymś podpadniesz. Nawet rzeczami na które nie masz wpływu. Bo za ładna, bo za brzydka, bo za cicha, bo za głośna itd. itp. yoloooo
  2. Ta niepewność to w towarzyskiej sferze ma racje bytu. Lekarze naprawdę już dużo widzieli i słyszeli i ciężko ich zaskoczyć. A jeśli uważałaś, że może to być istotne i gdzieś Cię to gryzło to myślę, że dobra robota
  3. To wszystko co opisałeś. Niestety sfera seksualna najbardziej obrywa przy paroksetynie. Natomiast wszystko zależy od dawki i ewentualnych innych trików jakie można zastosować. Są suplementy, które trochę poprawiają tą sferę + lekarze też mogą coś włączyć na "poprawę działania sprzętu". Ale fakt jest taki, że można bez końca co ma też swoje plusy Ale są też inne skutki uboczne typu zamulenie i taki brak energii i senność. No generalnie to jest mocny lek. Skuteczny ale ma swoje mroczne strony j/w. Natomiast mi nic innego już nie pomagało więc wybór jest prosty. A tak jak mówię - na mniejszych dawkach nie ma tragedii. Jedynie wchodzenie na nią może być trudne Yes ma`am!
  4. I lepiej gdy się to powie, czy gorzej, czy bez znaczenia?
  5. Ale jeszcze się nie odprzerwiliśmy to co mam z tym zrobić A bo wszyscy nasrali do własnego gniazda. A już w IT to najbardziej To akurat temu bezbekowi wyszło
  6. Dobrze mówi. Plus dodałbym jeszcze do listy pracę gdzie masz powtarzalne czynności. Typu praca na produkcji, pakowanie, magazyn itp. jeśli masz problem z przyswajaniem nowych zadań to poszukaj czegoś gdzie nie trzeba będzie się zbyt wiele nowego uczyc. Typów pracy do wykonywania jest duuuuuzo i dla każdego się coś znajdzie
  7. O której mam być na biforek?
  8. Na to czekałem! Czyżbyś znalazła coś co jednak chociaż trochę poprawia nastrój?
  9. To na balety do Wawy teraz
  10. Drzemka z kotem przy głowie. A raczej kotem jako poduszką
  11. shadow_no

    Moja droga

    @pik123 najważniejsze, to szukać i próbować każdy potrzebuje trochę czegoś innego
  12. @Aga12345 wiem, że podczas wchodzenia jest kolorowo bo sam na niej jestem i nasilenie lęków jest zawsze kosmiczne. Natomiast na 10mg ich niwelowanie jest takie powiedziałbym pół na pół. Jak jesteś w dobrej kondycji to sobie z nimi poradzisz i mimo różnych napadów raczej w większości przypadków wyjdziesz zwycięsko. Ale w przypadku nasilonych objawów 10mg tylko lekko to wszystko maskuje i do pełnej mocy jeszcze dosyć daleka droga. Wiem jakie są jej skutki uboczne na wyższych dawkach i z tego powodu też jestem na takiej malutkiej bo to kompromis. Ale jeśli wróciłyby mi mocne jazdy (a rozumiem, że takie właśnie masz). To te 20mg raczej to takie minimum żeby ocenić działanie Ale to tylko moja opinia, oczywiście skonsultuj się w tej sprawie ze swoim lekarzem. Ja tylko zaznaczam, że 10 to dosyć mało
  13. I dla takich dni się żyje ^^ Każdy dzień, gdy się zajmujemy "normalnymi problemami" wydaje się być jednak czasami bardzo odległy
  14. shadow_no

    Perfumy

    Nikt tu nie napisał chyba, że to złe
  15. @kamysto Jak już o fotelach mowa to polecam tego typu kółka kałczukowe do foteli. Genialne są. Tylko uwaga bo np. fotele z IKEA mają trochę inny rozmiar bolca
  16. Jak lęki masz masakryczne to dlaczego tylko na 10mg wchodzisz? Ta dawka jest spoko jako podtrzymująca ale to trochę za mało myślę jak na Twój stan
  17. shadow_no

    Moja droga

    Mam podobne doświadczenia niestety. Jedynie zmiana biochemii w mózgu daje rezultaty (tabletki) + w kółko wywieranie na samego siebie presji, żeby cisnąć do przodu. A wizualizować sobie mogę wróżki na ramieniu itp. ale nie daje to kompletnie nic
  18. shadow_no

    Perfumy

    Czemuuuu on tak krótko pachnie @Thazek Tak bardzo mi podchodzi ten zapach i zgadza się w nim wszystko oprócz trwałości. Te 6h na karcie to chyba jak psika się co godzinę :S Drugi flakon po CK Eternity Now który trzeba nosić przy sobie. Plus, że ten poręczniejszy. A właśnie bo wziąłem 50ml. A Ty masz 50 czy większy? Może coś pocyganione
  19. Zupełnie nic. Czasem mi się coś napisze bez sensu
  20. To już kiedyś przedyskutowaliśmy i mówimy jednak o innym rodzaju brain zapsów ja mam te nie fajne które są połączone razem z oczami
  21. Ja jestem wrażliwy na brain zapsy więc z tego co pamiętam to po 2 dniach były już ciężkie. Ale pamiętam to niezbyt dokładnie bo to już dawno temu bardzo było. Ale o ile paroksetyna lekko zaczyna smyrać po dwóch dniach to wenla po takim czasie już drapie jak pojebana
  22. shadow_no

    Moja droga

    Nigdy te wizualizacyjne techniki akurat na mnie nie działały. Jest nawet cała książka o tym, żeby nadać role poszczególnym typom myśli i przypisać je do postaci itp. Na lęk nie widziałem nigdy, żeby to zadziałało to dobrze. Może jeszcze na słabszy tak. Ale jednak czasami trzeba wytoczyć cięższe działa
  23. Śmieszne słowo. Mruganie https://pl.wikipedia.org/wiki/Satiacja_semantyczna
  24. Mnie przy odstawianiu wenli niszczyły brain zapsy, lęki i cholerne zdezorientowanie i problem z myśleniem. Ale jakbym miał wymienić tylko jedną rzecz, której nie mogłem wytrzymać to brain zapsy. Ja nawet 37.5 musiałem sobie na pół dzielić, żeby z tego gówna zejść
×