-
Postów
7 539 -
Dołączył
Treść opublikowana przez shadow_no
-
Piję piwko i cieszę się, że jako tako wszystko się układa. Mimo, że bardziej stoi w miejscu to przynajmniej się nie pogarsza co ostatnio było normą. ;-)
-
Ogólnie mieszkam nadal z rodzicami więc część opłat odpada mimo, że dokładam się do rachunków w domu i opłacam wszystkie swoje potrzeby typu internet, telefony, ciuchy, papierosy, piwka, wyjścia etc. Mieszkając sam wychodził bym raczej na zero. Teraz teoretycznie mógłbym troszkę przyoszczędzić ale używki mnie gubią. Ogólnie zarabiam jako programista/web developer więc wystarczy mi do pracy internet + komputer + telefon + serwery.
-
Po upgrejdzie silnika do nowej wersji wgrałem nowe pliki tłumaczeń dlatego tak pomieszało. Jak będę miał chwilkę to przywrócę stare tłumaczenia w PW
-
Folder ten oznacza, że wiadomość została wysłana lecz nie została jeszcze przeczytana przez odbiorcę. Faktycznie mamy problemy z łączem. W ciągu najbliższych godzin powinno się wszystko unormować.
-
Rozumiem, miło jednak, że się ujawniłeś. :) Pozdrawiam serdecznie.
-
Powinienem kończyć, a dopiero jestem w połowie projektu, nad którym siedzę od kilku dni prawie non stop. Gdybym powyłączał wszystkie 'rozpraszacze' i skupił się na robocie pewnie już by było zrobione, ale gdzie tam ułatwiać sobie życie
-
Heartbreaker, witam na forum. Tyle czasu się nie rejestrować... Wow.
-
Jak zwykle w poniedziałki ostatnio mam dużo pozytywnej energii do wyładowania. ;-) Szkoda tylko, że nie mogę się skupić na czymś weselszym tylko mam sporo rzeczy do zrobienia. Ale nie mogę narzekać. Tak jak pisałem ostatnio - im więcej zajęć tym lepiej się czuję. :)
-
Prostitute, z tego co opisujesz masz natrętne myśli, które zaliczają się do nerwicy natręctw. Było sporo o tego typu natręctwach na forum, zapoznaj się np. z tym tematem: strach-przed-wyrz-dzeniem-komu-krzywdy-t15901.html 3 strony)
-
psyche., dzięki za wiadomość. Faktycznie pojawiają się podobne problemy z serwerem jak wczoraj o których pisałem tutaj: awaria-na-forum-t26558.html Pracuję nad rozwiązaniem
-
Nie, po prostu jeżeli to miesięcznik to chciałbym oryginał chapnąć.
-
Hejka, przypomniałaś sobie może o jakiej gazecie wspominałas?
-
Dzisiaj w godzinach 21:00-21:20 odnotowaliśmy awarie na serwerze. Awaria była związana z tzw. urządzeniami wejścia-wyjścia (I/O). Od godz. 22:25 większość osób ma już dostęp do forum. Jeżeli pojawiają się jeszcze błędy proszę o e-mail z informacją o statusie błędu (kopiuj->wklej) na adres: tomek at shad dot pl
-
Nie powiem, że jakoś bardzo mi się to nie podoba, ale dużo bardziej podobają mi się pojedyncze kolczyki niż takie rusztowania. Zagłosowałem na nie... Chociaż sam mam kolczyk w uchu (na małżowinie, tam gdzie na tym zdjęciu jest ta kuleczka z tyłu). Takie cudo: http://shad.pl/temp/kolczyk.jpg http://shad.pl/temp/prof.shadow2.jpg
-
Pinkii, coma, Helvetti, będę wdzięczny za nazwę gazetki. Swego czasu link do forum był między innymi w Olivii, gdzie opisywane były również nasze forumowiczki :): http://shad.pl/temp/scan0.jpg http://shad.pl/temp/scan1.jpg http://shad.pl/temp/scan2.jpg http://shad.pl/temp/scan3.jpg http://shad.pl/temp/scan4.jpg
-
Dzięki za miłe słowa. Czas ostrzeżenia trwa nadal 90 dni.
-
-
Ponieważ nie można dodać na listę ignorowanych żadnej z osób funkcyjnych.
-
amonis, witam na forum. :) Rozmawiamy tutaj w zasadzie o wszystkich zaburzeniach o jakich napisałaś. Z pewnością znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji na ww. tematy. Również mam nadzieję, że dobrze się będziesz z nami czuć.
-
Dzisiaj miałem wyjątkowo napięty grafik i co się okazało? Potwierdziło się, że im więcej mam rzeczy do zrobienia tym lepiej się czuję. Najpierw po przebudzeniu (koło 11:30) Korba smsa mi wysłała (thx), że forum padło. Już nerwy. Chwilę później tata prosił mnie żebym pojechał z nim na miasto załatwić jedną sprawę. Wyjeżdżając z garażu już telefony się urywały w związku z pewną sprawą którą się ostatnio zajmuje. Nie miałem przygotowanych papierów ani nie czytałem tego co powinienem więc znów nerwówka. Wracając do domu (około 14) okazało się, że muszę z powrotem jechać w stronę miasta bo komu innemu musiałem zawieźć papiery. Ogólnie cały czas czułem się nieźle, nawet powiem więcej - całkiem dobrze. Największy stres był kiedy musiałem znaleźć biuro w którym nigdy nie byłem a było dość ukryte w kamienicy, no i wiedziałem, ze trochę czasu tam spędzę. Zająłem się rozmową z człowiekiem z którym miałem się spotkać, po pół godzinie wszystko było już załatwione i mogłem wracać do domu. Jeszcze tylko się upewniłem u Człowieka Nerwicy czy forum śmiga i mogłem jechać. A podróż do domu zawsze jest najbardziej luzacka. Jak wszystko załatwię to wtedy czuję, że mogę jechać wszędzie i nic mi się nie stanie... Serio, trzeba jak najwięcej wychodzić z domu. Uffff. Idę po piwo. :)