Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    4 977
  • Dołączył

Treść opublikowana przez shadow_no

  1. A ja? Kto Ci indyczy pędzel do ślubu potrzyma żeby się po podłodze nie ciorał
  2. Zuch. Wenla i jej odstawienie to mój największy koszmar związany z przyjmowaniem leków i trwalo to zdecydowanie dłużej. Ale bylem też wtedy gówniarz to może miało to znaczenie. Ja się zastanawiam czy jest choćby jedna osoba której wenla pomogła na tyle, że uważa, że to prawie całkiem wyciszyło jej problemy. Osobiście chyba nie poznałem. A znam wiele ludzi i zwykle wenli jakoś nie zachwalają
  3. Zapamiętalem, że było po prostu bardzo źle. Ale skoro ktoś zaczyna mocne leczenie to nie z powodu smutku po dostaniu jedynki w szkole więc zakładam, że było conajmniej fatalnie Tak sobie powiedziałem o tym 25% bez większego zastanolwienia. Po prostu liczba która symbolizuje, że jest w sumie nie beznadziejnie ale do ideału jednak daleko No tu bez dłuższego urlopu to ciężko. Chociaż... Ja robiłem pare eksperymentów jak był covid lockdown to był fajny czas i samo to uzdrawiało. Ale biorąc pod uwagę Twoją obecną sytuację to myślisz, że nawet przy tym gdy by się pogorszyło to byś nie ogarnął? Masz też ludzi co by w razie W przecież pomogli Mnie zastanawia czemu ten ostatni raz tak Cię sponiewierał a w przeszłości jak pisałaś było bardziej miłosiernie Ja po odstawieniu paroksetyny poryczalem się oglądając jakiś wywiad z dziewczynką z domu dziecka Mnie swoje życie jakoś nigdy do płaczu nie doprowadzało a pobeczałem się na randomowym wywiadzie albo scenie z filmu. Ta tkliwość mnie bardzo zaskoczyla i zdenerwowała wręcz
  4. Porażenie prądem z transformatora się nie liczy Ale tak szczerze, szczerze - uważasz, że u Ciebie wenla jest naprawdę najlepszym lekiem jaki możesz mieć? Tak staram się obiektywnie Twój przypadek rozkminić. To jak dla mnie to startowałeś wieeele lat temu z poziomu, że było mega trudno ze wszystkim. Takie minus 1000. Wszedłeś na wenle która zadziałała najlepiej ze wwszystkiego co braleś ale to takie powiedzmy 25% komfortu życia. Jak schodzisz z wenli to wiadomo jak z nią jest - rozpierdala człowieka doszczętnie więc znów jest gorzej i poziom minus milion i wydaje się, że na wenli jest cudownie. I wracasz znow do tych 25%. A nie bierzesz już pod uwagę, że może być też coś co wprowadzi Cię na 50 czy 75%? Może ja na siłę chciałbym Cię uszczęśliwić, ale myślę, że może być dużo lepiej niż jest. Nawet gdy nie jest w sumie jakoś bardzo źle. Ale po sobie widzę jak zmiany dawek i leków umieszczały mnie na różnych miejscach na osi Y xd Poza tym wenla to gunwo
  5. Mówi prawdę. W tym roku dostałem jajko
  6. shadow_no

    Hej!

    Hello @ReinChan, no to wyglądasz na całkiem zdrowego uważaj, bo my tu mamy rożne nerwice, depresje, autyzmy itp. więc wiesz...
  7. Muszę dołączyć się do pochwal @cynthia i też docenić to co psizesz @Kiusiu. Nie ma dnia, bym nie myślał o tym "jak to wszystko działa". I mimo, że najczęsciej moje rozważania zmierzają ku beznadziei nas jako jednostki. To ciągle mam w głowie teorie związane ze zbiorową świadomością i tym, że wszyscy możemy być w jakiś sposób połączeni ze sobą i z resztą wszechświata/wszechświatów. Religie od tego oddzielam, bo żadna do mnie nie przemawia. Być może trochę buddyzm. Natomiast rozwój fizyki kwantowej myślę, że w niedługim czasie przyniesie kilka ciekawych odpowiedzi
  8. shadow_no

    Wkurza mnie:

    Tylko nie kota! Nadal nie widzisz u siebie zastosowania? A jakbyś zmienił definicje, że to nie AI tylko po prostu LLM? I takie dedykowane modele do kodowania, niekoniecznie od gemini czy chatgpt tylko bardziej od claude code? Ja na obecnym etapie modeli zaczynam się czuć przy niektórych projektach jak debil. Gdy chodzi o kod, który pisze(my) tak mniej więcej w proporcji 60% AI / 40% DEV. To ten kod AI naprawdę jest coraz lepszy i niektóre rozwiązania problemów są zdecydowanie lepiej zoptymalizowane niż sam bym to napisał. A mam z tego nowy fun robiąc "vibe coding" i tylko robiąc code review. Potencjał uczenia się, przy tym przecież jest gigantyczny Wkurza mnie jedynie:
  9. Jak rozmawiamy szczerze, to w moich oczach odbierasz słowa innych ludzi zbyt dosłownie. Ludzie często* wplatają nadprogramowe słowa, do których łatwo się przyczepić jeśli będziemy bardzo precyzyjni i dokładni w ich interpretacji. I tak jak powyżej możesz się przyczepić do słowa "często" to >większość ludzi< nawet tego nie zauważy. Więc z mojej perspektywy masz tu dużą wrażliwość na wyłapywanie takich smaczków, które inni często* ignorują. A co do bycia wyniosłym to ja tak Cię nie odbieram. Bardziej wydajesz mi się często* dosyć wulgarny i czepialski. Ale już po ostatnim poście widzę, że "normalnie" (wg moich kryteriów normalności) też można z Tobą pogadać. Więc szacun bo właśnie o to chodzi w dyskusji (wg mnie) * - nie wiem jak często, nie mam na to badań, ale używam tego słowa bez większego zastanowienia, a Ty na takie coś zwracasz uwagę ^^
  10. Ode mnie tylko taka refleksja, że dialog nie jest zero-jedynkowy więc "urywanie go" nagle (jak to "bez odbioru") zawsze mnie triggerowało. Więc z mojej strony dzięki, że jednak poświęciłeś chwilę na doprecyzowanie swojego rozumowania Yes sir
  11. Czyli tak podsumowując naszą krótką wymianę zdań* W idealnym świecie**, każdy Użytkownik***, kto pisze na tym forum**** powinien precyzyjnie wypowiadać***** się w zgodzie z logiką****** * liczącą 6 postów na stronie 369 wątku dzienne wrony i nocne darki czynne 24h na dobę ** w rozumieniu forum nerwica.com w oczach MicMic *** użytkownik forum nerwica.com z uprawnieniami do wypowiadania się **** forum internetowe pod adresem URL: https://www.nerwica.com ***** "wypowiadać" nie dotyczy mówienia z użyciem aparatu gębowego a jest przenośnią zdania "pisać publiczne posty" ****** a i tak się do czegoś dojebiesz bo nie rozmawiasz z profesorami filozofii, prawa, matematyki itp. tylko z ludźmi którzy mają własne problemy i chcą po prostu pogadać na różne tematy. Rozłóżmy teraz mój post na czynniki pierwsze ile błędów logicznych, stylistycznych i w rozumowaniu tu zrobiłem
  12. Też nie widzę sensu w dyskutowaniu jak ktoś nie ma na to ochoty. Ale gdy widzę, że to właśnie ta osoba, która nie chce dalej dyskutować robi zaczepki, i to (w moim odczuciu) bezpodstawne (bo jak widać wyżej tylko Ty inaczej zrozumiałeś wypowiedź Catriony) no to czemu mam też milczeć. Nie chodzi o to czy masz zdanie takie albo inne, bo do tego każdy ma prawo. Tylko jeśli piszesz, że wymagasz precyzji wypowiedzi, gdy sam czegoś nie zrozumiałeś, to nie jest nasz problem tylko Twój. I tylko to chciałem przekazać w moim pierwszym poście. A forma jakiej użyłem to cóż. Twoja forma wypowiedzi też często mi się nie podoba, ale jakoś też muszę to przeboleć. Skoro jesteśmy na forum i każdy może się wypowiadać to jaki jest sens w odpowiadaniu, że się nie będzie tracić czasu na odpowiadanie.
  13. @MicMic Nic nie zniekształciłem. Po prostu się czepiasz i często komuś dopowiadasz, a jak ktoś pokazuje Twoje, jak to nazwałeś "zniekształcenia" to stosujesz cały czas tą samą zagrywkę jak poniżej na screenie. Po co zaczynasz swoje wywody jak z góry uważasz, że dyskusja jest bez sensu? Pytam serio a nie po to żeby się przyczepić dla samego przyczepienia. Zwykła koleżeńska uwaga, że wymagasz czegoś a sam nie widzisz, że może sam coś nie tak robisz w oczach innych
  14. "Paczcie jaka piękna ma stopa" Nie hahajuj tylko podziel się z kotkiem
  15. Hej wszyscy, musimy się dostosować do MicMic pisząc posty, bo jeśli czegoś nie zrozumie albo mamy inne zdanie, to oznacza, że mamy złą wolę
  16. Tak, ale nie z "pełną mocą". To dawka która dla mnie jest prawie idealnym kompromisem między pozytywnym efektem na lęk, a skutkami ubocznymi. Na wyższych dawkach mam zbyt dużą zamułe i problemy w sferze seksualnej. A tu jest do przeżycia Dlatego małe/mikrodawki chyba już muszą zostać
  17. @Catriona próbowałem wiele razy odstawić gdy "pozbyłem się lęków" ale po paru miesiącach zwykle jest come back z podwójną siłą i dochodzenie do siebie po włączeniu jej ponowne trwa od nowa kolejne miesiące. I znam osoby które miały identyczny schemat. Lepiej jest jednak zejść na małe lub mikro dawki i wtedy "coś" da się robić bo energii trochę jest. A sam lek podtrzymuje nas przy względnie bezobjawowym życiu .Tylko że chciałoby się ciut więcej tej energii, bez narkotyków
  18. @AnnoDomino34 ale bilans i tak jest dodatni jednak. Wszystkie skutki uboczne lepsze niż te fatalne stany lękowe brrrr Ale ciekawy jestem czy można by coś "włączyć" żeby troche się doładować energią
  19. Tak jest dokładnie! Dlatego w telefonie mam jakieś 95% zdjęć z jego udziałem. W pozie w jakiej jest Twój piesek też mam hahaha podobna waga też
  20. Takiego prostego sposobu to nie ma za bardzo. A jakiś "spamowy" temat chcesz pomijać? Można coś pomyśleć o nowych kanałach aktywności, tylko musiałbym wiedzieć jakie są potrzeby @Catriona już znikam
  21. W sumie to zależy od tego "jak" ban jest założony. Bo czasem konta są blokowane. Zależy jakiego mechanizmu się użyje. Ale efekt jest podobny. Jeśli chcesz z nim porozmawiać to proponuję więc inną platformę niż forum. Może discord? Aaaa nie, z kolei tam Ciebie nie ma
  22. @Kiusiu 1. Tak 2. Bo dawno "skręcił" w innym kierunku niż jego pierwotny temat. A przede wszystkim dlatego, że ludzie zaczęli się tam wzajemnie obrażać 3. Patrz pkt 1 4. Jeśli masz ochotę coś tam dopisać to możemy otworzyć ten temat. Ewentualnie jeśli inne osoby mają tam cos wartościowego do dodania
×