IceMan
Legenda Forum-
Postów
4 790 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez IceMan
-
-
no wcale bym się nie zasmucił
-
a proszę bardzo niech sobie myślą
-
Mój avek - główna postać z gry Devil May Cry.
-
Oj Ewa jak tak nalegasz to ja sobie nie odmówię przyjemności jeżdżenia z Tobą
-
Tzn. ogólnie plan mam taki żeby przede wszystkim studiować a nadwyżki czasu w pełni wykorzystywać na "studiowanie" BRAWO!!!! :D:D A tak na marginesie ja w piątek mam o 9:10 egzamin teoretyczny z ww. - 3majcie kciuka za mnie właśnie na początku postu już dałem sprostowanie i swoją Wrocławską strategię Tak to ma nerwicowiec jak sobie popije, dzień po piciu jest najgorzej, na kolejny dzień jeszcze dziwnie a potem już w porządku - nie przejmuj się tym - między grono aniołków nie pójdziesz (tak na marginesie - diabełków też )
-
eee.. czy coś jest nie w porządku? właściwy post we właściwym dziale
-
Hmmm... a co nazywasz grubszym spotkaniem? W ogóle co powiecie na wcześniejszą godzinę spotkania? Bo ja o 20 nie mam szans być.
-
Tygryska szczególnie w pierwszym roku oddam się pilnemu zarówno studiowaniu jak i "studiowaniu" (jeżeli mnie rozumiesz )
-
A ja nawołuję: Twilight odpuść sobie bo nic nie wskórasz. Scat_man już odpuścił i dobrze. Wy siebie obaj nie trawicie i tyle - po co na forum? Na gg się pokłóćcie.
-
A przecież i tak nie miałaś w tym tygodniu czasu
-
Chyba że sobie jeszcze jakiegoś tygryska znajdziesz
-
Że co znowu?
-
Wrzuć na luz i dasz radę. Ja pracuję z ludźmi i daję sobie coraz lepiej radę. A mam w swojej pracy też styczność z czepialskimi, awanturnikami i pijakami - też trzeba sobie radzić. Ale i tak - jak coś nie tak to armie Konsalnetu i Tesco zwarte i gotowe do akcji (bo z takimi ludźmi współpracuję) [ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:44 am ] Twilight ten najgorszy post i ten najgorszy dzień odejdzie w zapomnienie - dobrze że to wyrzuciłeś z siebie i to pewnie Ci bardzo pomoże. Jutro na pewno będzie lepiej. To tylko taki jednodniowy kryzys, który mi też się zdarza (ale nie potrafiłem nigdy go w takich szczegółach opisać). vampirek82 a new life
-
Dobrze rzekła No widzę że chociaż mnie rozumiesz dobrze ujęte Dokładam drugie Także dzieciaczki do domu proszę bo trza już spać iść. Nie podniecajcie się tu nawzajem
-
Mona75 witam serdecznie - już Ewa Cię poszukiwała
-
Ale z lodówką nie ma problemu - u siebie będę miał kuchnię osobną do której właścicielka nie wchodzi
-
Twilight, ashley - dzięki już ze mną ok - na wczorajszy wieczór i dzisiejszy ranek mam inną interpretację - po prostu zarzuciło mną na zakręcie ale w pracy nikt mi tego wczorajszego za złe nie było a mnie najbardziej dręczyło że pewnie z siebie głupa zrobiłem przed pracownikami, ale jednak nie i wszystko wróciło do normy - po prostu 'zdarza się' [ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:46 am ] Mówiąc krótko i jasno taki poj***ny zawód - robię tylko miesiąc to pal to licho - przemęczę się - tak ogólnie to w takich sytuacjach wzywam kierownika - ale wzywać przy 5 kumplach kierownika na ich kumpla to byłby mały (czasem bolesny dla mnie) nietakt
-
Ja tu nikogo nie straszę, tylko moderuję
-
Nie - o tym ani słowa - następny temat ma wylecieć do kosza przez kolejną awanturę? Myślę, że nie.
-
Ogólnie jestem cały czas w drodze, ale czasem mam wrażenie jakbym był Syzyfem a droga prowadziła na górę. Wczoraj wystarczył jeden idiota w sklepie (tam gdzie pracuję - klient przyszedł pijany i zaczął wyrabiać głupoty a ja jestem na ochronie, gość był moim kumplem z podstawówki i nie wiedziałem co z nim robić bo jak mnie zobaczył to zero respektu, bo przecież kumpel pozwoli, a ja nie mogłem nic z nim zrobić bo nie mam licencji '1' która dopiero pozwala na interwencję 'siłą'), pewnie reszta pracowników zapomniała o tym a ja się dalej męczę z tym. [ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:47 pm ] W obecnej chwili czuję jakbym był w jakimś dołku u podnóża wcześniej wymienionej góry.
-
Zawsze się kogoś znajdzie
-
Dobra zostańmy przy tym że jest ogłoszenie i niech będzie. Nie róbmy sobie wzajemnie problemu. nie zaprzeczam
-
dżejem daj sobie już z nim spokój. A Ty scat_man - po takim wejściu wątpię czy ktoś Ci się tu zgłosi - sam to sobie załatwiłeś.
-
Po prostu znajdź tą robotę i idź pracować. A matka niech gada swoje. Z czasem się przyzwyczai. paszam