Skocz do zawartości
Nerwica.com

love_caffeine

Użytkownik
  • Postów

    224
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez love_caffeine

  1. Moja deprecha też przychodzi i odchodzi, ale nawet jak jest ok, wiem, że czai się i czeka na okazję, żeby zaatakowac (najczęściej w stresujących sytuacjach). Wiem, że sama sobie nie poradzę, dlatego leczę się (leki + psychiatra) i każdemu to polecam, ważna też jest diagnoza - może dolega nam coś innego niż nam się wydaje. Więc retro do psychiatry marsz, może znacznie poprawic jakośc Twojego życia. :)
  2. Wiek to tylko cyferki, ważne to co w duszy, a pod tym względem wszyscy jesteśmy podobni...I nie sądzę, żebyś sobie coś wymyślała.. galazka_jabloni no tak to jest problem, dlatego ja też mieszkam w domu z rodzicami...
  3. Czemu gówniara? Rodzice chyba nie muszą wiedziec?
  4. galazka_jabloni mi też papierosy pomagaja, nawet przestałam się ukrywac przed rodzicami. Też byłam na zakupach, jakoś tak się stresowałam, że uciekłam. Dziadkowie mogą nie rozumiec, oni są z innego pokolenia, wojna itd, a jak układa Ci się z rodzicami? Jest coś co kochasz robic tak bardzo, że osłabia odrobinę pragnienie smierci?
  5. MUSE - zawsze i wszędzie. :) A jak jest bardzo źle to w ramach masochizmu: Sia - "breathe me" No i oczywiście "Gloomy Sunday"
  6. Bo ktoś kto przez to nie przeszedł nie zrozumie, mimo dobrych chęci... Są organizowane spotkania co dwa tygodnie, ja jeszcze na żadnym nie byłam, ale chętnie bym spróbowała..
  7. Wysiłek fizyczny pozytywnie wpływa na nasrtój, gorzej gdy nie ma się na nic siły...Palenie fajek według Twoich rodziców powoduje depresję? To wszystko jasne, już wiem czemu znowu jestem chora. Próbowałaś wytłumaczyc, że depresja to choroba, jak rak czy inne świństwo?
  8. Jak to wygląda? Spotkanie w jakiejś kawiarni i rozmowy? Bo ja bym bardzo chciała przyjśc..
  9. Ja też na razie płacę kupę kasy za wizyty z moją Panią psychiatrą, spróbuje załatwic to przez NFZ, bo zbankrutuje... Ale i tak warto, jest wspaniała.
  10. A ja mam przyjaciół, oni wspierają, ale nie rozumieją... Jak im opisuję tą czarną dziurę w którą wpadam, ciemnośc która mnie otacza, to mówią: "oj, Anula, nie wiem jak Ci pomóc, ale będzie dobrze, zobaczysz." Dlatego też jestem wdzięczna za Internet, a szczególnie za to forum. Wiecie, że są oganizowane spotkania forumowiczów w realu?
  11. A może patrzą na Ciebie, bo ładnie wyglądasz? :) Ja sobie to tak tłumaczę...ale przechodzic przez światła też nie lubię, mam wrażenie, że zaraz się potknę i wywrócę, br...
  12. Ktoś powiedział mi coś niemiłego i mam ochotę się popłakac...Jeszcze parę miesięcy temu nie dotknęło by mnie to tak bardzo, bo w sumie chodzi o kompletną głupotę... Też siedzę w domu...
  13. Mnie tylko wybory motywują do wyjścia z domu, dobrze, że mam blisko, 15 minut i będzie po sprawie...
  14. Myślę, że to świetny pomysł - spotkania w realu. :) Kiedy planujecie następne? Czy ktoś w mairę nowy na forum mogłby się przyłączyc?
  15. The_Grengolada dzięki. :) Staram się wyjśc codziennie chociaż na moment, nawet do kiosku po gazetę, bo jak siedzę długo w domu, to potem jest coraz ciężej opuścic 4 sciany.. W ciągu dnia byłam z siebie dumna, ale jak zwykle wieczorem mam napad smutku i beznadziei... I ta cholerna żyletka kusi...
  16. Jak zwykle wieczorem czuję się gorzej... Miałam całkiem udany dzień, byłam spokojna, nawet wyszłam z domu. A teraz znowu poczucie bezsensu i samotności, no i ten smutek... (znowu mnie kusi, żeby się pociąc...)
  17. No czuję się trochę przycpana i ledwo się zwlokłam z łóżka, ale ogarnął mnie spokój...
  18. Dzięki, to daje mi nadzieję, że przetrwam. :) To mój "pierwszy raz" z benzo, pod tym względem jestem zielona.
  19. Bo Bioxetin pomimo ciągłego zwiększania dawki przestał na mnie działac... Chyba potrzebuję czegoś mocniejszego. Na lęki mam benzo, przez jakiś czas mam brac razem z Seroxatem, trochę się boję tej mieszanki.
  20. To zawsze jakiś kontakt z ludźmi, przynajmniej można z kimś porozmawiac, np. na forum. Mam nadzieję, że uda Ci się pokonac ten lęk, najlepiej z pomocą psychiatry albo psychologa. :)
  21. Ale to dziwne, bo kiedyś brałam Bioxetin (fluoksetyna, jak Seronil) i czułam się rewelacyjnie.. No coż, zobaczymy jak będzie.. Chyba przestanę czytac te ulotki informacyjne, bo mnie stresują.. Dzięki za odpowiedź. :)
  22. Fizyczne: mdłości, sennośc, zmęczenie, bóle mięśni i bezustanne bóle głowy (jakby migrena pomnożona przez milion). Psychiczne: do depresji doszły mi lęki, napady płaczu i paniki.
  23. Ja też ostatnio boję się ludzi, ale tylko nieznajomych, wydaje mi się, że się śmieją, albo źle mi życzą. Za to do przyjaciół lgnę, jak nigdy. Nie wiem, czy to fobia społeczna, mam nadzieję, że nie...
  24. Ja nie boję się wizyty u lekarza, wręcz przeciwnie, żałuję, że to dopiero za dwa tygodnie. Za to panikuję na myśl o efektach leków (że nie pomogą i znowu będę się czuła, jakby miały mnie wykończyc).
×