Skocz do zawartości
Nerwica.com

halenore

Użytkownik
  • Postów

    4 867
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez halenore

  1. O! Karol S. i jego żenujący żart Dziś mnie rozbawił
  2. Mobilizuję się kawą. Przyznam, że idzie mi kiepsko
  3. halenore

    Niechęc do pracy

    Hobby też nie pomaga. Co mnie po hobby, jak nie mam kasy. Ech życie...
  4. Trzeba spróbować zapomnieć "kiedyś" i żyć dniem dzisiejszym. Łatwo nie będzie, ale znajdziesz swoją ścieżkę zdrowia.
  5. Nie musi być kołdra. Może być kocyk. Bylebym nie musiała mobilizować się -- 06 lut 2012, 14:41 -- Może kanapka z nutellą mnie wzmocni..?
  6. halenore

    Związki

    Proponuję polską mieszankę koktajlową: polon + rad.
  7. halenore

    Związki

    Związki...chyba chemiczne...
  8. Zaleska potraktowała Rutkowskiego jak śmiecia. Była bezczelna, arogancka i stronnicza. Zaciekle broniła "zszokowanej" mamusi, a Rutkowskiemu powiedziała, że zachował się obrzydliwie. Nie jestem jego wierną fanką, ale facet osiągnął cel. Policja teraz próbuje robić dobra minę do złej gry i pieprzy o jakiś "grach operacyjnych", a jeszcze w piątek popie.dalalali z georadarem szukając zwłok. Bardzo ciekawe...
  9. Ja też czekam na sekcję, bo co do tej "niumyślnie spowodowanej śmierci" mam wątpliwości. Najlepszy popis dała wczoraj Kolenda-Zaleska w "Faktach po faktach". Ciekawe co pani redaktor powie, jak w poniedziałek okaże się, że matka działała z premedytacją.
  10. Abstrakcja, nie. Puszczanie krwi sobie odpuść.
  11. Abstrakcja, melancholijna dziś pani jesteś...
  12. halenore

    Wkurza mnie:

    Kiya, generalnie mam szacunek do ludzi starszych. Owa pani wyglądała nobliwie, ale okazała się zwykłą chamką.
  13. *Wiola*, to już nie jest sympatyczny struś. To jest morderczy struś
  14. halenore

    Wkurza mnie:

    paradoksy, kiedyś mnie jakieś satre babsko perfidnie przepychało koszem przy kasie. Zaparłam się i wypięłam dupę. Co było dalej, wiadomo
  15. Wiecie, że to dziecko mogło żyć, jak je wynosiła...Taki scenariusz: upadło, omdlało, miało słaby puls i matka wynosząc dziecko na dwór, zamroziła je za życia. Dziewka ma 22 lata i nie jest lekarzem. Skąd wiedziała, że dziecko nie żyje? Jak mogła być tego pewna? Decyzję o pobraniu organów bądź odłączeniu od aparatury podtrzymującej życie podejmuje konsylium lekarskie po dokładnym sprawdzeniu, czy doszło do śmierci mózgowej. Nie zapominajmy, że zatrzymanie akcji serca nie oznacza jeszcze śmierci organizmu. Śmierć następuje po wyłączeniu aktywności mózgowej. Zachowanie matki pod każdym względem było złe. Należało wezwać pogotowie i ratować dziecko.
  16. Dorastanie ogólnie bywa piekłem. Ja nie znosiłam poniedziałków. Dla mnie taka trauma, że przez pierwsze 2 lata studiów nie mogłam się uwolnić.
  17. A jakaż to szkoła? Liceum? Człowiek w liceum nie może czuć się dobrze. Współczuję Ci:*
  18. Thazek, oglądałam kilka odcinków. Idrisa Elbę pamiętam jeszcze z seriali BBC.
×