L.E.
Użytkownik-
Postów
3 818 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez L.E.
-
ozi198, a próbowałeś oddychać przez torbę papierową? Pytam zupełnie serio.
-
Candy14, dobrze mówi, polać jej
-
*Wiola*, nie wiem, co się czai, ale jest już trochę za późno na hałasy. W końcu powoli się moje małe ADHD uspokaja
-
Jak mam sobie z tym poradzić?
L.E. odpowiedział(a) na ariodante temat w Problemy w związkach i w rodzinie
ariodante, po niewielkich modyfikacjach byłaby to historia, którą przeżyłam 2 lata temu. 4 lata związku, dwa lata starszy facet, zdrady i ta inna... I to, że kilka dni wcześniej rozmawialiśmy o próbie naprawienia naszego związku. Z obecnej mojej perspektywy nic lepszego nie mogło mi się przytrafić Obecnie mam faceta, z którym czuję się szczęśliwa i bezpieczna. Aaaa i co do żebrania o uczucie.... Robiłam identycznie jak Ty. Robiłam wszystko, żeby facet do mnie wrócił, potem się nienawidziłam za niepogonienie go w cholerę, a potem znowu gotowałam i szłam z nim do łóżka, żeby tylko wrócił. Na przemian z tym miałam fazy patrzenia na znanych mi wolnych facetów i miałam wrażenie, że teraz to zostali mi tylko starzy, grubi, łysi, głupi i bez zębów (a nie byłam wtedy dużo starsza niż Ty:D). W każdym razie myślę, że powinnaś potraktować to jako nowy początek. Wiadomo, że czasem będziesz tęsknić i myśleć o rzeczach, które robiliście razem, ale to wyjdzie Ci tylko i wyłącznie na dobre -
U mnie nie Nexa szczeka na urojone stwory za oknem
-
Hej nocne słodziaki
-
Psychoterapia dziala!Czekam na każdego posta z wasza opinia
L.E. odpowiedział(a) na maura temat w Psychoterapia
Alien81, przypuszczam, że osobie z takim nastawieniem ciężko pomóc zarówno indywidualnie, jak i w grupie. Nastawiasz się "nie bo nie"? Czy chociaż próbujesz porozmawiać o swoich problemach? -- 01 sie 2012, 22:12 -- franklin2, też jestem na terapii psychodynamicznej. Fakt, leczę się od ponad dwóch lat (a spodziewałam się maksimum roku), ale efekty są spektakularne. Na prawdę czuję się duuuuuużo lepiej i dojrzalej. Uważam, że jest jeszcze jeden plus - takie grzebanie w przeszłości sprawia, że wiesz, co Cię kiedyś zabolało i będziesz wiedział jakich błędów uniknąć w kontaktach z innymi ludźmi -
Candy14, no i pięknie Swoją drogą już kilka razy na forum szedł temat dawania za dużo i otrzymywania za mało w zamian Ja na przykład dziś dałam swojemu facetowi obiad -- 01 sie 2012, 22:04 -- Jeszcze mi jedna rzecz przyszła do głowy. Kwestia tego, co się dzieje, kiedy partner w taki czy inny sposób odejdzie? Oczywiście zawsze jest to tragedia, ból i ogromna strata, ale jeśli masz jakieś życie poza nim to jesteś w stanie z tego wyjść w miarę spokojnie.
-
Do tego celu polecam rurki z Biedronki Trochę żartuję, ale tak serio to jest jeden ze smaków dla których warto żyć. Najbardziej motywujące jak dla mnie są: -ludzie, na których mi zależy, którym zależy na mnie i ci, których jeszcze kiedyś poznam i okażą się cudownymi osobami -zwierzęta, które potrafią w cudowny sposób okazywać oddanie -wszystkie te miejsca na świecie, których jeszcze nie widziałam, a które chce zobaczyć i wszyscy ci ludzie, którzy nigdy we mnie nie wierzyli, żeby z czystej złośliwości pokazać im jak daleko zaszłam
-
Candy14, byłam jakiś czas z facetem, który miał takie zapędy. Do dziś reaguję alergicznie na widok swojego zdjęcia w ramce, bo tamten robił mi wręcz ołtarzyk. Brrrrr..... A tak poza tym to może i dobrze, że są jeszcze ludzie gotowi na bezgraniczne oddanie i uczucie. Może trafią na kogoś kto to doceni i odwzajemni i nie udusi się w taki związku. Z drugiej jednak strony.... Ciężko mi to wytłumaczyć, ale ja myślę, że to chore. Sama miałam kiedyś problemy z uzależnieniem od partnera i wiem, że to wcale nie jest fajne. To męczy obie strony. Bo w życiu jest tak, że z jednej strony jesteś w związku, a z drugiej jesteś przede wszystkim sobą.
-
PoznacSiebie, miło mi, że aż tak się ze mną zgadzasz, ale bez przesady
-
puszek4565, niby piękne to co piszesz, ale wcale nie musi być zdrowe. Łatwe jest uzależnienie od drugiej osoby, a skupiając się aż nadto na dawaniu czasem zapominasz brać cokolwiek dla siebie. Ja wierzę w prawdziwą miłość, w szczęście, znalezienie tej jednej osoby na całe życie (zwłaszcza, że już ją znalazłam), ale w związku musi być miejsce na zdrowy egoizm i przestrzeń na samorealizację.
-
tahela, czemu? A u mnie coraz lepiej. Nexa się w końcu położyła i przestała ziajać
-
Nie ma nic wstydliwego w cierpieniu na depresję czy nerwicę. Ma to większość społeczeństwa w mniejszym lub większym stopniu i nie ma sensu ukrywanie się z tym
-
Agasaya, byłam w harcerstwie, więc spanie na karimacie nie jest dla mnie problemem jakby co
-
Agasaya, a ile się da?
-
Szkarłatna litera, mój Szymon zostanie z Nexą. On sobie z nią radzi nawet lepiej niż ja Candy14, ja brzmię jak Rebecka Black
-
Ja wstydu nie robię, ale strasznie fałszuję przy karaoke
-
Szkarłatna litera, dzięki. Po prostu się trochę boję. Ona jest teraz cała ześwirowana i nie można jej spuścić z oka. To drugi dzień, a ja już jestem tym zmęczona Boję się, że się nie zmieni i że stale tak będzie
-
New-Tenuis, z Tobą też No więc myślę, że widzimy się w Gdańsku. Nie chciało mi się przez cały wątek przekopywać. Co to za hostel?
-
New-Tenuis, wykąpaliśmy. Ja wiem, że to trochę wcześnie, ale dobrze reagowała na wannę i na wodę, więc spróbowaliśmy. No i na początku było ok, a potem jej się przestało podobać. Uciekła z wanny i dostała bzika. A teraz taka mokra lata i mnie podgryza Stark, no mam nadzieję Nie chcemy być za ostrzy, ale też nie chcemy jej za bardzo rozpieścić.Ciężko jest złoty środek znaleźć
-
Chyba zraziliśmy do siebie naszego psiaka Boję się, że już nas nie lubi :( A do tego rozpieszczamy go na potęgę i boję się, że on ani nas nie będzie lubił ani cenił ani słuchał. Znaczy ona
-
New-Tenuis, a Ty gdzie śpisz? Mi też pasuje ten 17 i możecie mnie dopisać. Tak na 80% na chwilę obecną
-
Nexa puszcza bąki, pewnie od zmiany karmy A teraz ogląda z nami Star Treka
-
*Wiola*, laczki były z chińskiej masówki, co pewnie zdeterminowało czas reakcji A Ty z psiakami śpisz/spałaś w łóżku?