cokolwiek się zrobi na tym forum, zawsze jest źle
powinnam iść spać, zapodałam sobie aż za dużo leków, ale emocje i smutek są silniejsze.
gdyby nie fakt, że jutro idę do pracy, to bym sobie pofolgowała.
chojrakowa, Aniu, tak. Kocha Cię. Uwierz w to.
[Dodane po edycji:]
Monika1974, Moniko... jesteś najwyraźniej na rozdrożu.... Czas posłuchać intuicji.... Wsłuchać się w siebie. Na spokojnie, dać sobie czas.
marcja, to były żarty.... lepsze to niż zażarte kłótnie... dobrze "wyruchać" nie było na miejscu, ale przynajmniej nikogo nie obraził a propos czyichś osobistych przeżyć.
nie da się już inaczej niż na żarty...
bez cenzury, tak tak walenie gruchy, pukanie nieboszczyków... wow delikutaśne.
poza tym pamiętajcie, że żarty żartami, ale uderzacie w przeżycia prawdziwych czujących osób... niezależnie co o nich myślicie... nie musicie ranić i dokuczać.
ja miałam wszystkie materialne rzeczy, za to nie miałam opieki, miłości, czułości ani poczucia bezpieczeństwa, yeah i ciekawe dlaczego jestem zaburzona.....