Skocz do zawartości
Nerwica.com

Korba

Legenda Forum
  • Postów

    12 852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Korba

  1. Jakieą referencje mogę zobaczyć?
  2. jakubkowa, nie wydaje mi się, żeby istniały jakieś ograniczenia. Uczestniczysz, aż poczujesz się zdrowa... I nie dubluj proszę tematów.
  3. ja mam całe szczęście stację benzynową niedaleko
  4. Alex1963, wszyscy tak mówią Wujek_Dobra_Rada, oj Michał, Ty to potrafisz mnie rozbawić
  5. Co do Hani, mam z nią kontakt, ale nie chcę pisać o niej, skoro jej tu nie ma. Nie wiem, czy by sobie tego życzyła. Mogę jej przekazać od Was pozdrowienia i ciepłe myśli. Przydadzą się. Kto chętny?
  6. milano3, moja siostra na mnie nakrzyczała, jak powiedziałam jej o swojej diagnozie. i też jej nie interesuje co to jest i dlaczego to mam. temat mojego bordera jest tematem tabu.
  7. Asieńko, biedactwo, znowu się nabiegasz po tych lekarzach i badaniach... Trzymam kciuki. Na razie nie czuję żadnej poprawy. Czuję się jakby ktoś mnie pobił bejsbolem po plecach i jakbym miała jakiś wielki ciężar na ramionach. Do tego jakby coś ściskało mnie wokół klatki piersiowej
  8. Moniko, czuję się kiepsko zarówno psychicznie, jak i fizycznie. [Dodane po edycji:] coma, gdybyś wiedziała, jakie myśli i słowa chodzą mi po głowie... Wczoraj miał urodziny. Miałam ochotę życzyć mu, żeby zdechł. Powtarzałam to w kółko wczoraj na terapii. Ciągle miętoliłam w dłoniach pasek od sweterka i trzęsłam kolanami. Musiałam się dzisiaj rano zameldować terapeutce, bo powiedziałam, że muszę skrzywdzić jego albo siebie. Nic nie zrobiłam. Ale czuję się paskudnie.
  9. Korba

    sprawy damsko - męskie..

    też się właśnie zastanawiam
  10. zniszczę mu życie. [Dodane po edycji:] Basiu, kontakt z domem najwyraźniej ma na Ciebie nie za dobry wpływ...
  11. Boże, jaki mnie smutek ogarnął. Rok temu dokładnie poznałam kogoś, kto stał się dla mnie bardzo ważny. Dziś jest dzień jego urodzin. A ja chcę, żeby cierpiał, bo go nienawidzę.
  12. Korba

    sprawy damsko - męskie..

    hmmm... dla mnie głęboka miłość nie wyklucza seksu. a wręcz nie powinna!
  13. _asia_, Asiu rozumiem Cię... To temat, który warto też omówić na terapii. Może warto się przełamać, nie uciekać...
  14. _asia_, Asiu, biedactwo. Jestem z Tobą.
  15. MOCca, tak jak Basia mówi, miałam robione bardzo szczegółowe badania. Wszystko jest w normie oprócz wskazania na obecność stanu zapalnego oraz przeciwciał ANA wskazujących na "coś" reumatycznego. W szczegółowych badaniach tego "coś" nie wykryto. Ogólnie mam dość osłabiony organizm. Wiem, że leki mogą powodować bóle stawów, choć moja psychiatra temu zaprzecza, mogą powodować też nocne pocenie, ale kurcze, żeby się po 6 razy w nocy przebierać, to jest przesada... Co do kręgosłupa, to sama nie wiem, terapeutka mówi, że to silne napięcie. Niestety, od psychiki siada "fizyka", ja się źle odżywiam a żre mnóstwo leków i żyje w ciągłym stanie napięcia bądź lęku. To robi swoje. Po prostu strasznie dużo rzeczy się skumulowało... Siedzę w pracy, jest mi słabo, mam już trochę dość tego stanu. Muszę się postawić na nogi, słyszałam ostatnio o soku Noni i jego wspaniałych właściwościach, może tego spróbuje. [Dodane po edycji:] _asia_, nie poprosiłam go.., już nie mam sił. zastosuję się do zaleceń, będę robić ćwiczenia i brać ten lek, co przepisał. wczoraj byłam na masażu gorącymi kamieniami wulkanicznymi, a w przyszły wtorek idę na masaż miodem. to może zlikwiduje lekko napięcie. jak nie minie przez następne 2-3 tygodnie, to mam znowu przyjść... może minie w końcu.... Asiu, co jeszcze Ci powiedział lekarz?
  16. paradoksy, piękne pytanie. ten stan mi się marzy, ale nigdy go nie osiągnęłam.
  17. i ja dorzucę swoje 3 grosze.... Gdy zmęczyłem się szukaniem, nauczyłem się znajdować. Friedrich Nietzsche
  18. Połączyłam tematy, bo widzę, że był już jeden wątek o tym samym i tej samej stronie. I myślę, że dział, gdzie odbywają się dyskusje o lekach, będzie najwłaściwszy.
  19. Korba

    Jak dobudzić się rano?

    o to jest pytanie... rano czuję się bardzo źle, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. potrzebuję dużo czasu, aby ustawić się na właściwe tory. mój sposób jest taki, żeby ciut wcześniej wstać, odsłonić rolety, zrobić sobie kawę i wrócić z kawą do łóżka. włączam tvn24 i powoli dochodzę do siebie, jeśli mam lęki, to staram się je opanować i zbieram się na "odwagę", aby wstać. bardzo mi pomogła rozmowa z szefem i jego pomysł na przesunięcie mi godzin pracy. przychodzę od jakiegoś czasu na 10.00, staram się budzić ok. 8.00, żeby mieć czas na ogarnięcie się. przesunięcie o 1 godzinę bardzo mi pomogło. ale nie każdy ma tak wspaniałomyślnego szefa jak ja
×