Skocz do zawartości
Nerwica.com

Razorbladerka_

Użytkownik
  • Postów

    1 220
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Razorbladerka_

  1. Hehehe moze tez w końcu napisze jakiś od siebie Mała dziewczynka stoi na ulicy i płacze, ludzie ją pytają: - Dlaczego płaczesz? - Bo się zgubiłam! - A jak się nazywasz? - Nie wiem! - A jak się nazywa twoja mama? - Nie wiem! - A swój adres znasz? - Tak: wu-wu-wu-kropka-basia-kropka-pe-el [Dodane po edycji:] Przy straganie z owocami: - Czy sprzedaje Pan towar bez opakowania? - Tak. - To poproszę mi zważyć trzy banany bez skórki. [Dodane po edycji:] Sposób spędzania czasu przez emerytów w różnych krajach: - USA - butelka whiskey i cały dzień na rybach. - Francja - butelka wina i cały dzień na dziewczynkach. - Polska - butelka moczu i cały dzień w przychodni. - Wczoraj napadł mnie bandyta z nożem i krzyczał: "Pieniądze albo śmierć!" - I co zrobiłeś? - A co miałem zrobić? Śmierdziałem. Idzie dwóch pedałów przez las i jednemu nagle zachciało się kupę, więc skoczył za potrzeba w krzaki. Krzyczy: - O wszyscy Święci! Przybiega drugi pedał: - Co Ci się stało? - Poroniłem! Tu widać rączki i nóżki... - Ty debilu, przecież nasrałeś na żabę... [Dodane po edycji:] hahaha to tez jest dobre : W nocy w koszarach zomowców słychać straszne jęki. Po błyskawicznym śledztwie wykryto w toalecie zomowca, który usiłował sobie wcisnąć do tyłka bułkę z kiełbasą. - Człowieku, co Ty robisz? - pyta się dowódca. - A co ja poradzę, że dentysta wyrwał mi ząb i kazał jeść drugą stroną… [Dodane po edycji:] Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą - zwierze w łaty. Spoglądają do atlasu: "Krowa pije wodę, daje mleko". Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek. Wtedy ten z miską mówi: - Podnieś jej łeb wyżej, bo muł z dna bierze. - Kim jest twój ojciec? - W zasadzie to nie wiem, czasami myślę, że jest ślusarzem, a czasami, że księgowym. - Jak to? - No, bo wieczorami nóż ostrzy, a rano pieniądze liczy. Pewien facet miał 50-centymetrowy interes. Stwierdził, że z tak dużym nie będzie chciała go żadna dziewczyna, więc musiał się z tym uporać. Poszedł do czarownicy, a ta powiedziała mu, że ma iść do lasu, tam na środku lasu będzie kamień i na nim będzie siedziała żaba. Miał zadać jej takie pytanie, na które żabka odpowie "nie" i wtedy interes skróci się o 10 cm. Poszedł więc i pyta żabkę: - Żabko, dasz mi buzi? Żabka na to: - Nie. Ubyło 10 cm. Facet już wraca, ale stwierdził, że 40 cm to jeszcze za dużo, więc znów pyta: - Żabko, dasz mi buzi? - Nie. Teraz facet wraca z 30 cm. Pomyślał jednak, że 20 cm w zupełności wystarczy. Idzie więc jeszcze raz i pyta: - Żabko, dasz mi buzi? A żabka na to: - Nie, nie i jeszcze raz nie.
  2. Co potrafi poprawić wam nastrój?
  3. Hmm kotlety z jajek? ciekawe... na pewno spróbuję je zrobić:) i łazanki też - kiedyś moja mama pyszne robiła, to wspomnienie raczej z dzieciństwa gdy nie przyszłoby mi do głowy gotowanie hehe ale teraz, gdy całymi dniami nie mam nic specjalnie ciekawszego do roboty...? spróbowac zawsze można Życzcie mi powodzenia hehe;)
  4. Za kisielem nie przepadam, ale toffi mmmmm... niebo w gębie :):):) A np ktoś z was umie robić czekolade...?
  5. Razorbladerka_

    Skojarzenia

    a mi wyzwanie z wycofaniem się
  6. Zachar, moje zdanie jest takie, że powinienes powiedziec swojej ukochanej o swoim problemie.... bo nic nie da ciagłe myslenie i dołowanie się , że ja stracisz.. to pogarsza sytuację! wiem z autopsji... jesli powiesz jej, wytłumaczysz dokładnie w czym rzecz a jesli nie zrozumie Twojego problemu a bedzie chciala bo zalezy jej na Tobie, to polec jej przeczytanie ksiązki Caroline Carr - Zycie w cieniu depresji. Depresja Twojej drugiej połówki. Genialna książka i Tobie tez polecam jej przeczytanie bo mnie i mojemu związkowi bardzo pomogła... A psychiatra swoją drogą... Wszystko po kolei... A razem łatwiej :) Trzymam kciuki i pozdrawiam
  7. Ja najbezpieczniej czuje sie przy chlopaku... nawet jesli dokądś mnie wyciagnie (na spacer czy zakupy) majac go przy sobie jakos tak mniej boje sie wszystkiego...
  8. makaron (najlepiej rurki) , kukurydza moze byc z puszki albo gotowana, papryka, cebula, ogórek kiszony, no i ze dwie nogi kurczaka wedzonego ( tylko z tym to jest robota, bo trza go obskubac z kosci i tego tluszczu calego) no i wymieszac i majonez, sol, pieprz do smaku.. Smecznego wovacuum;))
  9. Ehhh... chyba macie racje... poczytam jakis kryminał.... heh [Dodane po edycji:] No i dziś znow ten paskudny nastrój.............. :( :( :( :( :(
  10. Razorbladerka_

    Enneagram

    5w4 idealnie do mnie pasuje ten opis...
  11. Poniewaz frajde sprawia mi siedzenie w kuchni, postanowilam sprawdzic swoje umiejętnowci kulinarne... Podsyłajcie rózne, najrózniejsze przepisy waszych ulubionych dań, potraw, przekąsek, sałatek, surówek, deserów a ja bede kombinowac i byc moze nawet kiedys zaprosze na degustacje ;]
  12. A ja wczoraj zrobilam ogromną michę sałatki z kurczakiem wędzonym dla rodzinki narzeczonego i wszyscy marudzili ze po co az tyle tego, ze nikt tego nie zje, ze tu kukurydza a moj narzeczony nie tknie niczego z kukurydza i ze bede musiala ją przez tydzien sama jesc... tiaa a dzis juz calutka zjedzona i wszystkim smokowala az im sie uszy trzęsły hi hi
  13. Nie wiem jak wy, ale ja dziś czuję sie po prostu KOSZMARNIE...........................
  14. Ehhh... znam to bardzo dobrze... nawet umowic sie do swojego lekarza psychiatry nie potrafie poludzku, bo prosze chlopaka, albo wysyłam jej sms-a bo zadzwonic po prostu sie boje!! Nie ktorzy nie potrafia tego zrozumiec jak mozna sie tak wszystkiego bac i uwazaja mnie za dziwaczkę (zwłaszcza rodzina, a co dopiero jacys znajomi... ktorych zreszta z tego powodu nie mam wcale...) Pracowałam przez jakis czas w sklepie jako ekspedientka ale nie wytrzymałam psychicznie ciaglego kontaktu z klientami, rozmow, pytań róznych... i któregos dnia po prostu nie przyszłam do pracy, tak lek mnie sparalizowal, ze nie moglam ruszyc sie z łóżka rano... Co z tego, że jako dziecko bylam cichutkas, nie przeszkadzałam nikomu, nie krzyczałam, nie gadałam ciągle jak to dizeci potrafią, ale do tej pory to tez sie nie zmienilo a w dzisiejszych czasach to jest duuuzy minus... sama nie potrafie nic zaslatwic.. dobrze, ze mam chlopaka, ktory gdy widzi z jakim stresem wiaze sie u mnie chocby glupi telefon by umowic sie do lekarza i ze wole byc chora i sie meczyc niz zadzwonic to on to robi w pewnym momencie po prostu za mnie... To nie jest dobre, ja to wiem, ale gdyby nie takie sytuacje... gdyby nie on, to juz dawno by mnie nie bylo... bo zgniłabym w łóżku ze strachu...........
  15. Razorbladerka_

    zadajesz pytanie

    Nie moge powiedzieć bo sie nie spełni hehe a marzeń mam wiele... Np chciałabym pracowac w szpitalu psychiatrycznym jako psycholog... marzę tez o wycieczce do Meksyku i na Kubę np A gdzie Ty chciałbyś pojechac?
×