Wybacz Pawle, ze dopiero teraz odpisuję...
Opowiem krótko...
Polecę Ci książkę , która powinienes przeczytac Ty i Twoja zona...
Ja pewnego szarego, zimowego wieczoru wybrałam się do empiku i szukałam odpowiedniej ksiazki o depresji, ktora najdokładniej potrafiłaby przedstawic zupełnie nie mającej do czynienia z depresją osobie, na czym ona dokładnie polega... To nie jest taka typowa ksiazka medyczna ale swoisty poradnik i jednoczesnie opowiesc o losach rodziny, w ktorej mąz zmaga sie z ta paskudna choroba...
Pisałeś, że żona próbuje Ciebie zrozumiec, Twoje cierpienie i problemy.... Powinienes zadac jej najwazniejsze pytanie - czy naprawdę chce Cię zrozumiec czy tylko chce, BYŚ MYŚLAŁ, ze Cie rozumie... CHociaz podejrzewam, że chce Cie zrozumiec, to co czujesz i jaki dla Ciebie jest świat, bo przeciez Cię kocha... tylko najnormalniej w swiecie pewnie nie wie jak to zrobic...nie oszukując nikogo... I w tym tkwi problem... Bo najważniejsze w tej chorobie jest, aby miec wsparcie najbliższych dla nas osób... by mieć motywacje, chciec dla siebie i dla kogos walczyc z choroba (bo dla kogos zrobic cos jest łatwiej niz dla siebie).
Mi i mojemu obecnemu narzeczonemu (a wtedy dobremu koledze)ta książka - nie boje sie powiedziec - uratowała życie i pomogła stworzyc niemal idealny związek, w którym wiemy, że bedziemy trwac juz nierozłączni do końca...
Caroline Carr - "Życie w cieniu depresji. Depresja Twojej drugiej połówki" Ksiązka ma jakieś 130stron i czyta się ja jednym tchem :)
Jest moim zdaniem po prostu genialna!!!
Polecam ją tak naprawdę każdemu, kto ma depresję, komu wydaję się że ja ma, kto zna kogos z depresją albo podejrzewa, ze ktos z jego bliskich na nią choruje...
A może ktoś już ją przeczytał i podzieli sie opinią??:>
Pozdrawiam cieplutko!