Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Tak, dobrze zauważyłeś ten trend na wyspach... Amerykańskie wiewióry są większe i silniejsze, więc euro-wiewiórki mają zero szans w starciu z nimi i dlatego zdominowały całe wyspy... szczęśliwie morza nie przepłyną, dlatego kontynentalne jedynie co, to mogą się obawiać szopa, który sporadycznie podkrada im orzechy z gniazd, jako wyrafinowany wspinacz
-
Konkurs na rysunek lub malarstwo na temat Wiosny. Kto jest chętny?
seleneles odpowiedział(a) na Morvena temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
Tworzy nam się piękna kolekcja -
No jak coś wciągnie i ma się dobry cel to tak. Ja najbardziej się wciągam, jak chce jakąś dobrą zbroję unikatową znaleźć albo łuk, i to rzadki drop z jakiegoś potwora czy bossa, to godzinami siedzę czasem dniami i tlukę te potwory, dopóki mi nie wyleci przedmiot. Albo chce wbić 90 ranged, a mam 70. Potrzebuję 5 milionów doświadczenia, a za jednego potwora mam 300 xD. Jakby od tego moje życie zależało. Wkręce sobie, że chce pelerynę magiczną, bo fajnie wygląda. Albo jakiś amulet, który mi daje niezłą moc, że zaklęcia zadają dużo większe obrażenia, więc jestem mocniejszy i szybciej tłukę moby albo ogólnie ciężej mnie zabić. Albo potrzebuję smoczy topór do wycinania drzew, żeby o 15% szybciej mi się cieły. A potem jaka radość jak przedmiot wyleci w końcu haha albo cel osiągnięty, haha. czuję się jakbym wygrał na loterii główną nagrodę no i fajniej się gra. A inni gracze piszą komplementy, wow ale masz skilla
-
Paliłem i to sporo, ale w święta dwa lata temu zapisałem się do kliniki zdrowia, podpisałem karnet na cały rok, a tam chodziłem do sauny parowen codziennie przez dłuższy czas, i chyba mi ta para i pocenie się tak oczyściło organizm, że potem co zapaliłem papierosa wieczorem po sesji, to mi niedobrze się robiło i zaraz jakiś senny i do spania, i też mnie to denerwowało, bo przez fajki traciłem za dużo energii, i tak od półtora roku już nie kopcę. Cieszę się, bo smak w buzi mi się poprawił i jedzenie dużo lepiej smakuje. Ubrania mi nie śmierdzą.
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Hahah. Ja pijałem cydry jabłkowe w Anglii. Zawsze byłem wrogiem alko. Jak wpadalem do znajomych na ogniska w lesie, to pili te angielskie cydry crumpton oaks z plastikowej butelki i raz mnie poczęstowali, to po paru łykach miałem banana na mordzie, dobry humor i taki zrelaksowany. I się zaczęło. Pare lat później jak się nudziłem i byłem smutny przez samotność i kiepski nastrój to sobie właśnie szedłem po cydr i masakra. Raz narąbany szedłem ścieżką za miastem daleko, gdy się już ciemno robiło, to byla kałuża na drodze. To przeskakuję, i wylądowałem twarzą, hahah. Leżalem potem taki narąbany na glebie i lałem sam z siebie. -
Ciesz się, że nie palisz
-
Mnie gry w ogóle nie jarają. A chciałabym się poczuć jak gracz, który nie może przestać grać to musi być fajne. Chyba jest się jak w transie. Nie.mm takiej czynności, która by mnie mocno pochłaniała.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
To tak jak w Wielkiej Brytanii przywieźli ze stanów kiedyś szare wiewiórki i wytępiły te rude. W Polsce w parkach nadal są rude, ale tam szare wszędzie latają. Taka historia jest podobno. Grubo. -
Dzisiaj się czuję w miarę, dobrze mi się spało, nie pamiętam, co mi się śniło, ale dużo się tam działo i musiałem podejmować jakieś decyzje.
-
Też nie chcę pić. Na szczęście mnie już nie ciągnie. A był czas, że piłam wódkę z gwinta bez popity. Bleeeeee.
-
Nawet jak się nie rozkręci zbytnio to nic dla mnie. Kocham tych bohaterów a Rue... Kocham. Czasem mam w avku jej zdjęcie. Utożsamiam się z nią trochę też.
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
No dlatego ja właśnie już nie chce pić, bo nie mam juz zdrowia na to, alkohol to taka dziecinada. -
Cydr jest dobry w smak. W sumie w sylwestra wypiłam trochę cydru, ale czulam się jakaś po tym zmęczona. Pewnie przez to, że mam w sobie leki. No i to połączenie jest beznadziejne. Raczej już się nie napije, chyba że czegoś dobrego na smak tylko. Nie przepadam za smakiem alkoholu. Bierze mnie na wymioty. Też po alko zachowywałam się jak idiotka. Robiłam głupie rzeczy. Gadałam głupoty. Itd. ,
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Jak straciłem fajne koleżanki, bo narypany coś głupiego zrobiłem, a potem był płacz to stwierdzilem, że po alkoholu jestem gorszym człowiekiem i mi odbija, gdy jestem narypany. Zdolność podejmowania decyzji i oceny sytuacji po alkoholu też jest tragedia. Na internet wchodzę piszę do ludzi narypany, myśląc, że jestem kimś. I do ludzi, którzy mnie czegoś nauczyli i dobrze dla mnie chcieli, ogólnie mądre osoby. A przez alkohol ode mnie odeszli i zgłupiałem bardzo. Potraciłem znajomości fajne przez alko, napłakałem się, a teraz boję się tknąć to zło. -
Brakowało mi tej szkolnej otoczki, ale oglądało się nawet nawet. Rue momentami przypominała mi mnie. Jej zachowanie, życie, pomysły, jakbym trochę siebie widział, szczególnie w tym "życiu dorosłym". Za mało było o innych postaciach, coś dziwnego stało się z Cassie, zapamiętałem tę postać inaczej, mam nadzieję, że w przyszłych odcinkach połączą ich życia i pokażą dużo więcej wątków, może się rozkręcić.
-
Tak, tzn robie questy, ale mogę sobie w grze robić co chce i mam właśnie wolność. Grałbym w inne gry rpg, gdyby nie to, że w tej mogę sobie grać na jednej postaci łucznikiem lub czarodziejem, a na innych się wybiera klasę i albo to albo to, nie można połączyć magii z łucznictwem, a tutaj sobie zbroję zmienię z magicznej na smoczą skórę, różdżkę na elfi kryształowy łuk i lecimy. Mogę trenować łucznictwo i magię. Miecze i topory też są, i trenuje się atak i siłę xD. Do tego mogę sobie tworzyć biżuterie, trenować archeologie lub zielarstwo i takie tam. Łowić ryby, wycinać drzewka.XD strugać łuki i zamieniać je w złoto używając zaklęcia alchemii. Runy też mogę tworzyć na ołtarzu.
-
Amerykańska inwazja trwa... Od 60-100 tysięcy tych niedużych ssaków o północno-amerykańskim pochodzeniu już grasuje w polskich lasach - a najwięcej na zachodzie Polski, choć już coraz śmielej przemieszczają się w stronę centrum. Kochają aglomeracje miejskie i śmietniki, adaptują się niezwykle szybko do warunków które zastają, amerykanie nazywają je złośliwie "trash pandas" czyli pandy śmietnikowe. Dla mnie to niezwykle urocze zwierzęta, acz stanowiące zagrożenie dla naturalnej fauny, o inteligencji zdecydowanie przewyższającej intelekt kota domowego. A wszystko zaczęło się przez wypuszczenie parki na wolność przez jednego Niemca kilka ładnych dekad temu, która zbiegła się w czasie z ucieczką innej parki... Tak narodziła się europejska inwazja.
-
Tak działa alkohol, pod wpływem wydaje nam się, że jesteśmy fajni, a z boku wygląda to tragicznie. Mnie alkoholicy zawsze obrzydzali, aż sam się nim stałem. Było tak jak piszesz, jedno piwko, tego samego dnia kolejne, bo okazało się smaczne, nagle mija tydzień, a ty codziennie piłeś po 2-3 piwa... W moim przypadku takie autodestrukcyjne okresy muszą chwilę potrwać, żebym się nagle mógł ocknąć i przez pewien okres zdrowiej żyć, aby znów się stoczyć i tak w kółko.
-
To Wasze uzależnienie od jutube, to jak u mojej babci, że telewizor musi grać i włącza newsy i politycy pierdzielą caly dzień bez sensu, ale ważne że ma coś gadać xD. To ja już wolę ciszę i spokój albo ćwierkanie ptaszków. Ja nie rozumiem o czym ci ludzie w TV gadają. Chociaż muzyki lubie sobie posłuchać głośno z głośników, to jak mam współlokatorów, to w końcu każdy z mordą na mnie, żebym ściszył, bo telewizora nie slyszą. I jak tu normalnie funkcjonować...
-
No ja ciągle puszczam coś na YT czy gdzieś tam. A do robienia bardziej wymagających rzeczy, to puszczam muzykę "relaksująca" czy jakieś vintage music, albo odgłosy natury itp. musi cały czas coś lecieć. A jak śpię to też. Odcinek mi się podobał. I nie wiem skąd napływ krytyki na euphoria przed premierą. Mysle, że sezon się uda. A Tobie?
-
Graj i pisz na forum. Samo pisanie nie wypali, bo to forum nie jest aż tak aktywne, żeby spędzać tu więcej czasu. No chyba, że mówisz też o jadę Na twoim miejscu zostawiłabym sobie obie te czynności. No i gry z jakimś wybieraniem scenariusza też są fajne..masz takie do wyboru?
-
Ja też jestem uzależniony od YT i innych platform streamingowych, puszczam sobie cokolwiek, byleby coś gadało. Kiedyś wystarczyła mi muzyka do tła. I jak ci się podobał pierwszy odcinek Euforii?
-
A dużo płacisz? Ja muzykę ściągam z neta albo kiedyś zgrywałem z płyt CD na format wysokiej jakości, żeby fajnie grało ;P. Ja za gierkę płacę £11 miesięcznie, ale szczerze wolałbym nie grać i nie płacić, tylko że jak nie gram to nie mam co robić i na czym się skupić i dostaję na głowę. Teraz jak sobie mogę popisać to mi się mniej chce grać.
-
Tak, w szkole podstawowej. Dostałeś kiedyś uwagę do dziennika?
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane