Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Doktor Indor

    Nasze sny

    Wyobraziłem sobie, co musieli robić. Pizzę z ananasem jedli, jak nic.
  3. Tym bardziej że mam wrażenie, że nie masz pojęcia, czym jest uzależnienie i czym różni się od zwykłej potrzeby i zależności od czegoś (np. od powietrza, wody, jedzenia). Wiem.
  4. Ten? „Z własnego doświadczenia i po uświadomieniu mi, przez osoby leczące uzależnienia, jestem zdania, że uzależniają psychicznie i wcale nie tak rzadko również fizycznie. ” Z tego nic nie wynika. Jeśli miałbym się odnieść do słów lekarza (jeśli w ogóle mówimy o lekarzu, bo to też nie jest napisane wprost), to musiałbym je przeczytać słowo w słowo, w szerszym kontekście, a nie bawić się w domysły i w głuchy telefon. Natomiast, tak jak mówię, nie mam potrzeby niczego nikomu udowadniać.
  5. Zawsze tak mam, gdy zaczyna być zbyt dobrze. Zawsze się zastanawiam, kiedy i z której strony zło πerdolnie znienacka.
  6. Ja nie wiem: 1. Co to był za lekarz 2. Co dokładnie powiedział 3. W jakim to było kontekście Mogę najwyżej wiedzieć, co zrozumiał i napisał brum.brum, ale tego też nie wiem, bo nie widziałem posta, w którym pisałby, że lekarz mu powiedział, że SSRI uzależniają (nie czytam całego forum, post nie rzucił mi się w oczy).
  7. Dzisiaj
  8. W końcu miałem chwilę, żeby sobie pograć na basie Ponad 2 tygodni gitary w rękach nie trzymałem. A fajnie ona "resetuje system" chociaż na chwile
  9. Ja nie jestem aż tak szalony by myśleć, że kiedykolwiek wyzdrowieję. Ale wiem o jakim uczuciu mówisz. Chociaż bardziej precyzyjniej opisuje to: O o to chodzi. Jest podejrzanie "za dobrze" więc czekam aż coś, skądś... I jestem na to przygotowany w różnych aspektach a jednak ciągle w głowie siedzą te myśli, że jest dziwnie, gdy zaczyna być za dobrze. Tak nas chyba życie przeorało, że jak zaczyna być dobrze, to również zaczyna być niepokojąco obco
  10. @Dryagan byłeś z córką na sankach? W tamtym roku jak spadł śnieg to pamiętam że byłeś! C :
  11. Wczoraj
  12. Zależy od wielu rzeczy. Ale jeśli nic się nie zmieniło w sytuacji, która wyzwala objawy, to nie ma powodu, żeby te objawy nie wróciły, gdy lek, który maskuje te objawy, przestanie działać. Jeśli się zmieniło to oczywiście może nie wrócić, np. niektórzy biorą takie leki tylko przez jakiś czas, żeby przetrwać jakiś trudny okres w życiu. Ta, święty lekarz… jakbym się słuchał lekarza to byłbym teraz uzależniony od benzo i ważyłbym pewnie 140 kg. Ja nie współpracuję z lekarzem, ja chodzę do lekarza (wirtualnie – teleporady) po recepty. Ale też zależy, o jakim zaburzeniu mówimy. Tak, dlatego nawet mi się tego komentować nie chce. Wyleczyłem się już z prób udowadniania innym, że się mylą, mylą pojęcia i nie wiedzą, o czym mówią. Nie mój problem. To jak rozmowa z audiofilem. On wierzy w swoje i koniec. Mówisz mu, że jak skopiujesz plik, jeden do jednego, to nie słychać różnicy. „A ja słyszę”. I taka to jest gra jak z gołębiem w szachy.
  13. Ano u nich to akurat zależy co i jak się trafi. Mam buty do biegania od nich i jak na razie spoko, mają na liczniku ponad 300km i amortyzacja nadal odczuwalna w tym samym stopniu co jak były nowe (ale ja też jestem lekka to tak szybko nie zużywam jej w butach do biegania jak osoba ważąca np. 80 kg+), ale zwykłe buty do chodzenia na co dzień to już zadowolona nie jestem ale to w sumie jak wszędzie, jedno im się uda, drugie nie.
  14. Ale od Adidasa to się odstosunkujcie jakość top, cena akceptowalna i fajnie to wszystko jest spójne. Tylko ceny piłkarskich koszulek klubów mają z czapy. Ale to wszystkie firmy oszalały z tymi cenami akurat
  15. O, to prawda, to jest fundament sukcesu nauki. Ale nadal, mimo wszystko, racjonalnym wydaje się przyjęcie czegoś, co może teoretycznie być fałszywe. Bo nie mamy żadnego lepszego narzędzia do odkrywania praw i predykcji przyszłych zdarzeń niż nauka właśnie. Innymi słowy, nawet gdyby za sto lat się okazało, że miałaś rację, to i tak racjonalne byłoby, na ten moment przyjęcie przekonania, które okaże się w przyszłości fałszywe:)
  16. Spoko, od lipca wchodzi cło na towary spoza UE, sprzedaż im spadnie. Znaczy się ja z temu kupowałam jakieś pierdoły z 3x w stylu jakieś naklejki, przegródki do szuflad w pracy (nie będę dopłacać do nie swojego interesu i wydawać nie wiadomo ile), na pewno nie ciuchy. Co do sieciówek i się zgadzam i nie zgadzam. Owszem, większość ciuchów w sieciówkach to poliester, ale idzie też znaleźć rzeczy z dobrym składem. Ja po prostu od jakiegoś czasu zwracam uwagę na skład i np. w swetrach jak jest poliester to chociaż byłby najpiękniejszy na świecie, u mnie jest zdyskwalifikowany. Z drugiej strony raz się szarpnęłam na sweter z rzeczywiście super składem (moher super kid z jedwabiem i czymś tam jeszcze), cena też była nazwijmy to "super". Czy zapłaciłabym za niego drugi raz tyle? Nie. Czy rzeczywiście jest ciepły jak ma być ciepły, ale nie jest tak że człowiek się tylko spoci jak w tych z poliestrem ale nie grzeje? Też tak. Czy przez to idzie również dostać pierdolca np. z praniem go bo trzeba ręcznie a w dodatku suszyć na płasko? Tak. Czy wytrzyma dłużej niż zwykły z sieciówki? Raczej tak, ale mam go za krótko żeby stwierdzić na pewno xD Bardziej chodzi mi o to, że wszędzie można kupić dobre jakościowo ubrania jeśli się wie jakie materiały omijać.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×