Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Jakoś mi się nie chce planować. Kiepski jestem w realizacji planów jeśli chodzi o jakieś aktywności. Jak będzie w miarę normalna pogoda, to może wybiorę się do Kampinosu. Może jakiś obiad na mieście. Ogólnie samemu to w zimę nie bardzo mi się chce coś robić poza domem. Z resztą w domu też wszystko leży xd
  3. shadow_no

    Samotność

    A ile wytrzymałeś ostatnim razem? Wiesz, że w rzucaniu czasem się tak zdarza. Ale zawsze można od nowa odkręcić licznik. Tu cierpliwość i konsekwencja jest kluczem. Jak widzisz, że stało się źle to plus dla Ciebie
  4. Boże ja na pierwszy rzut oka przez chwilę myślałem że na tej focie jest indyk. Za bardzo mi ta tożsamość chyba na łeb siada. A w temacie to trochę zrobiłem, ale kurde, to wszystko są rzeczy, które gdzieś publikuję, więc jakbym napisał to ucierpiałaby moja anonimowość
  5. Jak się to robi? I czy dobra passa trwa nadal?
  6. Wołam @JoAnna00 bo nie mam pewności czy dostała powiadomienie wywołania/cytatu
  7. A czy to ważne? W sumie możliwe. @Krejzi1 kto to Caryca?
  8. I żadnych zmian na lepsze bądź gorsze? Zwykle organizm reaguje "jakoś"
  9. Też mi trudno przejść do porządku dziennego nad tym.
  10. wybrana Jej ciemne okulary zasłaniają przenikliwe spojrzenie. Ściąga niedbale. Prosi kelnera o Americano. Mówi głośno: - Niedocenieni artyści, umierają w samotności Poprawia czerwono krwistą szminkę. Poprawia czarny kapelusz. Lubi go nosić. Tajemnice wnikają głębiej. Wie kiedy może coś powiedzieć. Lata praktyki nauczyły ją, źe ściany mają uszy. Tak zresztą jak i ludzie. Gdy usłyszała od pewnej starszej kobiety o srebrzystych, długich włosach, że ma dar. Zachowaj to dla siebie - poradziła. Potem poszła w drugą stronę.Zostawiając ją w szoku i lęku. Przemiana była nieunikniona. Już prawie. Jeszcze chwila. Od stacji do stacji w pociągu. Jechała do Warszawy.Wie, że ma tam sobowtórkę, choć jej nie widziała. Ktoś ważny dla niej jej to oznajmił. Poczuła wtedy ekscytację. Warszawa to miejsce wspomnień. Kiedyś długo tu odpoczywała, imprezowała i poznawala niesamowitych ludzi.. Dziś przyjechała tu w innym celu. Chciała pochodzić po mieście, słuchając Taco i Quebo. Tak ją naszło na te klimaty. Zarezerwowaną ten sam hostel, co dawniej. Przyjemny i kameralny. Pokój w jej stylu. Zapaliła świecę, zaczęła pić cydr. Gdy wypiła trzy, poczuła, że coś się zmieniło. Jej paznokcie zrobily się dłuższe, włosy również. Zauważyła coś w rodzaju czerwono różowego znamieniu na boku szyi. Nie bała się. Wszelaka niepewność rozproszyła się.Może to działanie cydru ją uspokoiło. Ale nie tylko to. Wiedziała, że przemiana trwa. Dostawała sygnały w głowie. Nie słowa, lecz myśli zmieniły się. Przeczucia dotyczyły tego, że świat nie jest prawdziwy. Nie wiedzą kim są i dokąd zmierzają. Skupiają całą swoją uwagę na nic nie znaczące sprawy, człowiek gardzi drugim. I tak powstaje wyścig szczurów, albo biadolenie, kto ma gorzej. To spłata karmy. Kiedyś nazywali mnie żartobliwie czarownicą lub kosmitką. Ta aura świeciła od dawna. Lubiła obserwować ludzi. Ich zachowania, rozmolwy. Już wtedy wiedziała, że świat w którym żyje nie jest dla niej. Miny obcych wyrażały śmierć za życia. Nie prosiła się o dary, które dawkowali jej powoli. Otwarty umysł, potem dostrzeganie prawdy, częściowa telepatia i jasnowidzenie (które już zaczęło w niej dojrzewać, tak jak wszystko inne). Były to dary nieoszlifowane, pełne chaosu i niepokoju. Z czasem jednak przychodzi fala akceptacji, lęk odfruwa, a dary są cudem. Magiczny raj. Zgodziła się. Miała dość szarości. Nie miała nic do stracenia. Cydr był przemienion. Gdy już wszystkie wypiła, zauważyła jak wiele gwiazd pojawiło się na niebie. Widziała pulsujące, kolorowe błyski. Niczym ciche fajerwerki. Nie mogła odeprzeć wzroku. Lecz nagle zadzwonił numer prywatny. -Halo.. - Witam Cię. Wypiłaś eliksiry przemiany. Będzie potrzebne Twoje samozaparcie, bo początki bywają trudne. Smród i gniew świata potrafi dobić i irytować. Nie poddawaj się emocjom. Bądź silna, medytuj, spaceruj. Z czasem nastąpi transformacja. To jeszcze nie koniec. Za jakiś czas spotkamy się razem zresztą ekipy. Zaufaj procesowi. Dobrej nocy! - Dziękuje za telefon. Dobranoc! Zaprowadzono mnie do miejsca z którego nie ma wyjścia. wybrana Nie chce już programu wtłoczonego jej przed narodzinami. Zaczęła doceniać, że ma życie i że wszystko może się zmienić. Poszukująca prawdy, będzie ponad konstrukcją świata, który nawala. zapiszczała bezgłośnie, uzbrojona w cierpliwość i w siłę, która potrafi podnieść już się nie boi. magia ją uzdrawia zamknij motyla z brylantu w bezpieczne miejsce motyl - symbol transformacji
  11. A w temacie żeby nie robić offtopu: w sumie nic, nawet w pracy nic nie zrobiłam poza zjedzeniem kawałka tortu pożegnalnego (shad, milcz, bo Ci pierwszą klasę przyślę do przytulania!)
  12. Była mowa o rzetelnych badaniach, a ty linkujesz ordo iuris? Mówi o badaniach naukowych, nie o stronniczych opiniach. Jak już pisałem gdzie indziej, to akurat wina głupiego społeczeństwa.
  13. Dzisiaj
  14. Pewnie niektore rzeczy bylyby dziwne, jak to programy z lat 90-tych, ale i tak lubie takie sentymentalne powroty. Kiedys z kolezanka ogladalysmy Beverly Hills 90210 i sie zdziwilysmy jakie tam powazne tematy poruszali. Zupelnie inaczej to pamietalam, jako nastolatka skupialam sie na chlopakach i ciuchach. Ona juz tak obiecuje od dawna, Ty jej nie wierz. Co nawyzej zobaczysz dekolt podczas owulacji.
  15. Nick możemy Ci zmienić jak chcesz, daj na priv info na jaki Ale Caryca miała... ehh
  16. Ok, mi to w sumie nie przeszkadzalo, kwestia przyzwyczajenia.
  17. Obczaj takie mydło do odplamiania. W rossmanie jest. Fajnie można pozbyć się żółtych plam pod pachami na białych ubraniach xd No wiem. Chodziło mi, że te błyski laserem mogą usunąć. A męty i mędy widzę codziennie. No ja to w soczewkach ciągle -3.5 dioptria to też czasem wkurza jak mi się coś przekręci i jak to powiedziała pani doktor: "muchi latajo"
  18. Wybacz, że to powiem, ale tak, jest złym człowiekiem. Żaden dobry człowiek, tym bardziej ojciec nie kopie własnego dziecka...
  19. Ja czytałam Gazetę Poznańską a potem Głos Wielkopolski. I oczywiście kolorowe piśmidła typu Pani domu, hallo
  20. Męty Ci nie przejdą, one już zostaną. Jeśli chodzi o oczy to ja akurat mam szczęście bo pomimo wady wzroku, którą mam od podstawówki co najmniej, na razie okularów nie muszę nosić, bo akomodacja sama koryguje sobie wadę. Okulista mi powiedział, że na wizytę zaprasza dopiero jak skończę 40 lat, o ile wcześniej się nic nie będzie działo, bo wtedy najwcześniej być może uda się dobrać okulary do mojej wady, na razie bez szans, w każdych szkłach widzę gorzej niż bez.
  21. @bei @cynthia @Verinia @Nesia @Daimo @Lucy32 @Dalila_ @Doktor Indor W nawiązaniu do ostatnich sytuacji informujemy, że z inicjatywy @Dryagan (dzięki!) powstał dodatkowy kanał śledzenia aktywności na forum nie uwzględniający tematów offtopowych: https://www.nerwica.com/discover/364/ Dla osób, które chcą skupić się na merytorycznych kwestiach, to będzie dobre miejsce do śledzenia nowych wiadomości. Tematy offtopowe będziemy starać się "szybciej wyłapywać" z tych własnie miejsc i przenosić do odpowiednich kategorii. Oczywiście dotychczasowe kanały pozostają bez zmian. Poniżej screeny z miejsc w którym nowy kanał jest widoczny: Na komputerze: Na telefonie:
  22. z racji tego iż mam ferie głownie siedzę w domu, i marnuję lub nie marnuję rzecz względna? swój czas feryjny. ale to co konstruktywnego zrobiłam do poszłam do sklepu a nawet galerii handlowej żeby szukać odplamiaczy do ubran dla mamy takich lepszych niż jakiś chemiczny sztuczny i nie biodegradowalny odplamiacz. koniec końców znalazł,am to co chciałam. pochodziłam po galerii. i teraz znowu jestem w domu i obczajałam mangę którą znalazłam w tej galerii handlowej , tytuł to kraina skrytobójców
  23. Haha, tak. Ale żeby nie było, to jako dziecko czytałam też poważną prasę w tym motoryzacyjną, bo tata to prenumerował. Nawet się nie zastanawiam czy dziś by się to obroniło, ale jako dziecko naprawdę lubiłam ten program. To nie brak formy, tylko za mało tu piszemy. Mój nick z kafe był już zajęty więc nie zastanawiając się wpisałam pierwsze co mi przyszło do głowy. Ja w ogóle nie mam 'szczęścia' do nicków bo jestem strasznie niecierpliwa.
  24. Tak, zgadzam się z Tobą. W dawnej Polsce homoseksualizm nigdy nie był karany. Jego penalizację wprowadzili nasi zaborcy w XIX wieku. Generalnie, to uważam, że ruch LGBT został do nas sprowadzony z Zachodu. Tam on powstał, ponieważ w krajach zachodniej Europy i w USA homoseksualizm bardzo długo był karalny. Stąd geje i lesbijki zbudowali tam zwartą społeczność. U nas, nad Wisłą, takiego procesu społecznego nie było.
  25. Ja też na jedno oko mocno niedowidzę ale u mnie to wada genetyczna po tacie
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×