Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Dla mnie aromaty patyczkow zapachowych są zbyt intensywne i drażniace więc odpada żebym to u siebie miała.
  3. Dlatego je dostałam, bo siostra mieszka w bloku a ja w domu bez ścian i drzwi
  4. Tak się składa że ja jestem 90 i jestem matką. Nie pisalam że za młody na bycie ojcem, moja dawna sąsiadka została babcią w wieku 32 lat więc jakbyś też się postarał mógłbyś być już dziadkiem.
  5. zpomorza

    Alkohol w domu

    Pochodzę z domu, w którym alkohol był i sprawiał problemy. Mówiąć wprost, ojciec chlał, jako dziecko widziałam różne sceny, awantury, spotkania jakichś koleżków, leżącego ojca w różnych miejscach. W tym wszystkim matka zgrywająca męczennice, tuszująca to wszystko przed pozostałą rodziną, babcia obwiniająca o wszystko mamę, broniąca swojego jedynego syna itp. Jakby tego było mało, to ojciec stracił sprawność fizyczną jak miałam 2 lata, więc poza samymi awanturami po alkoholu dochodziło też wieczne pilnowanie go czy nie zrobi sobie krzywdy. No ale nie do końca o tym chcę napisać. Otóż mam swoją rodzinę, męża i jest ogólnie w porządku. Ale on nie ma takich doświadczeń z domu, rozumie mnie, przynjamniej się stara, też był świadkiem niektórych scen. Ale jestem przez to wszystko spaczona. Bardzo denerwuje mnie, kiedy on pije alkohol. W mojej głowie pojawia się tylko jedna wizja: skończę jak moja matka, a moje dzieci jak ja. Mój mąż lubi alkohol, nie wiem czy bardziej niż powinien, pije na imprezach rodzinnych, w domu przy weekendzie jakiegoś drinka, w tygodniu piwo. Moim zdaniem to i tak jest za dużo, bo alkohol to syf, ale czasami się zastanawiam, czy nie przesadzam. Czy to nie jest rzeczywiście mój problem, który wyolbrzymiam za sprawą doświadczeń z dzieciństwa. Mój mąż nigdy nie robił awantur po alkoholu, nie jest agresywny itp. Wkurza mnie, że taka kultura picia z każdej okazji nadal ma się dobrze, przynajmniej w moim otoczeniu. A kiedy próbuję coś na ten temat mówić, to jest to zbijane argumentem, że przecież alkohol jest dla ludzi. Czy ja powinnam to sobie przepracować i dać mu spokój, czy jednak moja krucjata antylkoholowa ma jakiś sens?
  6. Że niby 90' za młody na bycie ojcem? Widzisz, jak mało wiesz o życiu. Ja kupuje te. Są ładne i tanie. Ale dosyć intensywne więc w małych pomieszczeniach może troche kadzić
  7. Gdzie emotka? Mój dzisiejszy dzień się rozkręca pod względem smarkania - tego zapomniałem dopisać wcześniej
  8. Naciągam zbolały grzbiet na karimacie.
  9. Używacie w domu tych patyczków zapachowych w wazonie typu Rituals? Bo właśnie dostałam i zastanawiam się czy to będzie znośne.
  10. Wstyd się przyznać... A gdzie ja mogłam być, całkiem niedaleko. xD p.s. Jeżeli też jesteś 90 rocznik to dziwnie trochę nazywać Cię tatą.
  11. Dzisiaj
  12. Ale będziesz mieć szybki internet. Pamiętam, że jak podłączali mi pierwszy w życiu internet w domu to była to jedna z najbardziej wyczekiwanych chwil w moim życiu. Jezu ile ja się nagimnastykowałem, żeby to zrealizować a w sumie byłem dzieckiem. A efekt tego miał wpływ w sumie na całą reszte życia o_O Temat podłączania internetu zawsze więc wzbudza emocje xddd
  13. Może by pomidorową z ryżem zrobić.
  14. Wstałam o 8, posprzątałam, koleś od światłowodu przyjechał, ale nie podłączył bo był sam a potrzebował rąk do roboty. Byli już drugi raz i ciągle coś. Już mnie to wkurza.
  15. Sorry, ale to jest temat o dzisiejszym dniu :D* emotka Walcz laska! Mój dosyć intensywny bo już było kilka spotkań a teraz żmudna dłubanina
  16. To ja bym nie mógł urydyny z uwagi na SSRI. Z tego co czytam to częściowo mogą być przeciwstawne w niektórych obszarach. Szczególnie ostrożnie urydyne powinni stosować "lękowcy"
  17. Czasem chodzę do fryzjerów z Turcji. Jak słucham ich rozmów to język turecki wydaje się być jakimś z innego świata umiesz w nim coś mówić?
  18. Elciaa we własnej osobie. Teraz to dopiero się pojawiły pytania... Np. Gdzie byłaś?!
  19. Na faktycznie, każdego bardziej interesuje nasza wykreowana fikcyjna postać niż my sami. Libed zawsze mi to mówi jak ledwo przyjdę i zacytuje jakiś post który był o mnie.
  20. shadow_no

    Cześć

    @zpomorza to wydaje się, że wiesz dokładnie, które obszary są newralgiczne jeśli chodzi o Twój obecny stan. Cokolwiek byśmy nie myśleli, to jednak człowiek jest zwierzęciem stadnym i potrzebuje ludzi dookoła. Nawet jeśli jest się introwertycznym. A Ty chyba nie do końca jesteś introwertykiem więc tym bardziej. Może Twoją diagnozą jest po prostu samotność? Rozgość się i usiądź wygodnie
  21. zpomorza

    Cześć

    Jeśli chodzi o aktywność zawodową, to mam nadzieję, że kiedy młodszy syn pójdzie do przedszkola to coś znajdę. Myślę, że wyjście do ludzi dobrze by mi zrobiło. Nie mam koleżanek z dziećmi, nie mam w zasadzie żadnych bliższych koleżanek, z którymi mogłabym porozmawiać. Mam wrażenie, że ludzie nie chcą wchodzić w bliższe relacje, każdy żyje w swoim małym środowisku i nie chce angażować sił w coś dodatkowego. Dlatego też czasami szukam jakiegoś kontaktu nawet w sieci, na forach. Czasami łatwiej tak znaleźć z kimś wspólny język.
  22. zpomorza

    Cześć

    Te 6 lat to czas od kiedy zaszłam w pierwszą ciążę, wtedy była jeszcze pandemia, mieszkaliśmy z mężem za granicą. Potem stwierdziliśmy, że zostanę z dziećmi w domu, w międzyczasie przeprowadzaliśmy się i tak naturalnie podzieliliśmy się obowiązkami. Czy przedtem byłam bardziej rozrywkowa? Pewnie nie aż tak bardzo, ale miałam więcej niezależności, żyłam w dużym mieście z możliwościami. Teraz mieszkam na wsi, z rozrywek pozostaje mi wyjście na spacer do lasu albo podstawowe zakupy w biedrze. Dawne znajomości się rozleciały lata temu, teraz każdy ma już swoje życie, poznać kogoś nowego też jest truno, zwłaszcza jeśli miałaby to być głębsza znajomość niż przypadkowe spotkania raz na rok.
  23. Verinia dziękuje za ciepłe słowa. Niestety jest u niej bardzo źle i jeszcze trochę posiedzi w szpitalu.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×