Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Dzięki, wybieram czarną kawę, ciekawe czym te dwie ostatnie się różnią wpadaj tutaj, zapraszamy. Może ktoś inny streści, bo ja mam słabą pamięć.
  3. Dzisiaj
  4. Ogólnie "zaburzenia neurorozwojowe" (które obejmują też m.in. dysleksję, dyskalkulię i inne zaburzenia uczenia się), a nie tylko ADHD/autyzm.
  5. Dzień dobry Wszystkim Forumowiczom - od czasu do czasu będę do Was wpadać, ale ze względu na sytuację, nie mogę czytać wnikliwie i wszystkiego. Może mi ktoś streści co ciekawego na Forum się zadziało w ostatnim tygodniu??? A ja sobie zrobię przerwę i poczytam przy kawce...
  6. Jest rok 1989 - na świecie mnie nie było - a ludzie jeździli sobie do "Maca" w Północnej Karoline... Lubię takie "podróże" auto-refleksyjnie... Nas nie było, nas nie będzie, a życie i tak nie zatrzyma się w swym pędzie... To co widzimy to, w pewnym symbolicznym sensie, prolog do najlepszej dekady, a na pewno jednej z najlepszych w historii USA - tzw. The Tech Boom Era. Czas w którym USA znalazło się na szczycie swojej supermocarstwowości po upadku ZSRR, gdzie Chiny wciąż były zbyt słabe, a ekonomia USA była bardzo stabilna i silna. Nie było też wokewizmu i tak potężnych pęknięć społecznych, jak ma to miejsce obecnie - choć zdarzały się incydentalne protesty na tle rasowym. W tej dekadzie nastąpił też szczyt ery Hollywood, dominacji amerykańskiej popkultury na świecie, kinematografii, muzyki, potężny rozrost amerykańskiego konsumpcjonizmu w Europie i świecie. Natomiast już wtedy postępował proces globalnego outsourcingu, który mocno wpłynął na późniejsze losy tej republiki. Kochani, zapraszam w ten, najbliższy prawdziwemu, wehikuł czasu - pionierzy vlogerowania na taśmach VHS. *..............................................*
  7. Jeśli jest taka potrzeba, to czemu nie.
  8. a z jakiej dawki schodziles? wlasnie czy to minie? lek nie dziala w ogole a zejsc sie tez nie da, przeciez to jak benzo zejscie normalnie. bralem rok 150mg, jakie miales objawy? najgorsze są takie nasilone lęki jak delirka nromalnie, serce wali, somaty, i non stop spanie jakbym mial narkolespsje jakas, i nastroj mysli samob, to już 10ty dzien, po jakim czasie zaczynalo byc normalnie? bo u mnie nic sie nie polepsza ratuje sie benzo a i tak nic nie pomaga nie przebija sie
  9. Nie, brałem długo 8 mg I było ok. Nic mi się nie chce znowu już mam dość... Brakuje mi noradrenaliny. Zresztą ja mam też trochę takie niezdiagnozowane ADHD. Jak brałem mirte było trochę lepiej. Ale po niej mam znowu niepohamowany apetyt. W sumie akurat Edronax może by mu przeciwdziałał
  10. Jestem za tym, by taki osobny dział otworzyć. Jest nerwica, depresja, schizofrenia, zab. osobowości i zab. odżywiania, a nawet DDA więc czego nie może być i ADHD z autyzmem, skoro coraz więcej osób ma diagnozy lub taki styl funkcjonowania. Przecież to nic nie kosztuje
  11. Kochani, nasz kolega Byczy Darek zaczął vlogować o swoich perypetiach na trasie ciężarówka. Ostatni filmik wrzucam z Niemiec.
  12. No i mam. Często biegam do kibla.
  13. Jakbyś miał nadmiar magnezu, to i z ciała powinny być objawy - biegunki przede wszystkim.
  14. Mnie się wydaje że to po prostu za dużo. Odżywiam się dobrze, jem warzywa i owoce i może wcale ten panawit nie jest mi potrzebny? Bo to normalne że z wszystkim można przedobrzyć. Również z magnezem i potem chodziłem taki znerwicowany.
  15. To może to jakiś dziwny zbieg okoliczności, albo placebo. Też tak miałem z suplami. Jakby to był jakiś nieznany supel z allegro, to można podejrzewać jakieś niedozwolone dodatki, ale panawity są w aptekach i nie jest firma, która partoli suple w stodole.
  16. Niemożliwe. Brałem ten magnez przez ostatnie 1,5 roku dzień w dzień więc napewno nie mam niedoboru.
  17. Może masz niedobór magnezu i tak na niego reagujesz.
  18. Cześć Pisze bo brałem do tej pory magnez z witaminą B6 od Panawit. Dostawałem po nim porządnego kopa energetycznego. No właśnie. Tylko nie byłem wstanie zużyć tej energii. Chodziłem nabuzowany, znerwicowany, nie mogąc się uspokoić. Od dwóch dni nie biore tego magnezu i troche się uspokoiłem. Jestem teraz na luzie na spokojnie. Macie podobne doświadczenia?
  19. dzięki Raz tak, raz tak. W ogóle oboje z mężem jesteśmy na granicy zmian zawodowo - finansowo - kredytowych, i to generuje stres.
  20. Ja dzisiaj 5-ty dzień i nadal nic nie czuje. To chyba za słaby lek dla mnie, celuje w Edronax z powrotem ale dopiero za 3 tyg lekarz.
  21. Tucker dosłownie przeczołgał terrorystyczny reżim w Izraelu - tak dosłownie go nazwał, prosto w twarz izraelskiego dziennikarza propagandowego z "Kanału 13". "Mam dość słuchania o Iranie, gdy Izrael dosłownie morduje dzieci w Palestynie - Izrael nie ma moralnego prawa pouczać innych o moralności, gdy sam jest państwem terrorystycznym" Co ciekawe, ten wywiad szybko podłapało inne amerykańskie medium - TYT - patforma lewicowo-liberalna i co ciekawe w tym wypadku w 100% poparli Tuckera w tym sporze. W USA następuje ponad-polityczne, (ponad podziałami prawica-lewica) przebudzenie odnośnie państwa Izrael i jego odrażających poczynań na Bliskim Wschodzie. Wywiad w j. angielskim - nie przestraszcie się hebrajskich literek, wszystko, poza wstępem, jest w angielskim - mocno polecam wywiad, bo Tucker powiedział wszystko to, co mówi o Izraelu niemal cała Europa od dłuższego czasu.
  22. Odstawiłem chyba dwa dni temu ten pramolan. Nagle poprawił się stan zdrowia za dnia - zniknęło to paskudne zmęczenie, brak motywacji, poprawił się nastrój. Jednak z powrotem wróciło zmęczenie nocne, senność, nieogarnięcie i zapominalskość - właśnie to co pramolan zniósł już po pierwszej tabletce. Nie ma mnie czym leczyć, z resztą nie wiadomo co mi dolega, a do lekarza mam dopiero za miesiąc.
  23. Ja wiem jak to może z boku wyglądać. Ludzie po związkach przeważnie krytykują ex'ów. No zwykle tak jest. Tylko tutaj nawet nie chodzi o moją subiektywną opinię o tej osobie. Tak, to dj. To się ciągnie i ciągnie. I dosłownie każdy, w tym terapeutka do której chodziłam 2 lata, mówił/a, że aby zacząć zdrowieć muszę zerwać z nim kontakt, bo jest to prawdopodbnie psychopata. Wiesz, że ja w to nie wierzyłam? Byłam mistrzynią w usprawiedliwaniu go i brania całej winy na siebie. Ja się staczałam z każdym miesiącem/rokiem tej zmiany ---> raz kocha, raz karze ciszą i zawsze winna byłam ja. Poważnie --> on nigdy nie użył słowa przepraszam. Wyobrażasz sobie? Przecież każdy czasem popełnia błędy. Jednak ja już miałam mocno sprany mózg i nie widziałam racjonalnie. Wtedy łatwo powiedzieć - odejdź od niego, skoro cierpisz. Probowałam setki razy, ale zawsze wracałam z przeprosinami, mimo że nic w sumie nie zrobiłam. Mówi się, że można się uzależnić od toksycznej relacji, od tych wahań. I tak było. To nie była zwykła sympatia, to była chora miłość, żebranie o jego uwagę, której nigdy i tak nie było. Wieczne odwoływanie spotkań, "a bo dzisiaj nie mam czasu" "przyjadę... może". "Jednak mnie nie będzie, bo zimno". Nigdy nie mógł się ze mn ą umówić na konkretny dzień i godzinę. Pisał godzinę przed wyjazdem,a ja zawsze miałam być w pogotowiu. To tylko jeden przyklad. Pod koniec wyszły jego randki z innnymi laskami i ostatecznie uratowało mnie to, że poszedł do innej, z którą i tak się rozstał ---> pewnie go wyczuła, może.
  24. Ale ten kawałek Grace It's not over yet mega, ale laska piszczy pod koniec, coś pięknego. (Perfecto Yet)
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×