Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ja przez głupią wenle tracę za dużo krwi, 4 razy więcej-.- mam leki żeby się nie wykrwawic Ja kolczyk w pepku chce :d i podoba mi się w nosie ale z boku taka ledwie widoczna obręcz? Kreska? Nie wiem jak nazwać. A tatuaż chciałam na palcach/dłoń, szyja z boku i nad dupą. Oczywiście te miejsca mi się podobają a zanim i o ile któreś zrobię to ..... od roku niemal gadam o pepku xd
-
To wracaj, ja i tak zdążyłam pobrać obrazek tego misia hahaha
- Dzisiaj
-
ile śnieeeeeegu! u mnie też podobny widokk za oknem
-
Naprawdę, ja przerobiłam dziesiątki różnych kombinacji. Ta kombinacja teraz jest chyba najlepsza, bo flupentiksol dodaje żywtności, escitalopram podnosi nastrój, kwetiapina działa stabilizująco oraz przeciwpsychotycznie, pregabalina na lęki i nastrój, lamotrygina - stabilizator, który biorę kupę lat i trittico na noc i w dzień 2/3 abletki z 75 mg, czyli 100mg trittico na uspokojenie. Trochę tego biorę, ale mnie bardzo ciężko okiełznać, bo latam to tu, to tam. Chcę w końcu remisji i żeby te epizody nastroju były chociaz łagodniejsze i żeby nie musieć lecieć do szpitala. A moje leki z innych branych to: benzo (xanax, relanium, tranxene), antydepresanty: escitalopram (ten co teraz), wenlafaksyna, sertralina, stabilizatory (lamo, i Lit) przecilękowo: pregabalina (teraz) i spamilan i jeszcze pramolan, które nie dzialaly. no i resztę już znasz. CHyba tyle jeśli chodzi o leki. Dodam jeszcze, że nie mam żadnych urojeń. Chyba te wszystkie leki mi je usunęły. Czasem gdy wchodzi mania, to czuję urojenia wielkościowe i że mam misję. Często robię dziwne rzeczy, a w psychozie to już odlatuje tworząc film fantasy z życia. ale już się z tego śmieje, no bo co mam zrobić. Tylko tyle, by nie dopuścić do kolejnej psychozy, więc bacznie się obserwuję i dzięki Wam dostrzegłąm, że szybuję mocno w górę.
-
Biorę l teaninę orasz inne aminokwasy o których się rozpisałam w swoim temacie. Opakowania mam dwa. Biorę od jakiegoś czasu i widzę znaczne poprawienie w koncentracji. Ale czy od tego? Nie mam pojęcia. Ale nie zaszkodzi brać.
-
Kurczę, przerobiłaś tych leków od groma. Masz spore doświadczenie w leczeniu farmakologicznym.
-
racja i dodam tylko, że ludzie nie kochają Boga, oni go muszą kochać. Dlaczego muszą? Bo jak nie będą, to dostaną karę. Szlaban. Nasz ojciec w niebie wymierzy nam wieczny szlaban w postaci piekła w którym będą nas torturować. Czy przestaje nas wtedy kochać? No chyba, że jego miłość trwa, bo jest miłosierny, a jego dzieci w piekle go już mało co obchodzą, bo nie mogą już zostać zbawieni. Bóg nie płacze za swoimi dziećmi w piekle. On każe nowym ludziom wierzyć i wysławiać go, aby te biedne dusze dotarły do jego domu, gdzie znowu będą musiały go wielbić i śpiewać na jego cześć. W takim razie ja nie dziwię się upadłym aniołom, nie dziwię się szatanowi, że się zbuntował. Nawet Bóg ma wrogów, a to mówi samo przez siebie. Biedni ci ludzie, którzy każdy swój krok robią ostrożnie, tak by Boga nie obrazić. Ale jak ktoś w ich otoczeniu nie wierzy, to stają się agesywni, bo muszą nawracać innych.
-
skoro wiesz, że wrócisz, to po co usuwasz długoletnie konto?
-
Wyobrażam sobie wszystko, co czytam, w głowie pojawiają się obrazy. Bardzo ważne są dla mnie słowa, jakim językiem autor się posługuję. Nie czytam szybko, czytam powoli, by jak najgłębiej wykorzystać czytaną stronę. NIgdzie się nie spieszę, jak już czytam, to w pełnym skupieniu. Przerywam na chwilę czytanie, idę się napić, zapalić i wracam. Czasem przepisuje ciekawe dla mnie cytaty. Jeśli język jest barwny i w moim stylu, to wiem, że będę z tej książki czerpać przyjemność, nawet gdy historia nie będzie jakaś porywająca. Nie wiem, czy takie było pytanie. Mówię tylko o tym, co wyciągam z książki. Lubię fajne dialogi, barwne opisy miejsc no i jak jeszcze jest dobra historia z której wyciągnę coś dla siebie, to wchodzę w nią cała. Jak w transie. Ostatnio zaczęłam w końcu czytać Żulczyka - Ślepnąc od świateł. Opis jest obeicujący, język w moim stylu. Chyba się wciągnę
-
marzę od dawna o tatuażu po lewej, lub prawej stronie szyi. Wzór - przepiękny motyl, średniej wielkości. Myślę, że się zdecyduję, ale za jakiś czas. Chciałam kolczyk w nosie, Takie srebrne kółeczko po prawej stronie. Ale niestety mam często katar i zatkany nos, więc raczej odpada. Kiedyś miałam kolczyk w brwi, Takie dwie kuleczki, Fajnie to wygyądało, ale zdjęłam, bo nie chciałam się tak wyróżniać. I podoba mi się też kolczyk w ustach. też po boku jakies kólko. Ale to wszystko muszę przemyśleć. Lubię się wyróżniać, czasem farbuję na rudo, ale potem czuję, że jestem za mocno "widzialna" i mam ekscentryczny charakter na tyle, że te dodatki - piercing i tatuaż mogą to uwidocznić. ALe tatuaż chcialabym bardzo. Ale jeszcze nie podjęłam ostatecznej decyzji.
-
Hehe, ja i tak tu chyba wrócę, w końcu jestem na tym forum od 2009 roku A chcę usunąć konto, bo chcę odciąć się od obecnej toższamości. Z resztą, ja niemal zawsze wypowiadałem się w dziale leki, a rok 2025 okazał się dosyć przełomowy jeśli chodzi o moje leczenie psychiatryczne ciągnące się od 2009 roku, więc już w sumie nie mam o czym tam pisać.
-
Ja sertraline zacząłem brać w wieku 30 lat i mi pomaga. Od jakiegoś czasu w połączeniu z bupropionem. Mam nadzieję, że jak najdłużej będzie działać. A brałem wcześniej paroksetyne( kilka lat), citalopram, wenlafaksyne, pregabaline i sulpiryd. Chyba tyle. U mnie paro po paru latach za bardzo wycięła emocje i czułem się już zwyczajnie źle na niej. Więc nie ma zasady chyba. Jednak na lęki to akurat jest jak młot udarowy. Ale wejścia też są bardzo ciężkie dla niektórych. Ja takie lęki miałem przed każdą lekcją z kursu na prawko. Brałem paro, a one i tak mi robiły taki rozp....ol w bani, że głowa mała. Ale bez leku nigdy bym nie zrobił prawka, bo wtedy lęki już całkiem przejmują nade mną kontrolę i nie myślę. Paroksetyne dostałem jako mój pierwszy lek, więc miałem później trochę spaczone spojrzenie na działanie innych leków.
-
-
Wyobraźnia przy czytaniu.
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na wiejskifilozof temat w Czytelnia
Wyobrażam sobie treść najczęściej, ale też się przenoszę wyobraźnią do chwili, miejsce, momentów, które utożsamiam z treścią i swoim życiem. -
No i sobie ktoś odszedł i tyle. Nikt się nikomu nie musi tłumaczyć, gdy nie chce.
-
To autorki zachowanie jest "dziwne". Był w moim życiu taki koleś, który wściekał się, gdy nie odpisywałam przez 5 minut. POszłam wtedy zrobić kawęm siku /no nieistotne. I gdy wracałam to cała rozporawka o tym, jak nie szanuję ludzi, jaka ze mnie egoistka, że mogłam napisać, że zw idę tu i tu. OKropny to byl gość. A powiem Wam, że pisał jeszcze nie tak dawno. Oczywiście musiałam go zablokować. No nie da się opisać jak jest zaburzonym typem. I już nie mówię o tym, że jak twierdził, dla niego rozmowa na mess jest taką samą rozmową jak w 4 oczy. To już naprawdę poryte. Tłumaczyłam mu, że to nie jest jak rozmowa na żywo, ale ten dalej swoje, że ma swoje zasady, Wygarnęłąm mu, on sobie pozwolił w wyzwysikach na za dużo i poszła bokada z mojen strony, bo typ mógłby się kłócić do rana, taki jest. I zawsze skądś tam mnie znajduje i dalej pisze. Ale już nie znajdzie chyba, bo fejsbuki pouusuwane, no chyba, że zacznie czytać forum. Oj, wtedy nie wiem, co by mogla zrobić oprocz blokady. Ile toksyczności w tych ludziach. A potrafią świetnie obracać kota ogonem. Grr... Zastanów się autorko postu, czy to z Tobą nie jest coś nie tak. Takie przylepianie się kogoś i oczekiwanie, że będzie dawał Ci sprawozdanie z calego dnia, jest po prostu nizbyt zdrowe. POmyśl o tym. Spotkanie na żywo - oczywiście. Gdy rozmawiasz i nagle gdzieś idziesz np. zamówić kanapkę, to mówisz drugiej osobie, że zaraz wracasz. ALe na messengrzerze nie ma takiej polityki. Tam możesz odpisać po kilku godzinach i normalna osoba cię za to nie zje. To normalka w internecie. Masz pewnie niskie mniemanie o sobie i potrzebujesz atencji. Zastanów się.
-
Haloperidol - lipa Solian - dobrze Kwetiapina - dobrze Latuda - średnio Abilify - lipa Zyprazydon - średnio Perazyna - najgorzej Tisercin - źle Najlepszy był solian, ale przestałam mieć okres. Kwetiapina niezastąpiona.. plus do tego inne stabilizatory i antydepresant.
-
FOMO to byś dopiero miał na kafeterii gdzie tematy swego czasu leciały po minucie. Albo przychodzisz, jest temat na 17 stron, zaczynasz czytać i nagle leci a ty na 3 stronie tam to sie można nabawić nie fomo, a nerwicy i ptsd tutaj to luksus panie
-
No ja sama go trzymam w taki sposób ze najpierw sie opierdzielam a potem w stresie robie w krótkim czasie ale wtedy nie potrzebuje nawet metody pomodoro adrenalina robi swoje co do tych tresci - no racja. Ja to już nawet podcastów nie słucham. Wszystko wyeliminowałam prócz głupot ale oczywiscie w 2026 to sie zmieni
-
Na razie się tu tylko rozglądam ale mam FOMO więc żeby tylko mnie tu jakaś impreza nie ominęła
-
Gorzej jeśli sama często musisz trzymać ten bat. I na innych i na siebie. Wtedy bez jakiegoś systemu jest ciężko bo czas ucieka tak jak jak niezapisane myśli i zadania No a filmiki 15 sekundowe się przewija na prędkości x2 bo nuda. Znam to dobrze. Audiobooków też słucham w zależności od lektora x1.25 do x2.00. a podcasty to już zawsze na co najmniej x1.5
-
Dzieki bo trochę to irytujace! Ogolnie jak jest powiadomienie na zielono to jeszcze jakos sie można doklikac choc z trudem ale jak zniknie to już w dzwonek nie ma opcji Wejść (w stare powiadomienia). do czego chcesz dołączyć do przełomu w sprawie?
-
Zamiast 12 słów → 1 scena. Świadome tryby Przed tekstem zadaj sobie pytanie: „czytam dla przeżycia?” „czytam dla informacji?” I dopasuj styl. Najważniejszy wniosek Eliminacja głosu NIE jest celem czytania Elastyczność jest celem Głos wewnętrzny to narzędzie, nie przeszkoda" Dobranoc Wam : ) No to może być trochę subiektywne bo dla kogos np ta szybkość nie jest ważna itd. Ale osobiscie wole wersje bez głosu bo rozumienie mam identyczne a lzej mi sie to czyta i sie tak nie fiksuje. jak ktos lubi bo sobie wyobraża czy odtwarza nawet w głowie jakies scenki to czemu nie. Ale zasada jest raczej taka jak pisałam, a co do czata i tego co mowi jestem bardzo sceptyczna, bo wielokrotnie przyłapałam go na błędach. Tak znam te technikę w pracy najbardziej mi pomaga technika bata nad głowa inaczej prokrastynuje strasznie a fora mi w tym nie pomagaja no ja mam tak, ze jak ktos dzwoni do mnie to wrzucam na głośnomówiący żeby w czasie rozmowy coś skrollowac porażka wiem. paradoksalnie ta koncentracja sie powinna polepszać a nie jest tak. Ogolnie może jesteśmy trochę lepsi w multitaskingu ale takie rzeczy które wymagają skupienia i są bardziej monotonnie ida zdecydowanie gorzej no i te tresci co pochłaniamy to są teraz raczej wszystkie szybkie krotkie musi sie dziać od 1 sekundy itd.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane