Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Moja jak się kładzie na czyste pościele ( bo tak najlepiej przecież) to pachnie samym płynem do prania i można ją wtedy niuchac i niuchac.
  3. Morvena

    Co teraz robisz?

    Piję herbatę cytrusową. Boska, moje klimaty. Zaraz jakaś kolacja.
  4. Gośka pachnąca, ale często ma te durne kleszcze, bo łazi pod tujami
  5. Moja ostatnio znowu gdzieś spierdzielila i wróciła śmierdziała jak skunks tydzień jej do łóżka nie wpuszczalam
  6. Nie wytrzymałam... jeszcze mokra z deszczu była, taka biedna... xD
  7. Wiem już co pakować a co nie książki jakieś wezmę, zeszyt, szkicownik jakoś mi czas zleci. Ciekawe też jak będę się czuć na zmianie leków. Równie dobrze mogę chodzić po ścianach i nie mieć siły na nic. Tego boję się najbardziej. No ale zobaczymy. Ja zawsze poznaje wartościowych ludzi. Z niektórymi do teraz mam kontakt, ale ja jak to ja unikam jakichkolwiek relacji. Jestem dobrze nastawiona, w końcu to moja przemyślana decyzja. Ale strach jest. Pamiętam na jednym oddziale nawet długopisu nie można było miec. Chore
  8. Ty się dobrze spakuj. Żadnych szkieł, nawet perfum u nas nie można było mieć. Wszystko z plastiku. Weź zeszyt do pisania i opisz historyjki, śmieszne teksty ludzi, rozmowy, sytuacje. Ja niestety ostatni pobyt wgl spędziłam początkowo poza pokojem, ale wtedy miałam manię Weź jakąś książkę, choć tam pewnie macie biblioteczkę? Pobyt w szpitalu zły nie jest. Często było Bemowo, zabawnie. Były dramy i miłostki. Dobrze wspominam ten czas. Nie działo się nic "nierealnego" u mnie - po raz pierwszy w szpitalu, gdzie zawsze dostawałam psychozy. Bądź dobrze nastawiona, pomogą Ci, po to tam idziesz. Mi naprawdę pomogli. To już żadne placebo, już bardzo długo jest stabilnie. Uwierz w nowe leki, udzielaj się na zajęciach. Ja cały czas chodziłam. Opuściłam tyłka dwa razy zajęcia już pod koniec. Naprawdę poznałam świetnych ludzi. Nie spotkam ich już, no chyba, że w szpitalu. Ale wspomnienia zostają.
  9. Ja dzisiaj kupiłam sobie piankę do mycia twarzy z Ziaji i brązowa farbę do włosów (właśnie trzymam mama mi nałożyła). Do tego szkicownik i długopis automatyczny postanowiłam że sobie coś tam będę szkicować. Do tego środki do higieny do szpitala i różne inne pierdoły.
  10. Piszesz, że jest lepiej. Trzeba to docenić. Odnowiłaś kontakty, to taki wielki plus, że gratuluję. Wg mnie mogłabyś iść na ten dzienny. Z pewnością wypchnie Cię to do ludzi, a i może nauczysz się czegoś. Masz lęk przed wyjściem z domu, ale myślę, że dasz sobie radę. Takie wyzwania nie pójdą na marne, uwierz. Wszystko ma znaczenie. Cieszę się, że lepiej sobie radzisz i chcesz iść dalej. Już piszesz o marzeniach, to dobry znak. Przykro mi, że nie przyznali Ci renty, ale to niestety jest popieprzone. Trzymaj się
  11. Koreański krem - żel z kulkami kolagenowymi. Mam z tej serii jeszcze jeden kosmetyk. Właśnie nałożyłam ten żel. Śmieszne są te kulki, a żel mega przyjemny dla twarzy.
  12. To niezłe terapie, że przez tyle czasu nie pomogły. A ja właśnie jutro podejmuje kolejna próbę terapii i tak się zastanawiałem czy te terapie w ogóle komukolwiek pomagają. Jak terapie Ci nie pomogły to myślisz że poradzenie się randomowych osób w internecie coś da? Skąd ktoś ma wiedzieć czy dasz radę, nie siedzimy w Twojej głowie. W kwestii pracy to im dłużej to trwa to tym gorzej będzie, bo dziwnie pracodawca będzie patrzył jak w takim wieku się nie ma doświadczenia żadnego. Chyba że urząd pracy gdzieś skieruje. Musisz sama się skonfrontować z tymi lękami. Ja kiedyś bałem się rozmów telefonicznych, ale jak poszedłem do pracy, gdzie prawie codziennie musiałem wykonywać telefony to po jakimś czasie opanowałem ten lęk
  13. @bei, jak najbardziej w 100% trafiona ocena filmu.
  14. bei

    Czego pragniesz w tym momencie?

    Smutny film. Ja bym chciała móc jeść wszystko i nie tyć.
  15. bei

    Mój dzisiejszy dzień

    Tostowy z Biedronki 2,5zł.
  16. Obejrzeć film Pianista na TVP Kultura od 22:55 do 1:30.
  17. Mówię, dużo też zależy od mocy szkieł. Ja robiłam 0,5 - dlatego było tak tanio. Im większa wada, tym droższe będą szkła.
  18. Dzisiaj
  19. Ja mówiłam że chce zwykle najtańsze szkła i wywaliła mi z ceną ponad 900 zł xd chyba muszę nowego optyka znaleźć a tej jest lokalny także widzisz.
  20. Cena szkieł jest uzależniona od tego czy sobie życzysz jakieś super hiper niewiele wnoszące powłoki, jak dużą masz wadę - im większa tym grubsze szkła, którą muszą "ścieńczyć", żeby nie było denek od słoika (a i tak nie zawsze się da). Ja przy niewielkiej wadzie za okulary płaciłam ok. 900zł, z czego za same szkła 350? coś koło tego, a brałam ochronę przed niebieskim światłem z dodatkowych wymysłów, bez tego byłoby jeszcze taniej. Reszta to cena oprawek. No i zależy gdzie pójdziesz je wyrobić. Sieciówki zawsze będą miały drożej niż lokalny optyk. No i progresywne szkła zawsze będą dużo droższe od zwykłych, tam ceny od lat od 1000zł wzwyż za szkła.
  21. Jestes uzależniony od internetu. Ja mam takie fazy że albo siedzę codziennie w internecie albo znikam na 3-4 tygodnie z nikim nie pisze do nikogo się nie odzywam ale tak jak u ciebie net jest moim jedynym światem. .
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×