Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Brak snu. Zaburzenia ze spektrum autyzmu czy schizofrenia?
-
Dokładnie. I wróćmy do 12 godzinnego dnia pracy. Albo jeszcze dłuższego, tak jak było w 19 wieku, zanim ci znienawidzeni socjaliści wywalczyli jakiekolwiek prawa dla klasy pracującej. Jak coś się stanie pracownikowi po zaś pracy przy maszynie, to po prostu trzeba się go pozbyć i zastąpić nowym. Żadnych ubezpieczeń, emerytury, chorobowego. Po co? Wróćmy do szalonych lat początków rewolucji przemysłowej, kiedy ci znienawidzeni marksiści nie podburzyli jeszcze społeczeństwa. Kiedyś to dopiero było, raj dla klasy posiadającej, można było wykorzystywać robotników, w tym dzieci do granic, tłumić protesty siłą i w spokoju budować swój majątek. Teraz same utrudnienia, ciężko dorobić się basenu, a co dopiero jakiegoś mini dworku (w tragicznym stylu) na obrzeżach miasta, żeby wreszcie czuć się kimś. Żeby choć trochę upodobnić się do tej elity operującej miliardami, która swoich rodzinnych majątków dorobiła się bardzo często na krzywdzie i cierpieniu najsłabszych.
-
Może da się inaczej rozładować to napięcie niż autoagresją? Chyba, że to jest jakaś złość na siebie też? Potrzeba ukarania siebie samego? Ja tak miałem.
-
Moja dieta podobna. Nie. Umiesz szyć na maszynie?
-
Super masz podejście do tak ciężkich myśli
- Dzisiaj
-
Myślę, że 7-dniowy dzień pracy byłby najbardziej produktywny. Przecież nie po to rozwijamy technologię, żeby pracować mniej, w dupach się niektórym poprzewracało. Po co komuś w ogóle 2 dni wolnego skoro i tak jest biedny?
-
To impuls, tylko impuls, można go przeczekać. Dam radę...
-
@shadow_no,w każdym razie pływanie sprawia mi ogromną przyjemność, pisałam kilkakrotnie na forum o tym, że czuję się psychicznie dobrze dzięki temu też @Chongyun wspominał o wodzie w nosie. Tak,to nie jest fajne.Kurcze,ile razy ja już się wody napilam przez nos
-
Tak. Na diecie obrotowej. Co się nie obrócę to coś zeżrę. Jeździsz motocyklem?
-
Apteczny to teraz jest,pewnie sporo lekow bierze. On ma Demencje czy Azheimera,to pewnie to samo. Szkoda chlopa. Naprawdę.
-
O jakie to dobre! Można dodać że często w zdrowieniu sami jesteśmy dla siebie największymi wrogami
-
@Maat no to brzmi identycznie jak u mnie. Z pływaniem na plecach a raczej z utrzymywaniem się na wodzie było tak, że zobaczyłem jeden film. Facet pokazywał, że gdy leży się na plecach i ma się zanurzone w wodzie całe ciało i przede wszystkim ręce i nogi, oraz gdy mamy wtedy nabrane powietrze to nie ma szans żebyśmy poszli na dno. Ale jak już wyciągniemy ręce do góry to ciało traci wyporność. I to naprawdę zadziałało że mogłem się położyć na plecach i sobie tak dryfuje. No ale gorzej jest gdy dochodzi do próby płynięcia na brzuchu ta teoria mi nie zdaje egzaminu i właśnie nogi lecą w dół a brzuch spięty Zaczęła mnie później sama uczyć xd nie mogę obrażać mentorów
-
Cebulka. Co gorsze brak snu czy brak seksu.
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
brum.brum odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Łooo Pani za prace -
Brawo! Jak dobrze wiedzieć i czytać, że chce ci się żyć
-
No sam zacząłeś z pogardą wymachując bolszewikami na lewo i prawo, a teraz się dziwisz, że oberwałeś tym samym
-
Przedstawiciel ( gatunku ptaków np.)
-
nie-głupiego to aż dobrze poczytać
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
@libed z daleka wyglądasz jak moja tapeta kuchenna tyle że wiśnie się zamieniły na gruszki -
Jak w piosence Maanam: "Bolą mnie ręęęęceeee"
-
@shadow_no,tak, najlepiej z instruktorem. Ja,mimo że jestem osobą aktywną,mam słabą kondycję I na przykład jak płynę na plecach,to dupa mi idzie na dół,mam słabe mięśnie brzucha,i całą robotę muszą robić ręce, dlatego płynę wolno.
-
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane