Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Powinieneś się urodzić kilkadziesiąt lat wcześniej i prowadzić biuro matrymonialne takie w starym stylu, klienci by przychodzili do ciebie po poradę, a ty byś dobierał im partnerów wertując katalogi kawalerów i panien na wydaniu, sprawdzał posagi, pochodzenie oraz analizował szanse na udane małżeństwo, haha.
  3. No ja składałem przy 1 Komunii ale jakie to ma znaczenie, gdy składa to niespełna 9-latek. Imo głupota kazać dzieciom w tym wieku przyrzekać coś, w ogóle kazać przyrzekać coś jest samo w sobie głupie.
  4. Grouchy

    Nasze sny

    No to wygrzał.
  5. To dość świeża sprawa - zawał miałem trzy tygodnie temu. Nie wiem jak będzie dalej. Na razie sam potrzebuję pomocy.
  6. Dokładnie, nawet 2h pomocy dziennie ( na tyle przychodza pielegniarki z DPS u nas ) zmienia świat o 360stopni. No problemem chyba jest też wątpliwy standard niektorych domów opieki... Te lepsze są kosmicznie drogie zazwyczaj...
  7. Dokładnie... Chociaż niektórzy chyba ,,wybierają" częściowe wyparcie tego co ciężkie żeby dać radę...
  8. Ogólnie nie dziwię się starym ludziom że nie chcą iść do domu opieki. To jednak nieco dołujące że człowiek przestaje nagle mieć swój dom gdy miał całe życie jakiś. Dlatego pielęgniarki opiekunki sprzątaczki to chwała im za to
  9. Bo tak jest. Jak u dziadka i ojca ile bluzgów szlo nadal! My mamy w domu babcie po udarze ale ten udar to miała jak ja jeszcze w gimnazjum byłam albo konczylam podst
  10. Ja tez A np osoby które udają miłość dla pieniędzy czy innych korzyści? Mi się zdaje że takich osób będzie blisko pół nawet Xd w sensie które potrafiłyby się tak zachować, niekoniecznie mające już takie doświadczenie. To też chyba sporo socjopatii trzeba mieć nie ? wczoraj myślałam o odświeżanie tematów;3 telepraca xd Telepatia haha
  11. Grouchy

    Kącik gracza

    Filmy może i tak, nagrywarka kosztowała bodajże 299zł, a teraz komplet 25 płyt do nagrywania kosztuje ok 80zł.
  12. luos nettor

    Co teraz robisz?

    To co zrobisz ze starym? Mieszkanko swoje czy wynajem?
  13. Tak miałam podpisaną w rogu i pieczątkę bo kiedyś jakaś pani doktor zafascynowala się moja dokumentacja i poprosiła o zostawienie teczki. Jak odbierałam to recepcja ja podpisała xd
  14. Chyba możesz spróbować? Zrobić symulację ... : )
  15. Do tego to potrzebna jest moim zdaniem duża szczypta socjopatii. BTW to mój pożądany typ osobowości, tzn. chciałbym nim być, ale nigdy spotkać. To ja w takim razie jestem głupcem, bo moje zainteresowania zaczęły mocno erodować, w oczy coraz częściej zagląda potworna nuda, a nowych aktywności jakoś nie potrafię wyhodować.
  16. Dryagan, dzięki za podzielenie się. Bardzo trudna historia. Na szczęście są opiekunki i pielęgniarki ( chwała im za to..! ) i nie skończyło się dla Ciebie gorzej. Rozumiem, że tata jeszcze żyje? Strasznie to trudne, mam dokładnie to samo dośw. z patrzeniem na osobę jak na kogoś obcego... Łatwiej jest wtedy podejść z empatią, zadaniowo, zgodnie z jakimś kryterium etycznym itp.. Niemniej czasem zżerają mnie wyrzuty. Nie mam póki co aż tak trudnej sytuacji, żeby wszystko było na mojej i tylko mojej głowie... Totalnie nie, a mimo to czasami ciężko jest się skontrolować i w słabszych momentach nie reagować na triggery kiedy osoba pociąga za te stare sznury... Strasznie ważny temat... mam wrażenie, że mało się o tym mówi
  17. Dzisiaj
  18. luos nettor

    Kącik gracza

    To może coś pokręciłem, lecz oryginalne płyty z filmami to już tanie nie były i nie są chyba do tej pory.
  19. Dobrze że jutro piątek i troszkę odpocznę od pracy
  20. Grouchy

    Kącik gracza

    Ale jeszcze kilka czeka w pudełku bo razem z nagrywarką kupiłem pudełko z 5 czy 6 płytami. W 2017 roku Tyle że wtedy koszt takiej nagrywarki to były grosze więc nie wiem co to za burżujstwo.
  21. Grouchy

    Kącik gracza

    Raz nagrałem jedną płytę jako backup
  22. To ja założyłam ten wątek Haha, widzę to. Ciekawa jestem, czy macie jeszcze jakieś przemyślenia? Przewija się trochę filmów na yt na te tematy. Pamiętam taką laskę na fejsie na grupce pewnej, kiedy właśnie mówiła o swoich problemach ze znalezieniem ludzi, i ogólnie w kontakcie i mówiła o swojej wyższej inteligencji. Znam osobę, która ma zabadaną inteligencję i jest ponadprzeciętna. Znam ją dobrze i wiem o tym. Do tego doszła diagnoza tego lżejszego ChADu (jest młoda jeszcze) i ma problemy z równieśnikami. No i tak sobie myślę, że ci bardziej inteligentni są w mniejszości? Dobrze kminię? I ci przeciętni to oczywiście wyczuwają. Czytałąm biografię Elona Muska i jego problemach z rówieśnikami. Był też nękany. No i takie tam.. Wg mnie można odświeżyć trochę temat, jeśli macie jakieś spostrzeżenia jeszcze.
  23. składam kondolencje, a jego dusza niech spoczywa w pokoju parę miesięcy mój kolega się powiesił, nie był to dla mnie ktoś bardzo bliski, jednak kiedyś się trzymaliśmy jako znajomi. bardzo dobra osoba, dobrze o nim myślę i nie wyobrażam sobie, co czuje człowiek, który już się tego podejmuje. To ogromna tragedia dla bliskich.
  24. najlepsze uczucie być tu i nie słyszec całego gówna, jakieś taki uczucie wolności jestem rozleniwiona, mam do ogarnięcia mieszkanie, ale po prostu nie mam siły w tym momencie. Trochę mnie rozjechały ostatnie dni mocno psychicznie i trochę fizycznie. Spałam ponad 12 godzin, musiałam to odespać. Ale jestem bez energii, jednak czuję spokój i szczęście, że podjęłam tę decyzję. Także pozytywnie.
  25. wiecie co, muszę Wam coś ważnego powiedzieć, to naprawdę istotne: BBBBBbbbędzie dobrze!!!! i dont, so a i am, and im not okay, im fine and i dont, so i am here for you to take you home into my mind, and so i am, and so i am not dont u know how i look when i have bad dreams? i am witch, and i am angel so i will take u to antoher planet, okay?
  26. Tak. U mnie to ojciec i chyba jedyny sposób, w jaki da się to jakoś pogodzić, polega na tym, że z czasem zaczynasz trochę patrzeć na niego jak na innego człowieka. Kiedyś to ja byłem od niego zależny i bardzo się go bałem. Teraz role się odwróciły i to on jest stary, schorowany i zależny od pomocy innych. Tylko że to nie działa tak, że wraz z wiekiem człowiek nagle zmienia charakter, a jeśli zmienia to często na gorsze. Ojciec nadal potrafił stawiać sprawę tak, jakby to było oczywiste, że mam się nim zajmować, bo jestem synem i to mój obowiązek. Nie patrzył jakim kosztem to się odbywa. Najtrudniej było wtedy, kiedy moja żona ciężko zachorowała, miała operację. Miałem wtedy na głowie dom, dziecko, opiekę nad nią, pracę i jeszcze ojca. A on nie chciał ani słyszeć o domu opieki, ani nawet o tym, żeby ktoś obcy przychodził do niego do domu. Chciał, żebym to ja wszystko ogarniał. I człowiek robi, bo z jednej strony pamięta wszystko, co było, a z drugiej patrzy na starego, chorego ojca i jednak nie potrafi powiedzieć: radź sobie sam. Przynajmniej ja nie potrafiłem. Dopiero kiedy dostałem zawału, coś się zmieniło. Ojciec chyba się przestraszył i zgodził się na płatną opiekę. A może moja żona po prostu tym razem postawiła sprawę jasno albo w ogóle go nie pytała. Szczerze mówiąc, nawet nie dociekałem. Więc chyba nie ma tu jednego sposobu na „pogodzenie” trudnej relacji z opieką. Można pomagać komuś i jednocześnie nadal pamiętać, że ten ktoś cię kiedyś ranił. Jedno nie unieważnia drugiego.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×