Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Heledore

    Ku lepszemu

    Rozumiem. Nie lubię tylko, kiedy własne zdanie pokazuje się jako prawdę objawioną.
  3. W ogole fajnie sie posmiac ze znajomymi.
  4. A ja poczułam różnicę między 200 a 300. Znacznie wyprostowało mi stan mieszany.
  5. Heledore

    Ku lepszemu

    Imponujące jest to, że Ty też masz co chwilę zmiany faz, a tak chwalisz teraz leki, jak to bardzo na Ciebie nie działają. Dowód anegdotyczny to kiepski dowód
  6. Sigrid

    Ku lepszemu

    Ja się akurat zgodzę z @Carmen Stella. Boję się skutków ubocznych. Już wystarczająco ich mam po lekach. Podziękuję.
  7. Ja tez mam niestety slaba pamiec. Czasem nawet zapominam imiona dzieci, choc dzieci moich znajomych bardzo lubie i naprawde mnie interesuja gdy o nie pytam. Ale wiadomosci szybko wylatuja mi z glowy. Najbardziej nie lubie gdy ktos mi cos mowi w tajemnicy, bo potem sie zawsze boje, ze zapomne, ze to tajemnica i sie wygadam.
  8. To jest najlepsze w długoletnich znajomościach można sie czasem posikać ze smiechu
  9. Ja nie mam prawa jazdy, bo mam fobię społeczną, za bardzo się boję jeździć.
  10. O tym, co u nas, co robilismy, co przeczytalismy, obejrzelismy, o polityce, o pracy, jakies wspominki, ogolnie o zyciu.
  11. No wiem ja tez tak robie to jest po prostu update chociaz często robie to z grzeczności, bo zauwazylam, ze jak ktos osobiscie mi o czyms nie powie albo jakos tego nie odczuje specjalnie to nie koduje tych informacji. Często zadaje takie pytania z czystej kurtuazji, bo w sumie skoro muszę pytać kogos to oznacza ze ta osoba nie jest dla mnie już tak bliska i nie wiem tego od niej i nie zapamiętuje tego. nigdy nie pamietam wieku dzieci moich znajomych i zawsze podstępem w rozmowie próbuje wykminic bo sie wstydzę po raz kolejny pytać i przyznać ze zapomniałam tematy dzieciowe typu mój Jasiu ma już 28 miesięcy i idzie do żłobka/przedszkola itd. brzmią w mojej głowie jak szum. Nie koduje tego po prostu mimo ze próbuje
  12. Jest to plotkowanie, ale takie plotkowanie nie przeszkadza mi. Wem, ze o mnie tez pytaja i wiem, ze dlatego, ze mnie lubia, a nie widujemy sie juz tak czesto.
  13. I tez sie nie obgaduje typowo u mnie wśród znajomych - w sensie ze tak wrednie i negatywnie/kpiaco. Dziewczyn mam 2 grupy i tez nie obgaduje 1 grupy do 2 grupy nawet, co dopiero w ramach jednej grupy. Nie sprzedaje jakichś intymnych info o jakiejś nawet jak są bardzo ciekawe. I w sumie mogłabym sie zasłonić pseudo troska sama nienawidze jak ktos mnie rozkminia(nawet miło) i gada coś o mnie, wiec staram sie nie robić innym tego czego sama dosłownie nienawidze.
  14. Można o sobie;) swoich sprawach/problemach/planach o pisiorach. O serialach, muzyce naprawdę jest wiele tematów Wakacjach, zdrowiu (pozdrawiam millenialsow) i wiele wiele innych No taki update co u kogo, zwłaszcza jak są rozsiani. Nie musi być niemile. Ale wciąż dla mnie nosi to znamiona plotkowania
  15. To o czym wy rozmawiacie jeśli nie plotkujecie? Ile można mówić o pogodzie
  16. Ba, no wiadomo, ze na wlasnym punkcie jest sie najbardziej wrazliwym Ja tez plotkuje ze znajomymi o innych znajomych, ale nie mowimy zlych rzeczy o nich. Raczej mam takie towarzystwo, ze obgadywanie kogos, zwlaszcza wspolnego znajomego, byloby zle widziane. No i nie gadamy tylko o tym. Choc przyznaje, ze zdarzylo mi sie tez obgadywac ludzi, ktorych nie lubilam, albo smialam sie z kogos. Wiem, ze nie jest to ladne zachowanie.
  17. po zmianie leków w miarę spokojnie chyba że się sam nakręcam ale 4 dni to zbut krótko by cokolwiek mówić
  18. Co prawda, to prawda. Sam nie przepadam za informacjami zwrotnymi. No ale pewnie nie ja jeden
  19. Krejzi1

    Filmy i seriale

    Ale bida z nędza ten netflix. Wchodze tam co kilka(naście) tygodni i nigdy nic nie ma. Wysępiłam wczoraj na obczajke i oczywiscie zaczelam od skrollowania 20 min po czym stanęło na jakims średnio interesującym dokumencie kryminalnym na sile.
  20. Nie wiem czy cecha narodowa, raczej wszędzie plotkują moze i podnosi endorfiny, zawsze to latwiej gadac o kims niz o o sobie coś konstruktywnego/przyjac jakaś opinie o sobie;) wtedy nagle wszyscy są nadwrażliwi i delikatni, o skomplikowanej psychice
  21. Ogólnie plotkowanie to nasza cecha narodowa, tak sobie myślę. Udowodnione że podnosi endorfiny
  22. Masakra no wspólny wrog albo Ogolnie tylko jakies plotki, ze ktos tam coś tam. wspolny wrog to zupełnie rozumiem, ze łączy, ale budowanie wiezi między kims poprzez plotkowanie to niskie. dla mnie to jest najbanalniejszy temat, po który można sięgnąć, stad pewnie popularność plotkowania. Sama gdy jestem skazana na towarzystwo jakiejś randomowej osoby a muszę rozmawiać, to żeby znieść ten dyskomfort zaczynam plotkę zw. Z jakims miejscem (praca, osiedle) i wtedy praktycznie zawsze leci;) ale gdybym na przykład z moimi koleżankami nie miała innych tematów niz plotki to uznałabym to za mocno smutne.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×