Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Czy to ma znaczenie ze iksinska sie rozmnoży a Kowalska nie dla przedłużenia gatunku? Nie wiec to nie jest instotne ze to ty akurst swoje geny zostawisz a nie twoja kolezanka. W takim sensie masowym coś pozostawimy ale to moim zdaniem to ze to zrobisz konkretnie ty nie ma żadnego znaczenia i ten pierwiastek ‚ciebie’ w tej całej masie sie rozmywa a pamiętać będą max wnuki
  3. Może być nieważny. Akurat ja jestem z takiej rodziny że mam duzo historii i nawet jak nie żyłam wtedy co pradziadkowie to nie są dla mnie obcy. Bo duzo o ich losie wiem. Szkoda że inni tak nie mają bo takie historie mnie np fascynuja
  4. To ma sens właśnie taki i kazdy gatunek do tego pędzi. Czy oni cos pozostawiają po sobie? Tak i nie
  5. Jak 1 raz byłam w covidzie to generalnie wszelkie wnioski były na wyrost xd no ale musiała raz mi jakaś odpowiedź zwrotną. Na pewno nie miałam problemu z tym co ostatecznie stwierdziła wtedy
  6. No o tym mowie właśnie, ze goni do tego biologia aby przedłużać gatunek, a jednostkowo zostają po tobie prawnuki, ktore cie nie znają. Jezeli komuś nie zależy na przedłużaniu gatunku bo ta perspektywa ich nie dotyczy (bo jest odległa i nie będzie za ich życia i generalnie maja prawo mieć to w dupie) no to argument ‚pozostawiania po sobie’ tez jest dla takiej osoby nieważny.
  7. Też jestem zdania że to więcej PR ma zrobione i moda na to niż to faktycznie pomaga. Może jakieś skrajne przypadki gdzie trzeba resocjalizacji to by skorzystały. A tak słyszę że 20 lat ktoś chodził i w kółko gadał to samo i mu nie pomógło no to jak tyle lat mogł próbować? Byłam na 3 terapiach i podziękuje za kolejne
  8. Adopcja akurat jest trudna do ogarnięcia prawnie z tego co słyszałam. Natomiast na pewno nie nie jest to czarno białe te pobudki by mieć dzieci. Posiadanie jak i nieposiadanie dziecka związane są wg mnie i z egoizmem i altruizmem. Bo da się wymyśleć przykłady i na to i na to więc to ciężki temat do generalizowania A co do biologii. Hm argument że są wojny i zanieczyszczona planeta a klimat będzie kazał migrować mnie nie przekonuje. Jakoś przedłużenie gatunku jest ważniejsze właśnie z punktu widzenia biologii W sensie na logikę powinni być tak w każdym gatunku zwierząt i nie tylko
  9. take

    Wkurza mnie:

    Chyba nie mam czym się posmarować... Nawet mogę mieć trudności z ogarnięciem ubrań roboczych, mogę mieć tylko pidżamę i ubrania oficjalne. Chciałem dziś iść na spacer, ale tata popsuł mi plany i humor tą durną sprawą koszenia trawy. Uważam, że choroby odkleszczowe powinny CAŁKOWICIE wyginąć. Są mniej potrzebne niż dziura w moście.
  10. nie umiem odpowiedzieć lubisz dzieci?
  11. sailorka

    zadajesz pytanie

    tylko notki od wydawcy jakie książki lubisz?
  12. Dalila_

    Untermensch [*]

    Jakiś przyglup ale takich osób nie brak
  13. sailorka

    Pytania TAK lub NIE

    tak kiedy ostatni raz myłeś/aś lodówkę?
  14. sailorka

    Czy masz?

    tak masz karabińczyk przy kluczach?
  15. sailorka

    Co jest gorsze X czy Y?

    mac szczepienie czy pobieranie krwi?
  16. zoo huśtawka, karuzela, zjeżdżalnia?
  17. sailorka

    NOWE X czy Y

    rozmaryn papryka słodka czy ostra?
  18. sailorka

    X czy Y?

    dzik samsung galaxy czy iphone?
  19. sailorka

    HIT czy KIT?

    kit, jestem przeciwna drzemka w ciągu dnia?
  20. sailorka

    Skojarzenia

    najważniejsza wartość
  21. Więc ja nie mam nic do dodania w tym temacie, bo Żadne opisy widzeń świętych cię nie przekonają w takim razie.
  22. Jest coraz cieplej, a trawa rozrasta się w błyskawicznym tempie, dziadek mnie też posyłał do koszenia. Nie wkurzałem się, bo o gospodarstwo dba się razem, jesteśmy młodsi, mamy więcej sprawczości. A tobie szczególnie przydałoby się trochę ruchu! Takie są też cechy mieszkania z rodziną, trzeba się dzielić obowiązkami. Jak się boisz kleszczy, to posmaruj nogi ekstraktem z wanilii.
  23. Aha i jeszcze jedno. Dokładnie identycznie zachowują się nie- i antykatolicy więc to nie jest jakaś katolicka cecha.
  24. Ale o ile dobro i zło da się zdefiniować i nawet przyjąć jakieś kryteria do ich zmierzenia to czemu w tym samym zdaniu jako pewnik piszesz o niebie i piekle? Ja "nie dostaje pierdolca" gdy o tym słyszę, tylko po prostu pytam skąd ta pewność, że istnieją. Bo Ty nie mówisz, że wierzysz w to, że tak jest tylko mówisz wprost, że tak jest. A ja jestem otwarty na różne koncepcje i chciałbym się też z tym zapoznać. Ale wszystkie opisy nieba czy piekła nie trafiają do mnie. Mimo, że ja naprawdę jestem otwarty na to i nie żartuje sobie ani nie podpuszczam. Po prostu jeśli wiara ma polegać na tym, że mamy uwierzyć w coś czego rozum nie akceptuje to u mnie ta bariera jest nie do przeskoczenia
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×