Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
W moim przypadku czuje że jestem uzależniony od tych leków. Ale pisze to tylko o sobie. Każdy może mieć inaczej. I szanuje to. Wasze argumenty do mnie trafiają. Ale wewnętrznie czuje, że coś jest na rzeczy.
-
W dzień było w miarę spokojnie, teraz jednak czuję jakieś napięcie i lęk.
-
Nie zrzucaj winy na Melodię! To Ty pomyślałeś o elfach : /
-
Ja odkąd rzuciłam wszystkie leki na przełomie września/października i miałam zespół odstawienny to miałam koszmary. Do teraz mam problemy z zaśnięciem, bo boję się, że to wróci. Nigdy nie miałam takich koszmarów jakie w tym czasie. Pamiętam je tak wyraźnie i intensywne jak nigdy wcześniej. Pamiętam, że czytałam książkę Kinga. I to, co wyczytałam na kartkach książki działo się dookoła mnie. Wystarczyło odłożyć tę książkę i wszystko by się skończyło. Ale ja byłam jak zahipnotyzowana, tak pochłonięta, że coś nie kazało mi przerwać. Były tam potwory, dokładnie do dzisiaj pamiętam ich krzyki, jęki i pochrząkiwania. Smród czuję w nozdrzach nawet teraz. Sny mieszały się ze sobą: jakieś nieartykułowane dźwięki, płacz dzieci, cmentarze a na nich demony, co odprawiały czarne msze. Akty przemocy z użyciem krzyża, potworne, zdeformowane psy, z których pysków sączyła się ślina pomieszana z krwią. Takie sceny rozgrywały się w tym śnie, a ja nie mogłam przestać czytać książki, zaraz jednak budziłam się z poczuciem lęku i bałam się dalej zasnąć. Dlatego siedziałam nocami przy mamie, bo to mnie jakoś jeszcze trzymało. Nigdy w życiu więcej nie chcę czuć tego, co czułam w tych snach.
-
Podróż.
-
Przecież to nie moje jacuzzi. Melodiaa?! Co Wy tam robiliście??
-
Nie xD i nie. św. Mikołaj to stary dziad, który lubi małe elfy. Sugerujesz zabawę w starego dziada i małe niewinne istoty? Jeszcze w pianie?
-
Co rusz mnie kusi do wygłupów, ale na szczęście zdrowy rozsądek wygrywa i większość z nich pozostaje tylko w wyobraźni. Pewnie tak. Ale jeszcze zanim sobie wytatuował głowę, to też najczęściej widywałam go w nakryciach głowy. Zerknęłam na zdjęcia przed i po, no i tragedii nie ma, różnice są zauważalne ale efekt wow to to nie jest. Ja się jeszcze zastanawiam nad przebiegiem takiego zabiegu przecież ten preparat trzeba jakoś równomiernie rozprowadzić, a to się robi ręcznie.
-
Żeby nie było widać, że ma zakola. Niektórzy mają na tym punkcie kompleksy, zamiast np. powiedzieć, że to jest powycierane od kobiecych ud.
-
Dziś mi się śnił mój zmarły nauczyciel ze szkoły i @Dalila_. Motywowała mnie by ratować świat.
-
Przecież taka piana od razu się kojarzy z siwą brodą. A siwa broda z Mikołajem. Tobie nie? A byłaś grzeczna w tym roku?
-
Lubisz bawić się z elfami w Świętego Mikołaja? Oj....
-
Po co tyle piany skandal. SKANDAL Chociaż z drugiej strony... Pobawimy się w świętego mikołaja i elfa?
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
cynthia odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Za uśmiech mamy. -
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
shadow_no odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
@Lusesita Dolores gratulacje dla siostry! Ja dziś wdzięczny jestem za to, że mam dużo cierpliwości. Czasem to męczy ale jednak to ogromna zaleta tak sobie myślę jak czasem obserwuje innych -
Tylko się nie zgub w tej pianie.
-
Łoooo kąpałabym się!!
-
Ja też jestem zależna od tych leków. Przekonałam się o tym w październiku kiedy wszystkie odstawiłam. Ale to nie jest równoznaczne z uzależnieniem. Nasze choroby powodują zaburzenia biochemiczne w mózgu i aby to wyrównać bierzemy leki. Mylisz uzależnienie od zespołu odstawiennego.
-
-
No ale to taka pułapka językowa... Bo każdy z nas jest zależny jeśli bez nich czuje się źle. Po coś je przecież bierzemy. Ale mechanizm uzależnienia jest trochę bardziej złożony. Musi występować kilka czynników, głód itp. To że się źle czujesz jak je odstawisz to normalne bo dla mózgu to szok. Ale uzależneinie na czymś innym polega. Często odstawianie substancji od których jesteśmy uzależnieni musi odbywać się w szpitalu pod ścisłą obserwacją. Od prawdziwego uzależnienia możesz się przekręcić itd. itp. zależny to nie to samo co uzależniony imho Ale to każdy sobie może doczytać więcej. Nie chcę się już mądrzyć na ten temat bo coś moje argumenty w tym obszarze zwykle lecą obok odbiorcow
-
Zależy czy w jacuzzi będzie chłop czy baba
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
Lusesita Dolores odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Za to, że moja siostra zdała ostatni już w tym semestrze egzamin z anatomii -
Wiesz, ja byłem w szoku że to uzależnienie skoro wszędzie trąbią o tym że te leki nie uzależniają. No ale może tylko mojej osoby się tyczyło, że jestem zależnych od tych tabsów Moze reszta osób nie To podobnie jak byłem mocno zdziwiony że alkohol to twardy narkotyk…no i również się zgadzam ( sama chemia tylko w płynnej postaci )
-
Mamy 52 tygodnie w roku może któryś zaskoczy Ja do dziś lubię z smalcem z mięskiem i sola Mogę liczyć tylko na psine już Czy wolicie zdjęcie jaccuzi czy miasta
-
Zapisz i zagadaj o tym z doktorkiem. W sumie tak byłoby chyba najlepiej się upewnić i raz na zawsze rozstrzygnąć
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane