Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Klub Axe czy Old Spice?
-
Narobilas mi smaka i tez sobie zrobilam kanapki z serem i ogorkiem, ale swiezym, bo takiego mialam. Poza tym wypilam 2x smoothie (mleko owsiane, platki owsiane, banan, maliny), zjadlam zupe pomidorowa i suszone truskawki.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Żaba Monika odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Oo, a co, nie mozna pomagac dzieciom w lekcjach? -
no znowu zdjęcia.
Raul silva odpowiedział(a) na Niewkopomonowana temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
Masz bogato/ dużo rzeczy w pokoju - Dzisiaj
-
Ekranik.
-
Śniło mi się, że uciekałam przed powodzią w cudzych butach. To musi coś znaczyć.
-
chyba nie biegać, czytać książki, siedzieć na necie, rozmawiać z ludźmi a Ty?
-
tylko w aucie a Ty?
-
wcale wolisz gry po sieci czy single player?
-
tak masz karabińczyk przy kluczach?
-
szambo brud czy smród?
-
pensja las liściasty, iglasty, mieszany?
-
perkusyjne Atlantyk czy Pacyfik?
-
w klubie pub czy klub?
-
Aplikacje mobilne
-
Mogę powiedzieć, że po powiedzeniu o swojej chorobie pewien facet zniknął bez słowa. Wcześniej chodziliśmy do różnych miejsc i nawet przywoził mi do mieszkania leki na grypę wydawał się zainteresowany i dobrze się razem dogadywaliśmy. Jednak tak jak mówię: wieść o mojej chorobie go odepchnęła i zapadł się kompletnie pod ziemię. Druga sytuacja, to mój były kiedyś mi powiedział, że "odkochał się, bo jestem chora". Jeszcze innym gość z którym byłam na kilku spotkaniach po wieści o moim ChAD powiedział, że na pewno jestem wykluczona społecznie i że jestem wyrzutkiem. Ten gość i tak okazał się palantem, bo jego teksty złośliwe zdarzały się coraz częściej. Ludzie nie rozumieją tej choroby. Ludzie nie chcą być z chorymi psychicznie. Dla nich to są osoby przegrane lub niebezpieczne. Mogą wykorzystać Twoje słabości, jeśli je poznają. Mogą Cię nazywać szalonym przy każdej możliwej kłótni. Jeśli sama wiadomość o chorobie ich odpycha, no to trudno. Trzeba to przełknąć. Nie jestem ekspertem od znajdywania partnerów, bo już mi to bokiem wychodzi. Jestem jeszcze na etapie wychodzenia z pewnej, długoletniej relacji, która tylko pogłębiała moje problemy. Na ten moment nawet nie myślę o zakochaniu się. Nie chcę tego, ale czuję, że powinnam kogoś mieć. Rodzina na pewno by się ucieszyła. Pytanie tylko, czy ja tego chcę. Niby tak i niby nie. Męczy mnie szukanie i poznawanie kogoś od podstaw. Mogę być potem pełna nadziei i oczekiwań, a facet dowiedziawszy się o zaburzeniu ucieknie. Jestem też z charakteru dość trudna i tak samo trudno jest mi kogoś znaleźć. W zasadzie znajdywanie kogoś nie jest łatwa rzeczą, nawet u zdrowych. Chyba najłatwiej ludzie łączą się w pary, gdy są ekstrawertykami i ciągle imprezują, są piękni i młodzi
-
Numer użytkownika.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane
-