Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
cynthia odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
ojjj no tak to nie można nie wiem, czy jest sens zaczynać znów terapię, skoro mam takie podejście, takie a nie inne emocje wywołuje u mnie terapia. Nie mówię, że nei może mi pomóc, ale ze swoim podejściem raczej więcej nie wyciągnę -
Mnie nigdy nie nagrywano, przynajmniej nie pamietam żeby tak było. Nie zastanawiałam sie nad tym czy bym się zgodziła choć mysle że to albo w celach nauki innych psychoterapi, albo podzielenia sie z superwiziorem. Ja też czasami nie wiedziałam o czym mówić, choć nie do końca dlatego ze nie mia,łam tematu, tylko bardziej dlatego że nie byłam gotowa na poruszenie jakiegoś.
-
tego malowania po numerach nie probowalam. Ale przyklejanie cekinów to świetna rze. Skupiasz się tylko na tym. Coś w stylu medytacji. Ja zawsze do tego slucham muzyki na sluchawkach. Mega przyjemnie zajęcie.
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
Catriona odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
Ale ja pod słowem stagnacja nie mam na myśli milczenia, mam na myśli luźne i nudne czasami sesje na tematy o niczym. Ja mam teraz większość spotkań o niczym, ale ja już kończę terapię i rzadko się zdarza, żebym miała coś istotnego, mimo spotkań max 2 razy w miesiącu. Ostatnio np. całą praktycznie sesję przegadałyśmy z terapeutką o książkach i w sumie zaraz się jej przypomnę bo miała mi wysłać tytuł jednej książki i tego nie zrobiła -
najśmieszniejsze, że mój ex też ma schizofrenię, a mnie zostawił jak taką szmatę, jeszcze że mamusia mu kazała. Skoro woli słuchać swojej mamusi to już jego wybór. To on się o mnie starał.A uważałam go przede wszystkim za przyjaciela.
-
Nie, ja nie mam w ogóle takiego widoku, ze widać jakies grafiki;) a ty na kompie czy telefonie? Ej nie śmiejcie sie to przecież w ogóle nie ja
-
tam nie ma modkow ani blokowania ani kasowania, jak przyjdziesz to ja tez tam przyjdę
-
Kawa jak najbardziej A faworki to raczej na tłusty czwartek zostawiam Będę robić znaczy się. I zastanawiam się też nad robieniem pączków, zobaczymy co z tego wyjdzie Dzisiaj dobry - na leniucha
-
Nie chodzi o Twoją toksyczność, tylko towarzyszenie komuś w takim doświadczeniu wymaga dużo odwagi, wrażliwości itp. Nie wszyscy potrafią to unieść. Sam nie wiem czy bym potrafił, więc nie będę się mądrzył.
-
I już do siateczki dziekuje do widzenia dobranoc Pomijając już ze ciężko to gowno które wstawił nazwać forum
-
Czy Wy tez macie u gory po prawej stronie w "Opublikowane grafiki" te kopulujace ludki z gadu gadu?
-
bo co boją się ze tam pójdziecie?
-
Nie reklamuje się tutaj innych for.
-
rym cym cym cym er ce ce ce ce
-
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
cynthia odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
może masz rację, ale ja po prostu nie potrafiłam dalej się angażować. A te długie milczenie na terapii nie jest dla mnie wymowne, a jedynie mnie stresuje i nuży. może masz rację, ale ja po prostu nie potrafiłam dalej się angażować. A te długie milczenie na terapii nie jest dla mnie wymowne, a jedynie mnie stresuje i nuży. w ogóle miał ktoś do czynienia z indywidualną terapią, na której terapeuta nagrywał całe spotkanie? pamiętam jak chcieli to zrobić na Szpitalnej, Catriona,a ja się nie zgodziłam bo powiedziałam, że chcą mnie nagrać, a potem ze mnie śmiać xd -
Normalny (tak mi się przynajmniej wydaje ) nastrój.
-
To Byczy podszywa się.
-
no to jest śmieszne, ale i tragiczne. Pantoflarz. Nie wydaje mi się, bym była osobą toksyczną. Nie kierują mną emocje, jestem spokojna, zawsze się podporządkowuję. A może ja tej toksyczności nie widzę. Nie wiem. dlatego ja już nie nazywam nikogo przyjacielem. Te słowo i te emocje już mnie nie dotyczą.
-
Znam ten ból, właśnie dlatego już nie nawiązuję relacji - nawet koleżeńskich - w pracy. Kiedyś lata temu tak właśnie było - koledzy się odwrócili ode mnie jak trafiłem do szpitala.
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
Catriona odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
Jakbym miała kończyć terapię za każdym razem gdzie pozornie tematy mi się kończyły, a przynajmniej te, które ja uznawałam za ważne i o których chciałam mówić, to moja terapia musiałaby się w ogóle nie zacząć, bo po wyjściu z Kliniki moja terapeutka wiedziała już o mnie wszystko co najistotniejsze i część rzeczy przerobiła się w Klinice. Etapy stagnacji w terapii są i są potrzebne dla "oddechu" od ciężkich rzeczy, ale to rzadko jest oznaka, że przerobiło się wszystko, tym bardziej po półrocznej terapii. -
Xd Dziewczyna mu zabroniła, no nie wierzę. Jak już, to pożegnać się na pewno nie zabroniła. No cóż, to musi być ciężkie dla innych, ale też bym się czuł rozczarowany na Twoim miejscu
-
Ja kiedyś namiętnie kolorowałam czy to mandale, czy większe obrazy. Też świetna sprawa. Ale nie podeszło mi malowanie po numerach.
-
Jak się dzisiaj czujesz?
-
zalał bym ciebie
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane