Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Znaczy wiesz... teraz ludzie odpisują kilku osobom na raz. Tzn nie mówię o sobie. Ale większość ludzi ma parę osób z którymi nadaje np. na mess. I tu odpisze temu, tu tamtej. Idzie robić kawę. Odczyta wiadomość, ale nie odpisze, bo musi właśnie zalać kawę. Coś tam jeszcze ogarnia, jakieś, zęby, twarz. Zanim odpisze minie kolejnych 30 minut. Ktoś lekko nadwrażliwy uzna, że ta osoba go olewa, a on po prostu robić coś co zrobić musi. No i dobra. Odpisze tej osobie, ale idzie się ubierać do pracy. W pracy kilka wiadomości wyślę, odczyta. Potem wraca do domu. Robi obiad. Pewnie odczyta kolejne wiadomości. Zje obiad, włączy film. Lub zrobi cokolwiek innego, co lubi. Jeśli w danej chwili nie ma ochoty na jakieś bardziej angażujące rozmowy, to cyknie fotę z danej chwili. Pod wieczór zwykle ludzie są bardziej nastawieni na pisanie "non stop" i wtedy zwykle ludzie się żegnają na dobranoc. Ale według mnie robią to z osobami, z którymi w danym dniu pisali dość dużo lub są dla nich ważni. Także nie ma co się rozwodzić nad kulturą pisania w internecie. Bo to bywa różnie. Jednego dnia nie będziesz miał ochoty na żadne dłuższe rozmowy, kolejnego będziesz miał coś do powiedzenia, wyślesz - poszło. NIe musisz oczekiwać jakiejś dlugiej odpowiedzi. Czasem wystarczy, że ta osoba to przeczyta. Ty wiesz, że interesuje ją to co napiszesz. Myślę, że wielu ludzi czuje coś takiego, że się zastanawia, czy ten kto z nami pisze, chce z nami pisać? Ja tak mam/miałam i pewnie będę mieć. NIe jestem obojętna, gdy na czyjejś obecności mi zależy. Co nie oznacza, że wymagam nieustannej rozmowy ze mną, czy komunikowania o każdym "z/w". Nie. Dla mnie ważne, że ta osoba ze mną wymieni choć kilka zdań. Jeśli jest to tylko kontakt internetowy np. przez wzgląd na odległość, to czasem trudno się połapać, czy ta osoba nas naprawdę lubi, bo nie widzimy jej, nie czujemy jej emocji. No chyba, że ktos potrafi posługiwać się zdaniami rozbudowanymi, złożonymi i emocjonalnymi. Wtedy mniej więcej wiemy, czy ten ktoś chce z nami rozmawiać. Ważne też jest to, o czym rozmawiamy. Czy tylko o głupotach. Czy tylko o poważnych. A może i jedno i drugie? Wtedy to na plus wielki. Rozumiem, że chcielibyśmy byc w czyimś centrum, czasem są takie w nas potrzeby. Ale obowiązki robią swoje. Człowiek też często jest tak zmęczony, że nie jest w stanie pisać, albo ma nastrój na zrobienie czegoś innego. Np. książka, czy cokolwiek. Wiem, że temat jest o znikaniu, ale trochę rozwinęłam temat. Bo jedno z drugim się wiąże. Autorko postu, jeśli czujesz, że osoba Cię unika, to może przestań pisać pierwsza parę razy i zobaczysz, czy ta osoba będzie chciała kontaktu. Tak chyba najłatwiej. Brak pożegnania bym traktowała z przymrużeniem oka. Tak samo jak pisanie, że idzie się coś robić. Ja nie zawsze to robię. Zależy też do kogo, i czy w danym momencie rozmowa była intensywna. No , musisz wyczuć sprawę. Internety to internety. Tu nigdy nie będzie tak, jak na żywa. trzeba to sobie rozgraniczyć. Ach, ale się chyba rozpisałam.
-
A swoją drogą już nie jestem wysysaczem energii czy tam jak mnie nazwałaś? Bo ośmieliłem się napisać, że coś mi się nie podoba? Hm. Masz talent do wbijania ludzi w ziemię.
- Dzisiaj
-
Nie wiem, rano piję dwie, I rano się najgorzej czuję. Nie moge się skupić, trochę jakby mi serce szybko biło. Nie mogę czytać dłuższych tekstów, bo mnie to męczy strasznie. Wtf
-
Mi kawa nie gryzie się z lekami
-
Kurde, mam podejrzenie, że to przez kawę się tak czuję. Albo mieszanie kawy z lekami xd Muszę zrobić te głupie badania krwi. Chyba jak się ukończylo 40, to jest jakiś pakiet czegoś tam na nfz? Ktoś coś kojarzy?
-
Zaraz wychodzę do pracy i znowu ciężki dzień - dużo roboty... Ale ogólnie samopoczucie ok, bo wszystko idzie do przodu. Tylko zimnoooo... Teraz na zewnątrz jakieś -10 i śnieg po pas Jakoś trzeba się przedrzeć
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
-
Czy propranolol zniesie objawy uboczne od wenli jak nadpotliwość z powodu stresu, uderzenia gorąca, pobudzenie, lękliwość? Jak na razie biorę 1x 10mg i kompletnie tego nie rusza i nie wiem czy prop w ogóle tego nie ruszy czy trzeba większej dawki. Czy jeśli psychiatra przepisał mi prop, to czy lekarz rodzinny może mi znacznie zwiększyć dawkę prop, czy nie będzie się chciał wtryniac w leczenie?
-
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Ale słodko zmęczony Też tęsknię za akwarium, miałam rybki i nie wiem co się z nimi stało pod moją nieobecność, gdy byłam w szpitalu..
-
Nerwica wegetatywna (somatyczna). Kto ją ma?
shadow_no odpowiedział(a) na Honey_lady temat w Nerwica lękowa
@Agnieszka2331 jeśli wykluczone są potencjalnie wszystkie powody fizyczne no to chyba sprawa jest jasna. A próbowałaś coś "doraźnie" kiedyś wziąć uspokajającego? Lepiej jest wtedy? -
Flashbacki, że aż zmroziło. Jeszcze w indyczniku bym się spodziewał Lisa. Ale tu?
-
Prawidłowo... : )
-
- Wczoraj
-
Ale czemu to piszesz jeszcze raz? Z resztą chuj z tym
-
Jest psychologiem, seksuologiem, terapią chyba ACT, ale też jest po drugim roku szkolenia cbt. Zobaczymy. Po 1 spotkaniu ciężko mi ocenić ….
-
Do chałupy wojna może przyjść, chałupa nie ma wyboru nie dostać się na wojnę. Chałupy są nieprzesuwalne
-
Nerwica wegetatywna (somatyczna). Kto ją ma?
Agnieszka2331 odpowiedział(a) na Honey_lady temat w Nerwica lękowa
Jeszcze nie ale wiem że moja nerwica wróciła są identyczne objawy każdego dnia po robiłam wszystkie możliwe badania plus ekg prześwietlenia USG a pieczenia i bóle jak były tak sa
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane